Polski wniosek trafił do Komisji Europejskiej chwilę przed północą w nocy z piątku na sobotę - dwa dni po tym, jak w środę Rada Ministrów upoważniła wicepremiera, ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza do oficjalnego złożenia go w Brukseli.
"To ogromny krok dla bezpieczeństwa"
"Podpisane i wysłane! Wniosek o 43,7 mld euro z programu SAFE już w Brukseli!" - napisał szef MON w sobotę rano na X.
"To ogromny krok dla bezpieczeństwa: m.in. modernizacja armii, nowoczesne technologie dronowe i antydronowe, gigantyczne wparcie naszego przemysłu obronnego, środki na Tarczę Wschód. Inwestujemy w przyszłość i wzmacniamy naszą obronność na dekady. Dziękuję wszystkim zaangażowanym w przygotowanie wielkiego projektu bezpieczeństwa i rozwoju dla Polski" - dodał.
Oficjalny termin na składanie dokumentacji upływa w niedzielę, ale Komisja Europejska nie pracuje tego dnia. Polska miała nadzieję, że uda się jej złożyć wniosek już w piątek, zwłaszcza że - jak przekazały źródła UE dziennikarzom w Brukseli - Komisja nieoficjalnie otrzymała projekt polskiego wniosku już wcześniej, więc mogła się z nim zapoznać.
Olbrzymia kwota dla Polski
Jak powiedziała PAP w sobotę rano pełnomocniczka rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka, wniosek złożony przez Polskę był wyjątkowo obszerny, ponieważ dotyczy największej kwoty, bo prawie jednej trzeciej funduszy z całego programu. Polska liczy na 43,7 miliarda euro (około 190 miliardów złotych) z puli 150 miliardów euro (około 645 miliardów złotych).
W niemal 300-stronicowym wniosku Polski znalazło się 139 projektów, zarówno z domeny wojskowej, przygotowanych przez MON, jak i związanych z cyberbezpieczeństwem i infrastrukturą, np. budowa dróg przygranicznych oraz projekty przygotowane przez MSWiA; mowa tu przede wszystkim o wzmocnieniu Straży Granicznej i Policji w związku z pracami w ramach Tarczy Wschód.
Jak powiedziała Sobkowiak-Czarnecka, KE zarezerwowała sobie sześć tygodni na ocenę wniosku. Potem trafi on do Rady, która będzie miała cztery tygodnie na jego ocenę. Jeśli Polska otrzyma zielone światło, pierwsze pieniądze powinny trafić do kraju w marcu.
Przemysł zbrojeniowy priorytetem rządu
Polski rząd zapowiedział, że 89 procent z unijnych funduszy zainwestowane zostanie w krajowy przemysł zbrojeniowy. - Cieszę się, że udało się tak plan zaprojektować, że większość pieniędzy z SAFE trafi do polskiego przemysłu zbrojeniowego - powiedziała Sobkowiak-Czarnecka.
Rząd ma nadzieję, że do 2030 roku, czyli podczas obowiązywania mechanizmu SAFE, pozycja rodzimego przemysłu zbrojeniowego w Europie znacznie się poprawi, zwłaszcza że program da polskim firmom możliwość inwestowania, tworzenia nowych miejsc pracy, nowych linii produkcyjnych i realizowania innowacyjnych projektów.
Instrument SAFE to program, który ma na celu wzmocnienie obronności państw członkowskich Unii. Przewiduje łącznie 150 miliardów euro wsparcia - w postaci między innymi nisko oprocentowanych pożyczek - przede wszystkim na zakupy sprzętu wojskowego, zwłaszcza produkowanego w Europie.
Co do zasady w ramach programu premiowane mają być projekty prowadzone wspólnie przez dwa lub więcej państw, choć możliwe będzie też finansowanie zakupów tylko dla jednego kraju, jeśli umowa na dany sprzęt zostanie podpisana do końca maja przyszłego roku.
Autorka/Autor: jjs//akw
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: artjazz/Shutterstock