Firma Confiserie Paulsen została założona w 1928 roku w Hamburgu przez Wolfganga Paulsena, a od 1998 roku jest własnością rodziny Biebl. Ich produkty powstają w fabryce w Hamburg-Hohenfelde.
Wniosek o upadłość
Według "Bilda" kilkunastu pracowników firmy miało zostać poinformowanych o krytycznej sytuacji spółki w zeszły piątek. Mają oni jednak zapewnioną pensję na kolejne trzy miesiące dzięki środkom z tytułu niewypłacalności zapewnianym przez Federalną Agencję Zatrudnienia.
- Będziemy walczyć o markę i firmę oraz szukać rozwiązań, które pozwolą utrzymać całą naszą działalność. Oddziały pozostaną otwarte - stwierdził w rozmowie z bulwarówką dyrektor zarządzający Kurt Biebl.
Problemy Confiserie Paulsen
Wśród przyczyn niewypłacalności firmy wymieniane są rosnące koszty energii oraz surowców, jak i związany z nimi spadek popytu. - Ceny kakao gwałtownie wzrosły, handel ucierpiał pod presją kosztów, a marże stale spadały. Musiałem działać - tłumaczył Biebl. Wówczas miał zdecydować o złożeniu wniosku o upadłość.
>>> Tańsze kakao, droższa czekolada. Ekspert: rynek jest rozchwiany
Na syndyka masy upadłościowej firmy został powołany Nils Krause z firmy konsultingowej Ecovis. Według "Bilda" ma on rozważać różne opcje restrukturyzacji, w tym sprzedaż firmy.
Bulwarówka podkreśla, że nie jest to pierwsza ofiara rosnących cen kakao wśród niemieckich producentów słodyczy. Na początku miesiąca zamknięcie swojej fabryki ogłosił producent czekolady z Werl (Nadrenia Północna-Westfalia) - firma DreiMeister Spezialitaeten GmbH & Co. W efekcie pracę straciło 101 pracowników.