Znana sieć handlowa w obliczu strajku. "Chodzi nam o płace i warunki pracy"

Z kraju

Minister Rafalska o zakazie handlu w niedzieletvn24
wideo 2/4

2 maja zaplanowano protest przeciwko warunkom pracy - poinformował przewodniczący krajowej sekcji pracowników handlu NSZZ "Solidarność" Alfred Bujara. W akcję tzw. strajku włoskiego włączą się pracownicy kilku sieci, w tym Biedronki. Przedstawiciel tej sieci zaznaczył, że prowadzony jest "stały i otwarty dialog" z organizacjami związkowymi i przedstawicielami pracowników.

Strajk włoski ma być przeprowadzony w kilku ogólnopolskich sieciach handlowych. Polega a na wykonywaniu obowiązków służbowych w sposób skrajnie drobiazgowy, co powoduje w praktyce wydłużenie wykonywania zadań i paraliż zakładu.

- Protest ma doprowadzić do rozmów i negocjacji. Chodzi nam o płace i warunki pracy - powiedział Piotr Adamczyk, przewodniczący NSZZ "Solidarność" pracowników Biedronki. Wyjaśnił, że "obecnie jest zbyt niski poziom zatrudnienia i pracownicy mają do wykonania zbyt dużo obowiązków". Dlatego też zdecydowali o pracy 2 maja w zgodzie "z wszelkimi przepisami prawa i bhp" - podkreślił Adamczyk.

Strajk włoski

W akcję w trybie "strajku włoskiego", zamierzają włączyć się także pracownicy Biedronki, należący do związków WZZ "Sierpień 80" oraz NSZZ "Solidarność 80".

- Łącznie do związków należy około 4 tysiące osób - wyliczył Adamczyk. Nie określił jednak, ile załogi sieci Biedronka włączy się w protest. Dodał, że Biedronka zatrudnia ok. 56 tys. ludzi. Bujara powiedział, że protest ma szerszy wymiar.

- Wezmą w nim udział pracownicy kilku sieci sklepów zagranicznych i jedna sieć polska. Nie wymienię nazw sieci, bo ich dyrekcje, czy też właściciele, przez blisko dwa tygodnie, pozostałe do protestu, mogliby podejmować próby zastraszania pracowników, aby nie brali udziału w proteście - dodał Bujara. Poinformował, że jeszcze w tym tygodniu zostanie wydany oficjalny komunikat na temat protestu.

Wyższe wynagrodzenia

Przedstawiciel biura prasowego Biedronki powiedział, że firma prowadzi "stały i otwarty dialog z organizacjami związkowymi i przedstawicielami pracowników w formule wypracowanej wspólnie przez ostatnie lata. Nie chcemy komentować wypowiedzi przedstawicieli związków zawodowych w mediach". Podkreślił, że, "że Biedronka od lat sukcesywnie podnosi wynagrodzenia pracowników". - Naszym celem jest to, by pakiet wynagrodzeń i świadczeń pozapłacowych oferowany pracownikom Biedronki był zawsze konkurencyjny na tle branży, dlatego regularnie dokonujemy przeglądu sytuacji na rynku i wprowadzamy modyfikacje. W ciągu ostatniego roku firma Jeronimo Martins Polska podniosła wynagrodzenia trzykrotnie: od 1 kwietnia 2016 r., od 1 października 2016 r. i od 1 kwietnia 2017 r. Na ostatnich podwyżkach skorzysta co najmniej 80 proc. pracowników - zaznaczył.

Biedronka posiada ponad 2720 placówek. Jej obroty wzrosły w ubiegłym roku do 9,78 mld euro, czyli o 6,3 proc. więcej w ujęciu w euro i 10,8 proc. w rozliczeniu w złotych.

Autor: MS / Źródło: PAP

Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock