Teheran oskarża USA o stosowanie "terroryzmu ekonomicznego"

Antyamerykański billboard w Teheranie
Donald Trump ogłosił wojnę gospodarczą przeciwko Iranowi
Źródło zdj. gł.: ABEDIN TAHERKENAREH/PAP/EPA
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Irański resort dyplomacji oskarżył Stany Zjednoczone o "terroryzm ekonomiczny", argumentując, że sankcje tego kraju uderzają w zwykłych Irańczyków. Prezydent USA Donald Trump ogłosił wcześniej objęcie Iranu izolacją ekonomiczną i "wojną gospodarczą".

"Nie ma wątpliwości, że amerykańskie sankcje gospodarcze wobec Iranu, które naruszają podstawowe prawa każdego irańskiego obywatela, to terroryzm ekonomiczny i zbrodnia przeciwko ludzkości" - napisano w oświadczeniu irańskiego MSZ, przytoczonym przez agencję IRNA.

Podkreślono, że ogłoszenie przez USA kolejnych ograniczeń pokazuje nie tylko "wrogość i niechęć amerykańskich polityków do narodu irańskiego, ale również antyludzką, bezprawną i hegemoniczną naturę amerykańskiej klasy politycznej".

Antyamerykański billboard w Teheranie
Antyamerykański billboard w Teheranie
Źródło zdjęcia: ABEDIN TAHERKENAREH/PAP/EPA

Trump oświadczył w środę, że gospodarcza izolacja Iranu będzie "najbardziej dotkliwą operacją gospodarczą, jaką kiedykolwiek przeprowadzono przeciwko jakiemukolwiek krajowi".

Zagroził też konsekwencjami wobec państw, które będą pomagać Iranowi w omijaniu restrykcji. Amerykański przywódca określił całą operację jako "gospodarczy D-Day", nawiązując do inwazji walczących z Niemcami wojsk alianckich na wybrzeżu okupowanej Francji w 1944 roku.

Amerykański sekretarz skarbu Scott Bessent powiedział w czwartek, że ogłoszona przez Trumpa operacja ma doprowadzić do upadku reżimu w Teheranie.

Zniesienie sankcji w tle negocjacji pokojowych

USA nałożyły pierwsze sankcje na Iran w 1979 roku. Z czasem Stany Zjednoczone obejmowały kraj kolejnymi ograniczeniami wymierzonymi w całe sektory gospodarki (między innymi przemysł naftowy, system bankowy, żeglugę morską), ale również w pojedyncze firmy czy osoby. USA wprowadziły też tak zwane sankcje wtórne, które znacznie utrudniły Iranowi eksport ropy naftowej.

Zniesienie wszystkich amerykańskich sankcji i odmrożenie zablokowanych przez nie irańskich funduszy były jednym z tematów amerykańsko-irańskich negocjacji, które miały doprowadzić do trwałego zakończenia rozpoczętej pod koniec lutego wojny między tymi państwami.

W połowie czerwca podpisano wstępne porozumienie rozejmowe, ale obie strony zaczęły oskarżać się o jego łamanie i wróciły do wzajemnych ataków. Od kilku tygodni nie pojawiają się informacje o nowych uderzeniach, zarówno USA, jak i Iran zaprzeczają też, by prowadziły dalsze rozmowy o zakończeniu konfliktu.

Amerykańskie media o utrzymującym się konflikcie USA z Iranem

Konflikt jest nadal nierozstrzygnięty, żadna ze stron nie osiągnęła tego, czego chciała i liczy na przeczekanie przeciwnika - skomentował w czwartek dziennik "New York Times".

Trump dotychczas groził wznowieniem konfliktu i kolejnymi atakami, by zmusić Iran do ustępstw, ale najwyraźniej przyniosło to odwrotny skutek - politycy w Teheranie jeszcze bardziej utwardzili swoje stanowisko, a działania Trumpa uznali za blef, wierząc, że tak naprawdę nie chce wznawiać niepopularnej wojny - dodała gazeta.

Teraz amerykański rząd zdaje się zakładać, że presja gospodarcza będzie skuteczniejsza, ale wielu analityków sceptycznie ocenia taką strategię, zwracając uwagę na to, że reżim w Teheranie przez dekady radził sobie z jednymi z najsurowszych sankcji na świecie - oceniła stacja CNN.

Amerykańskie media zwracają uwagę, że koszty nowych amerykańskich restrykcji najprawdopodobniej poniosą irańscy obywatele, którzy już teraz zmagają się ze skutkami poważnego kryzysu gospodarczego w kraju, mającego swoje źródła jeszcze przed wojną z USA.

OGLĄDAJ: Iran zaprzeczy prawom fizyki? "Stoimy bezradni"
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Źródło: PAP
Zobacz także: