Spółka zapewniła, że wszystkie zaplanowane transporty z Kataru - w tym dostawy przewidziane na marzec - są realizowane zgodnie z harmonogramem.
Koncern zaznaczył również, że ograniczenie części produkcji LNG przez QatarEnergy nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa dostaw gazu do Polski. W 2025 r. import LNG z Kataru odpowiadał za mniej niż 10 proc. zapotrzebowania generowanego przez Orlen i jego odbiorców - poinformowano.
Wcześniejsze informacje o gazie
Wcześniej polski koncern informował, że firma QatarEnergy ogłosiła stan siły wyższej w związku ze swoimi zobowiązaniami umownymi dotyczącymi dostaw LNG do klientów i Orlen otrzymał zawiadomienie od QatarEnergy o ewentualnym anulowaniu lub opóźnieniu dwóch dostaw LNG zaplanowanych na kwiecień i maj.
Decyzja katarskiej spółki została podjęta po tym, jak poinformowano o wstrzymaniu produkcji w związku z atakiem wojskowym na część infrastruktury.
Katar odpowiada za około jedną piątą światowego eksportu LNG, który w całości jest transportowany przez cieśninę Ormuz.
Katar o eksporcie surowców
Minister energii Kataru Saad al-Kabi ostrzegł w rozmowie z "Financial Times", że tocząca się w regionie wojna zmusi kraje Zatoki Perskiej do wstrzymania eksportu surowców energetycznych w ciągu kilku tygodni. Dodał, że Katar do wznowienia eksportu gazu potrzebowałby tygodni, a nawet miesięcy.
Minister ostrzegł, że wojna na Bliskim Wschodzie może "doprowadzić do załamania gospodarki światowej". Jego zdaniem eksporterzy z Zatoki Perskiej będą musieli całkowicie wstrzymać całkowicie produkcję, co doprowadzi do wzrostu cen ropy naftowej i gazu ziemnego.
Chociaż kraj eksportuje do Europy jedynie niewielką część swojego gazu, Kabi podkreślił, że kontynent odczuje zmianę, ponieważ azjatyccy nabywcy przebijają europejskie oferty w walce o gaz dostępny na rynku, a inne kraje Zatoki Perskiej nie będą w stanie wywiązać się ze swoich dawniejszych zobowiązań.
Dostawy LNG sparaliżowane
W wyniku działań wojennych na Bliskim Wschodzie transport towarów - w tym skroplonego gazu ziemnego (LNG) - przez cieśninę Ormuz został niemal całkowicie sparaliżowany. Dziesiątki tankowców utknęły na wodach Zatoki Perskiej.
Dodatkowo, w następstwie irańskich ataków Katar w poniedziałek wstrzymał produkcję LNG w kluczowym ośrodku Ras Laffan. Zakład Ras Laffan, należący do QatarEnergy, odpowiada za około jedną piątą światowej podaży skroplonego gazu.
Eksperci podkreślają, że obecny kryzys nie wpłynął jeszcze bezpośrednio na fizyczne dostawy gazu do Europy. Wynika to z faktu, że transport LNG z Kataru na Stary Kontynent trwa około miesiąca, a statki z marcowymi ładunkami już opuściły porty.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/kris
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock