Rząd przyjął ustawę o SAFE. "Pierwsze środki mogą popłynąć już w marcu"

Polscy i amerykańscy żołnierze podczas ćwiczenia DEFENDER Europe 20 Plus na poligonie koło Drawska Pomorskiego
Władysław Kosiniak-Kamysz: program SAFE to sukces polskiej prezydencji w UE
Rząd przyjął projekt ustawy wdrażającej Program SAFE - poinformował wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz. W ramach unijnego instrumentu polski rząd będzie mógł skorzystać z około 43,7 miliarda euro w postaci korzystnie oprocentowanych pożyczek i wydać je na inwestycje w obronność.

"Rząd przyjął ustawę wdrażającą SAFE. Wbrew wszystkim, którzy źle życzyli Polsce, udało się ten projekt doprowadzić do tego etapu. Pierwsze środki mogą popłynąć już w marcu" - napisał na portalu X Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał, teraz czas na sprawne prace w Sejmie i podpis Prezydenta. "Nie oglądamy się na polityczne złośliwości - konsekwentnie wzmacniamy państwo i budujemy jego siłę niezależnie od tego, komu to się nie podoba!" - zaznaczył.

Program SAFE

Na środowej konferencji dotyczącej wdrożenia programu SAFE, szef MON zwrócił uwagę, że ten, jak podkreślił, pierwszy w historii Unii Europejskiej fundusz obronny, jest pomysłem Polski. - Polska, idąc do prezydencji, sprawując ją w pierwszej połowie (ubiegłego) roku, powiedziała wyraźnie: obronność, bezpieczeństwo na pierwszym miejscu - powiedział.

Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że SAFE "nie jest programem tylko dla wojska". - To program dla Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, czyli dla Straży Granicznej, czy dla Policji. To program dla infrastruktury, dla połączeń transgranicznych i dla mobilności militarnej, która bez dróg czy szlaków kolejowych nie może być realizowana - mówił wicepremier.

Stwierdził zarazem, że w przestrzeni publicznej da się zauważyć "próbę obrzydzenia" unijnego programu. Jego zdaniem taki atak przyniesie "gigantyczne, polityczne straty" tym, którzy się go dopuszczają. - Fakty i dowody są po stronie naszej, po stronie tych, którzy wymyślili program SAFE, wynegocjowali 44 miliardy i będą to implementować w polskim przemyśle zbrojeniowym - podkreślił minister obrony narodowej.

Zaznaczył także, że program SAFE "nie blokuje wydatków budżetowych, czy innych funduszy na rzecz zakupów, które są już realizowane lub będą realizowane, bo są w programie modernizacji Sił Zbrojnych".

Szef MON stwierdził zarazem, że zasada poufności wydatkowania środków była "bardzo potrzebna", aby móc otrzymać znaczną część funduszy rozdysponowanych w ramach instrumentu oraz by przekierować je w większości do krajowego przemysłu zbrojeniowego.

- Wyobraźcie sobie, jaka jest zazdrość w całej Europie, jak wielkie koncerny liczyły, że wszystkie te pieniądze będą trafiać w jedno, dwa miejsca w Europie, a w dużej części te pieniądze trafią do Polski i to nie tylko z polskiego SAFE-u, nie tylko z tych 44 mld euro, ale z alokacji, czyli puli pieniędzy, która jest dostępna dla innych państw, które z SAFE-u korzystają - powiedział.

Za wagą instrumentu SAFE - jak mówił Kosiniak-Kamysz - przemawiają także argumenty finansowe. - Pożyczka będzie najlepiej oprocentowana - niżej niż dzisiaj polskie obligacje, zarówno pięcio- czy dzięsięcioletnie. (...) Spłata rozpocznie się po dziesięciu latach. To są argumenty finansowe, które są lepsze, niż w jakimkolwiek innym instrumencie - ocenił.

Dodał, że Polska aktualnie "nie ma innego wyjścia" niż "zadłużać się dla bezpieczeństwa", ponieważ wynosząca minimum 3 proc. PKB wartość wydatków na obronność gwarantowana przez ustawę o obronie Ojczyzny nie jest w stanie sfinansować zakupów dla armii poczynionych przez państwo w ostatnim czasie.

Szef MON wyraził także nadzieję, że w ciągu najbliższych 45 lat, czyli w okresie spłaty pożyczki, Unia Europejska zadecyduje o umorzeniu części długu. - O to będziemy wnioskować, (...) będziemy zabiegać. (...) To jest nasz cel strategiczny na najbliższe lata. Moim zdaniem tak się stanie - stwierdził Kosiniak-Kamysz. - Niedowiarkom powiem: mamy dowody, że Unia zmienia swoje zdanie, bo my jesteśmy tam skuteczni - dodał.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: