Towary z Kanady zostały objęte jedną z najwyższych stawek celnych, jakie mają wejść w życie, odkąd na początku tego roku Sąd Najwyższy uznał większość taryf nałożonych przez administracje Trumpa za nielegalne. Od czasu orzeczenia wiele rządów i firm było przekonanych, że ryzyko objęcia ich nowymi cłami spadło.
Decyzja Trumpa. "Ostrzeżenie dla reszty świata"
Teraz jednak Trump sygnalizuje, że być może znalazł sposób na ich przywrócenie. CNN podkreśla w analizie, że jest to "ostrzeżenie dla reszty świata".
"Administracja przedstawia ten ruch jako odpowiedź na to, co nazywa wieloletnimi barierami handlowymi stosowanymi przez Kanadę. Jednak decyzja ta wysyła wyraźny sygnał do wszystkich partnerów handlowych USA: możesz być następny" - pisze amerykański portal.
Trump nakłada cła na Kanadę
Trump powołuje się na ustawę o handlu z 1930 roku, która daje prezydentowi prawo do nakładania ceł w wysokości do 50 proc., gdy inny kraj dyskryminuje amerykańskie towary. Przepisy te nigdy wcześniej nie zostały wykorzystane do wprowadzenia taryf, więc decyzja ta może zostać zaskarżona w sądzie.
Przedstawiciel USA ds. Handlu (USTR) Jamieson Greer powiedział we wtorek, że cła te stanowią odpowiedź na decyzję Kanady o wprowadzeniu odwetowych opłat taryfowych wobec wcześniejszych działań USA - na krok ten, poza Kanadą, zdecydowały się jedynie Chiny.
- Mamy do czynienia z cłem, które - powtórzę - jest naturalną konsekwencją kanadyjskiego odwetu - oświadczył Greer w wywiadzie dla stacji CNBC.
Zdaniem CNN to uzasadnienie może mieć konsekwencje sięgające znacznie poza relacje USA z Kanadą. W zależności od tego jak szeroką definicję "dyskryminacji amerykańskich towarów" przyjęłaby administracja, mogłaby zyskać podstawę prawną do nakładania taryf na państwa, których polityka - handlowa lub nie - nie odpowiada Białemu Domowi.
Widmo nowych ceł
Teraz władze mogą sprawdzać, czy ustawa z 1930 roku "mogłaby w przyszłości posłużyć do nakładania ceł na inne kraje" - napisał w poniedziałek Stephen Brown, główny ekonomista w firmie Capital Economics.
Eksperci ds. handlu z Instytutu Cato ostrzegali już wcześniej, że przepis ten może być "podatny do nadużyć ze strony protekcjonistycznie nastawionej administracji".
>>> USA kontra Unia Europejska. Republikanie domagają się reakcji Trumpa
Cła Trumpa. Poważne groźby
- Inne państwa muszą traktować takie groźby jak najbardziej poważnie. To potwierdzenie, że prezydent Trump do końca swojej kadencji będzie wykorzystywał groźbę ceł do osiągania celów w polityce zagranicznej - zauważa Greg Husisian, prawnik specjalizujący się w prawie handlowym w kancelarii Foley & Lardner.
Najnowsze posunięcie Trumpa stoi w sprzeczności z zapisami umowy handlowej USMCA (USA-Meksyk-Kanada), według których sygnatariusze byli w dużej mierze chronieni przed wprowadzeniem nowych ceł. Dla innych państw może to oznaczać, że ich obowiązujące umowy handlowe mogą zostać równie łatwo odrzucone na bok - dodaje CNN.