Niedawno Pinterest ogłosił redukcję etatów. Dyrektor generalny Bill Ready poinformował w e-mailu do pracowników, że firma mocniej stawia teraz na rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji. Zwolnienia objęły około 15 proc. zespołu, czyli mniej więcej 700 osób. Firma nie podała jednak, kto konkretnie został zwolniony.
Skrypt, który kosztował pracę
Dwóch inżynierów napisało specjalne programy (tzw. skrypty), które przeszukiwały wewnętrzne systemy firmy. Dzięki temu mogli zobaczyć nazwiska i lokalizacje pracowników, których konta zostały usunięte lub dezaktywowane, np. w firmowym Slacku (firmowy komunikator do pracy zespołowej). Następnie te informacje zostały przekazane dalej.
Pinterest uznał to za poważne naruszenie zasad firmy oraz prywatności zwolnionych pracowników i dlatego zwolnił obu inżynierów. Ich tożsamości nie zostały ujawnione.
W branży technologicznej takie sytuacje nie są nowe. Pracownicy często sprawdzają Slacka lub inne narzędzia wewnętrzne, aby zobaczyć, kto nagle znika z firmowych kanałów - to jeden z nieformalnych sposobów dowiadywania się o zwolnieniach.
W tym samym tygodniu, w którym Pinterest ogłosił redukcje, Amazon zwolnił 16 tysięcy osób w drugiej rundzie zwolnień w ciągu trzech miesięcy. Wcześniej Meta zwolniła kilkaset pracowników, a podobne cięcia przeprowadziły też Google i Microsoft.
Według serwisu Layoffs.fyi, w ciągu ostatnich czterech lat w całej branży technologicznej pracę straciło około 700 tysięcy osób.
Pinterest to amerykańska platforma społecznościowa służąca do publikowania i odkrywania informacji w formie cyfrowych tablic ("pinboardów"). Użytkownicy przeglądają zdjęcia i grafiki związane m.in. z modą, wnętrzami, gotowaniem, podróżami czy urodą, a następnie zapisują je na własnych tablicach tematycznych.
Firma została założona w 2009 roku, jej siedziba znajduje się w San Francisco.
Autorka/Autor: /ToL
Źródło: BBC
Źródło zdjęcia głównego: marleyPug/Shutterstock