Uderza w rynek pracy jak "tsunami". Niepokój rośnie

praca biuro pracownik parownicy shutterstock_1751378768_1
Rynek pracy. Rok 2025 od strony pracownika
Źródło: TVN24
Sztuczna inteligencja coraz mocniej uderza w rynek pracy. Po fali zwolnień w 2025 roku światowi liderzy i menedżerowie ostrzegają, że w 2026 roku lęk związany z AI gwałtownie wzrośnie. Międzynarodowy Fundusz Walutowy mówi wprost o "tsunami", na które większość państw i firm nie jest przygotowana.

Dyrektor zarządzająca Międzynarodowego Funduszu Walutowego Kristalina Georgieva oceniła, że sztuczna inteligencja jest "ważnym czynnikiem wzrostu gospodarczego". Podczas rozmowy na Światowym Forum Ekonomicznym w Davos podkreśliła jednak, że jej wpływ na rynek pracy jest drastyczny.

- Widzimy potencjał wzrostu nawet o 0,8 proc. w nadchodzących latach, ale jednocześnie uderza to w rynek pracy jak tsunami, a większość krajów i firm nie jest na to przygotowana – powiedziała Georgieva.

Dodała, że rządy i przedsiębiorstwa muszą pilnie zająć się kwestią nowych kompetencji. - Muszą zastanowić się, jakie nowe umiejętności są już teraz potrzebne i w jaki sposób je zdobyć.

Zwolnienia i rosnące obawy

Według danych firmy Challenger, Gray & Christmas, AI była istotnym czynnikiem niemal 55 tysięcy zwolnień w USA w 2025 roku. Amazon zlikwidował 15 tysięcy miejsc pracy, a Salesforce zwolnił 4 tysiące pracowników obsługi klienta, ponieważ połowę ich zadań przejęła sztuczna inteligencja.

Z raportu Mercera wynika, że obawy pracowników przed utratą pracy z powodu AI wzrosły z 28 proc. w 2024 roku do 40 proc. w 2026 roku. Aż 62 procent badanych uważa, że liderzy nie doceniają emocjonalnych skutków tej zmiany.

Eksperci: niepokój będzie narastał

Analitycy Deutsche Banku przewidują, że "niepokój związany z AI zmieni się z cichego pomruku w głośny ryk", co przełoży się na spory prawne dotyczące m.in. praw autorskich, prywatności i bezpieczeństwa użytkowników.

Przywoływane badanie Uniwersytetu Stanforda wskazuje na 16-procentowy spadek zatrudnienia wśród absolwentów w zawodach narażonych na AI, przy stabilnej sytuacji bardziej doświadczonych pracowników. Autorzy zaznaczają jednak, że wyniki są niejednoznaczne.

Nie tylko AI jest winne

Deutsche Bank i część ekspertów podkreślają, że firmy często przypisują zwolnienia AI na wyrost. Prezes Randstad Sander van’t Noordende ocenił, że redukcje zatrudnienia wynikają głównie z niepewności gospodarczej, a nie bezpośrednio z wdrażania sztucznej inteligencji.

Jego zdaniem 2026 rok będzie "rokiem wielkiej adaptacji", w którym kluczowe stanie się łączenie pracy ludzi i AI oraz inwestowanie w podnoszenie kwalifikacji.

Inwestorzy stawiają warunki

Raport Mercera pokazuje, że 97 proc. inwestorów negatywnie ocenia firmy, które nie szkolą pracowników w zakresie AI, a ponad trzy czwarte chętniej inwestuje w spółki oferujące taką edukację.

Ekspert Mercera Ravin Jesuthasan podkreśla, że inwestorzy coraz częściej pytają, jak firmy łączą zespoły ludzi z technologią i zapowiadają wycofywanie kapitału z tych, które nie potrafią tego zrobić.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
pc

TVN24 HD
NA ŻYWO

pc
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: