Belka argumentował, że posiadanie własnej waluty nie daje Polsce realnej niezależności, za to jest obciążające dla budżetu. - Koszty utrzymania złotówki rosną i są bezsensownie wysokie - stwierdził. Jego zdaniem przyjęcie euro pozwoliłoby korzystać z niższych stóp procentowych, a tym samym znacząco obniżyć koszty obsługi długu publicznego.
Oceniając politykę gromadzenia złota przez NBP, Belka uznał ją za racjonalną w obecnych warunkach, choć, jak podkreślił, problem leży głębiej, w samej skali rezerw walutowych. - Dzisiaj mamy prawie bilion złotych rezerw walutowych. Po jasną cholerę, za przeproszeniem? - pytał. Według niego to efekt utrzymywania własnej waluty i sztucznie niskiego kursu złotego, co generuje ogromne koszty.
Polityka NBP i stan budżetu
Były premier przyznał również, że martwi go kondycja finansów publicznych, ale jednocześnie bronił projektu budżetu przygotowanego przez ministra finansów Andrzeja Domańskiego. - Ten budżet jest niedobry, ale jest najlepszy z możliwych w obecnej sytuacji politycznej - ocenił.
Zdaniem byłego premiera pole manewru ministra finansów jest bardzo ograniczone - zarówno po stronie podatków, jak i wydatków. - Trudno w dzisiejszej polityce dobierać się do polityki społecznej, do ograniczania różnych przywilejów - wskazał.
Belka zwrócił uwagę, że realne podwyżki podatków już następują, choć w sposób pośredni. - Podatki dochodowe rosną z roku na rok przez brak waloryzacji progów podatkowych - mówił.
Czytaj też: Euro w Polsce? Minister finansów zabiera głos
Minister finansów o przyjęciu euro
"Nasza gospodarka radzi sobie obecnie wyraźnie lepiej, niż w przypadku większości krajów strefy euro" - wskazywał minister finansów i gospodarki Andrzej Domański w opublikowanym niedawno wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "Financial Times". "Mamy coraz więcej danych, badań i argumentów przemawiających za utrzymaniem polskiego złotego" - dodał.
Według przedstawiciela polskiego rządu dobre wyniki gospodarcze kraju przemawiają za tym, aby na razie zachować narodową walutę.
"Financial Times" przypomniał, że premier Donald Tusk zmienił na przestrzeni lat swoje podejście do przyjęcia przez Polskę euro. Od wygranych przez jego obóz wyborów parlamentarnych w 2023 r. złoty umocnił się względem euro, a sondaże wskazują, że większość Polaków jest przeciwko zmianie waluty - zauważył brytyjski dziennik.
"Opinia publiczna opowiada się za złotym, ale główne powody, dla których obecnie nie pracujemy nad przyjęciem euro, mają charakter ekonomiczny i nie dotyczą polskiej polityki" - podkreślił Domański.
Jak zauważył, obecnie Polska jest jedną z najdynamiczniej rozwijających się gospodarek w UE, dlatego nie widzi "żadnego istotnego powodu, aby rezygnować z naszej własnej waluty".
Opracował: Bartłomiej Ciepielewski/ToL
Źródło: RMF24, tvn24.pl
Źródło zdjęcia głównego: Cilinskas/Shutterstock