Jak podał portal CNBC, OpenAI zaczęło testować reklamy w ChatGPT w Stanach Zjednoczonych w lutym. Obecnie są one dostępne w ponad 40 krajach.
W poniedziałek firma rozpoczęła udostępnianie reklamodawcom narzędzi do samodzielnego zakupu kampanii w Indiach, Europie, na Bliskim Wschodzie i w Afryce Północnej.
Reklamy pojawiają się na bezpłatnych kontach oraz w planie ChatGPT Go. Użytkownicy tych dwóch wersji stanowią zdecydowaną większość spośród miliarda osób korzystających z ChatGPT każdego tygodnia.
Reklamy nie wpływają na odpowiedzi ChatGPT
OpenAI zapewniło, że materiały reklamowe są wyraźnie oznaczone i nie wpływają na odpowiedzi generowane przez ChatGPT. Reklamodawcy nie otrzymują też dostępu do prywatnych rozmów użytkowników.
Firma zapowiedziała dalsze rozwijanie tej części działalności.
"W kolejnej fazie wzrostu wprowadzimy reklamy w ChatGPT na następne rynki oraz udostępnimy dodatkowe formaty, cele, możliwości zakupu i narzędzia pomiarowe" - przekazało OpenAI w komunikacie.
Spółka dodała, że zamierza również szukać nowych sposobów, dzięki którym firmy będą mogły kontaktować się z konsumentami w bardziej naturalnej dla ChatGPT formie.
OpenAI przygotowuje się do debiutu giełdowego
Rozwój działalności reklamowej następuje w czasie, gdy OpenAI przygotowuje się do potencjalnie dużego debiutu giełdowego. Według CNBC firma znajduje się pod presją, by uzasadnić przed inwestorami wycenę wynoszącą 852 miliardy dolarów.
OpenAI przedstawia przychody z reklam jako potwierdzenie, że rozwija zróżnicowany model biznesowy. Pozostałe źródła wpływów spółki to oferta dla firm, płatne subskrypcje dla użytkowników indywidualnych oraz opłaty za korzystanie z interfejsów programistycznych.
Reklamy od lat pozostają jednym z najważniejszych źródeł przychodów takich firm jak Google i Meta. Decyzję OpenAI krytykował konkurencyjny Anthropic, który uczynił reklamy w chatbotach głównym tematem swojej pierwszej kampanii przygotowanej na Super Bowl.