"Dziś podjęliśmy decyzję o wstrzymaniu dostaw oleju napędowego na Ukrainę. Wysyłki nie zostaną wznowione, dopóki tranzyt ropy do Węgier rurociągiem 'Przyjaźń' nie zostanie przywrócony" - napisał Peter Szijjarto w oświadczeniu opublikowanym na X.
Zdaniem szefa węgierskiej dyplomacji decyzja władz w Kijowie o niewznawianiu tranzytu ropy rurociągiem "Przyjaźń" ma podłoże polityczne. Minister zarzucił Ukrainie, że "celowo naraża bezpieczeństwo energetyczne Węgier", mimo że, jak przekonywał, Budapeszt odgrywa istotną rolę w zapewnianiu dostaw energii dla Ukrainy.
"Nie można oczekiwać, że będziemy gwarantować bezpieczeństwo energetyczne innego kraju, gdy nasze własne dostawy są zagrożone. Współpraca energetyczna musi opierać się na wzajemności i szacunku, a nie na presji" - dodał.
Węgierski minister spraw zagranicznych oświadczył też, że Budapeszt i Bratysława powiadomili Komisję Europejską o skorzystaniu z wcześniejszego porozumienia, na mocy którego mogą importować rosyjską ropę drogą morską, w przypadku zaprzestania dostaw lądem. Surowiec dotrze do obu krajów w połowie marca z Chorwacji - dodał Szijjarto.
"Ani rynek paliwowy, ani dostawy energii nie są zagrożone, pomimo ukraińskiego szantażu" - zapewnił dyplomata.
W poniedziałek węgierska agencja MTI informowała, że koncern paliwowy MOL zwrócił się do rządu w Budapeszcie o uruchomienie strategicznych rezerw ropy naftowej.
Czytaj też: Węgry sięgają po strategiczne rezerwy
Słowacja też wstrzymuje dostawy
Także słowacki premier Robert Fico, cytowany w środę przez agencję TASR, ogłosił, że rafineria Slovnaft wstrzymała eksport oleju napędowego na Ukrainę, a wszystkie jej produkty będą przeznaczone na rynek krajowy. Rząd w Bratysławie podjął też decyzję o uwolnieniu 250 tysięcy ton ropy z krajowych rezerw dla Slovnaftu.
- Slovnaft wstrzymuje eksport oleju napędowego na Ukrainę i cały inny eksport, a wszystko, co obecnie przetwarza na Słowacji, będzie przeznaczone na rynek słowacki - powiedział Fico. Dodał, że w związku z tym na Słowacji nie ma ryzyka niedoborów paliwa ani innych produktów naftowych.
Spór o naprawę rurociągu "Przyjaźń"
Pod koniec stycznia Rosja przeprowadziła zmasowany atak rakietowy na infrastrukturę energetyczną Ukrainy. W wyniku ostrzału uszkodzona została południowa nitka rurociągu "Przyjaźń", kluczowa dla dostaw ropy na Węgry i Słowację.
Po tym zdarzeniu tranzyt rosyjskiej ropy przez Ukrainę został wstrzymany. Kijów tłumaczył, że przerwa jest skutkiem zniszczeń spowodowanych rosyjskim atakiem.
Węgry i Słowacja utrzymują jednak, że naprawa mogłaby już zostać przeprowadzona. Premier Słowacji Robert Fico mówił nawet o "politycznym szantażu" ze strony Kijowa. W odpowiedzi na te zarzuty Sybiha napisał ironicznie: "Skarżcie się swoim przyjaciołom w Moskwie", wskazując, że to Rosja jest wyłącznym sprawcą obecnego kryzysu.
Autorka/Autor: Bartłomiej Ciepielewski/ams, akr
Źródło: tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Aliaksandr Kushner / Shutterstock.com