Przed rokiem bylo to 249 firm, które zamierzały zwolnić 20 tysięcy 200 osób. Właśnie grupowych zwolnień i upadłości firm boja się dziś najbardziej Urzędy Pracy. Rozmowa z wiceministrem pracy i polityki społecznej, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.
Przed rokiem bylo to 249 firm, które zamierzały zwolnić 20 tysięcy 200 osób. Właśnie grupowych zwolnień i upadłości firm boja się dziś najbardziej Urzędy Pracy. Rozmowa z wiceministrem pracy i polityki społecznej, Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem.