Jensen Huang, dyrektor generalny Nvidii, podczas wystąpienia na Computex Week w Tajpej pochwalił Marvell Technology za rolę, jaką spółka odgrywa w rozbudowie infrastruktury sztucznej inteligencji. Na scenie pojawił się razem z prezesem Marvella Matthew Murphym.
Po tych słowach notowania Marvell Technology gwałtownie wzrosły. Akcje spółki były ostatnio wyceniane o 22 procent wyżej w handlu przedsesyjnym we wtorek o godz. 7.28 czasu wschodniego. Od początku roku kurs Marvella wzrósł już o ponad 158 procent. Około godziny 18 czasu polskiego notowania rosły o ponad 28 proc.
- Kiedy bierzesz problem obliczeniowy, dzielisz go na wiele części i rozpraszasz po całym centrum danych, niezbędna jest łączność - powiedział Huang.
- To dlatego Matt radzi sobie tak dobrze. To dlatego Marvell jest tak istotny - dodał.
Łączność jako fundament centrów danych
Według szefa Nvidii układy sieciowe i łącznościowe Marvella są kluczowe dla centrów danych, w których zadania obliczeniowe są rozłożone na tysiące połączonych chipów. Takie systemy muszą szybko wymieniać między sobą dane, aby zapewnić odpowiednią moc obliczeniową.
- Rozproszyliśmy i podzieliliśmy obliczenia tak, aby działały w ogromnych klastrach, żebyśmy mogli agregować całkowitą moc obliczeniową, całkowitą pamięć i całkowitą przepustowość, jaką mamy. Tym, co to umożliwia, jest łączność - mówił Huang.
Dodał, że Marvell może być "kolejną spółką wartą bilion dolarów".
Marvell korzysta na boomie wokół AI
Marvell Technology projektuje wysokowydajne układy wykorzystywane w globalnej infrastrukturze danych. Firma dostarcza rozwiązania m.in. dla chmury obliczeniowej, sztucznej inteligencji, sieci korporacyjnych, sieci 5G oraz systemów motoryzacyjnych.
W maju spółka pokazała wyniki za pierwszy kwartał roku fiskalnego 2027, które przebiły oczekiwania analityków. Marvell odnotował 2,4 miliarda dolarów przychodów i zapowiedział dalszy wzrost sprzedaży w roku fiskalnym, wskazując na siłę segmentu centrów danych.