Trump się nie martwi. "Jak wzrosną, to wzrosną"

Donald Trump
Blokada cieśniny Ormuz i jej wpływ na rynki
Źródło: TVN24
Prezydent Donald Trump powiedział, że nie martwi go wzrost cen paliw w USA. W wywiadzie dla agencji Reuters stwierdził, że priorytetem jest dla niego operacja wojskowa w Iranie. W reakcji na atak USA i Izraela, Teheran podjął decyzję o zamknięciu cieśniny Ormuz, co sprowokowało wyraźne wzrosty na rynkach.

- Nie martwię się tym - powiedział Donald Trump, zapytany o wyższe ceny paliwa na stacjach. - Szybko spadną, gdy to się skończy, a jak wzrosną, to wzrosną - to jest o wiele ważniejsze niż niewielki wzrost cen benzyny - stwierdził.

Znaczenie dla nadchodzących wyborów

Wypowiedź wskazuje na zmianę tonu prezydenta. Trump zarówno w swoim orędziu o stanie państwa w zeszłym miesiącu oraz podczas wiecu energetycznego w Teksasie - odbywającego się zaledwie kilka godzin przed rozpoczęciem sobotnich nalotów - chwalił się spadkiem cen paliw.

Analitycy, na których powołuje się Reuters, twierdzą, że utrzymujący się wzrost cen benzyny może zaszkodzić republikanom w listopadowych wyborach (tzw. midterms). Stawką w nich będzie kontrola nad Kongresem, w którym obecnie rządzi większość republikańska. Wyborcy są już niezadowoleni z wysokich kosztów życia i sposobu zarządzania gospodarką przez Trumpa - pisze Reuters.

Pomimo prób zbagatelizowania podwyżki, szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles i sekretarz ds. energii Chris Wright nawiązali kontakt z prezesami koncernów naftowych, aby ocenić możliwości walki z rosnącymi kosztami energii - poinformowała w czwartek rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt.

Inne, anonimowe źródło Reutersa w Białym Domu przekazało, że zespoły ds. energii i bezpieczeństwa narodowego intensywnie pracują nad środkami mającymi na celu obniżenie cen benzyny. Wiles miała ostrzegać podczas spotkań w Białym Domu, że brak reakcji na drożyznę będzie miał "katastrofalne" skutki dla republikanów w wyborach.

Rynek ropy po zamknięciu Cieśniny Ormuz

Trump zapowiedział, że kampania wojskowa przeciwko Iranowi potrwa "cztery do pięciu tygodni". Jednak eksperci polityczni i wojskowi mają wątpliwość, czy to możliwe by w tak krótkim czasie ustabilizować sytuację na Bliskim Wschodzie. Zwracają uwagę, że rząd USA nie określił jeszcze ostatecznego celu operacji, podczas gdy konflikt rozlewa się na cały region.

W wywiadzie dla Reutersa Trump powiedział, że nie zamierza korzystać z amerykańskich Strategicznych Rezerw Ropy Naftowej - największych awaryjnych zapasów surowca na świecie. Dodał przy tym, że cieśnina Ormuz, kluczowy szlak transportowy w pobliżu Iranu, pozostanie otwarta, ponieważ irańska marynarka wojenna znajduje się "na dnie morza".

Na ten moment przepływ przez cieśninę jest jednak zamknięty, w skutek czego globalne ceny ropy wzrosły o 16 proc. w niecały tydzień od rozpoczęcia konfliktu. Ropa jest na drodze do osiągnięcia najwyższej wartości od czasu pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę.

Według AAA, organizacji śledzącej ceny paliw, średnia krajowa cena benzyny w USA wzrosła od zeszłego tygodnia o 27 centów do 3,25 dol. za galon. Obecna średnia jest o 15 centów wyższa niż rok temu. Trump stwierdził jednak, że koszty "nie wzrosły zbytnio".

Biały Dom liczy na krótkotrwały konflikt

Według doradców ds. energii przy administracji Trumpa początkowy szok cenowy na rynkach paliwowych był mniej dotkliwy, niż się obawiano i wezwali do cierpliwości. Ostrzegli również, że każda interwencja, która nie przyniesie szybkiej obniżki cen, może wywołać niepokój na rynkach i przynieść skutki odwrotne do zamierzonych - poinformował Reuters.

Sekretarz stanu Marco Rubio powiedział na początku tygodnia, że administracja przygotowuje pakiet środków do walki z rosnącymi cenami energii. Jedynym ujawnionym dotąd planem jest wspierane przez USA ubezpieczenie dla tankowców oraz obietnica potencjalnej eskorty wojskowej przez cieśninę Ormuz.

Trzej przedstawiciele branży energetycznej powiedzieli agencji Reuters, że Biały Dom ma niewiele dobrych opcji do wyboru. - Kiedy przyjrzymy się dostępnym narzędziom politycznym, zarówno w kraju, jak i za granicą, widzimy, że mogą być pomocne, ale nie mają znaczącego wpływu. Myślę, że głównym celem jest zrobienie wszystkiego, co możliwe, aby przywrócić bezpieczny tranzyt przez samą cieśninę Ormuz - powiedział Reutersowi jeden z nich.

Urzędnicy rozważają również inne opcje, w tym federalne zawieszenie podatku od benzyny. Branym pod uwagę rozwiązaniem ma być również złagodzenie przepisów środowiskowych dotyczących paliwa letniego (w USA przepisy wymagają, aby latem benzyna miała inny skład, żeby zmniejszyć wydzielanie smogu), co pozwoliłoby na stosowanie mieszanek o wyższej zawartości etanolu.

Liderzy republikanów w Kongresie, w tym spiker Izby Reprezentantów Mike Johnson, również bagatelizują obawy dotyczące cen paliw. Mimo to ich partia wciąż planuje oprzeć strategię w wyborach śródokresowych właśnie na sukcesach gospodarczych.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

Opracował Wiktor Knowski/kris

Zobacz także: