Branża przekąsek reaguje na popularność leków na odchudzanie

Walmart w Pleasanton, Kalifornia
Prof. Anna Tomaszuk-Kazberuk: leki na otyłość to przełom
Największe światowe marki spożywcze, takie jak PepsiCo i Coca-Cola, w 2026 roku stawiają na prostsze składy produktów i mniejsze porcje - informuje Reuters. To reakcja na rosnącą popularność środków hamujących apetyt. Rosnąca liczba konsumentów stosujących leki z grupy GLP-1 wymusza na producentach żywności zmianę dotychczasowych strategii marketingowej.

Branża uznała środki z grupy GLP-1 za trwały trend rynkowy. W tym roku już blisko czterdzieści spółek spoza branży medycznej poruszyło temat tych leków lub walki z otyłością przy okazji omawiania raportów finansowych - wynika z danych London Stock Exchange Group. Dla porównania: rok temu za tak istotny czynnik uznawało je 14 podmiotów, a dwa lata temu zaledwie pięć.

OGLĄDAJ: "Bardzo nie chciałam tego jeść, ale czułam, że muszę"
pani ewelina - otyłość repo w plusie

"Bardzo nie chciałam tego jeść, ale czułam, że muszę"

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Wpływ GLP-1 na branżę przekąsek

Według analiz branżowych przeprowadzonych przez EY-Parthenon czy PwC wynika, że zmiana nawyków żywieniowych wywołana stosowaniem leków GLP-1 może kosztować branżę przekąsek nawet 12 miliardów dolarów utraconych przychodów w ciągu najbliższej dekady. Skala stosowania tych środków w ciągu ostatniego roku wzrosła ponad dwukrotnie. Obecnie około 20 proc. amerykańskich gospodarstw domowych ma przynajmniej jednego domownika korzystającego z tej terapii.

Peter ter Kulve, dyrektor generalny Magnum Ice Cream, zauważył w rozmowie z Reutersem, że osoby stosujące te leki nie rezygnują całkowicie ze słodyczy, ale wykazują "znaczne ograniczenie bezmyślnego podjadania i jedzenia nadmiarowych ilości".

Nowy szef Coca-Coli podczas swojej pierwszej telekonferencji z analitykami wezwał do przyspieszenia innowacji. Z kolei dyrektor Kraft Heinz wstrzymał planowany podział firmy i ogłosił inwestycje rzędu 600 milionów dolarów w odświeżenie podstawowych produktów.

Sektor spożywczy reaguje na walkę z otyłością

Dane LSEG wskazują, że większość dużych graczy zwiększa nakłady inwestycyjne. W przypadku General Mills wzrost ten wyniesie aż 23 proc. PepsiCo wprowadziło linię "Simply NKD", aby zmodyfikować skład swoich flagowych produktów, takich jak Lay's i Gatorade - usunięto sztuczne barwniki i aromaty oraz zmniejszono porcje.

- Dostrzegam tu więcej szans niż zagrożeń, choć te drugie również istnieją - stwierdził dyrektor generalny PepsiCo, Ramon Laguarta.

Coca-Cola zwiększyła produkcję mleka wysokobiałkowego Fairlife, a General Mills wprowadziło nową wersję płatków Cheerios o podwyższonej zawartości białka. - Spodziewamy się, że leki przeciw otyłości trwale zmienią rynek żywności, skłaniając konsumentów do wyboru mniejszych porcji i produktów bogatych w białko oraz błonnik - ocenił Jeffrey Harmening, szef General Mills.

Marki wybierają badania

Conagra Brands stawia na przekąski białkowe, takie jak paluszki Slim Jim oraz nasiona i orzechy. Z raportu firmy wynika, że zapotrzebowanie na pożywne produkty o kontrolowanej kaloryczności rośnie szczególnie wśród przedstawicieli pokolenia Z i milenialsów. - Obecnie każdy gracz na rynku inwestuje fundusze w badania i rozwój w tym kierunku - uważa Peter Mangan z Portage Point Partners.

Dane PwC i firmy Numerator pokazują skalę zjawiska: użytkownicy GLP-1 spożywają średnio o 40 proc. mniej kalorii. Spożycie deserów spadło w tej grupie o 84 proc., a alkoholu o 33 proc. Z kolei zainteresowanie świeżymi produktami wzrosło o ponad 70 proc. Koszyki zakupowe rodzin są o 4-6 proc. mniejsze, a w przypadku singli spadki sięgają nawet 9 proc.

- Dopiero zaczynamy dostrzegać konsekwencje tak głębokich zmian fizjologicznych u konsumentów - podsumowuje w rozmowie z Reutersem Ali Furman z amerykańskiego oddziału PwC.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Wiktor Knowski/ams

Zobacz także: