Unia Europejska 1 lipca wprowadziła nowe cło na przesyłki spoza Wspólnoty. Chodzi o paczki o wartości do 150 euro, z których większość przybywa do UE z Chin. Wprowadzona została opłata celna w wysokości 3 euro, ok. 13 zł, od każdego rodzaju produktu znajdującego się w paczce. Nowe taryfy miały już w pierwszych tygodniach obowiązywania wpłynąć na nawyki zakupowe Europejczyków.
Cła na paczki z Chin
Według danych Komisji Europejskiej w 2024 roku do krajów Wspólnoty trafiało średnio 12 milionów tanich paczek dziennie. Mowa tutaj wyłącznie o przesyłkach o wartości do 150 euro. Było to dwukrotnie więcej niż rok wcześniej. Jak podaje KE, nawet 65 proc. tanich paczek trafiających do Unii miało zaniżaną wartość w celu uniknięcia opłaty celnej.
Efekty nowego prawa mają być widoczne już teraz. Eksperci mówią o prawdziwym tąpnięciu na rynku tanich przesyłek. Spadek liczby paczek może sięgać nawet kilkudziesięciu procent. Przy obecnym wolumenie sięgającym 6 miliardów zamówień, spadek o 20 proc. oznaczałby, że do Unii Europejskiej trafi rocznie miliard paczek mniej.
>>> Tanie przesyłki będą droższe. Polska może na tym zyskać
Chcąc zminimalizować koszty wynikające z nowych ceł, chińscy producenci inwestują w budowę magazynów w Europie. Szukają również alternatywnych tras dostaw czy próbują łączyć przesyłki w celu uniknięcia cła naliczanego od rodzaju produktu w paczce.