Ceny kontraktów terminowych na ropę Brent i na amerykańską mieszankę WTI rosną w poniedziałek o ok. 3,5 proc. odpowiednio do 91,3 i 86,4 dolara za baryłkę.
Atak USA na Iran po miesiącu przerwy
Notowania ropy mocno rosną w reakcji na ataki USA na cele w Iranie. Siły zbrojne USA zaatakowały w niedzielę irańskie wyrzutnie rakiet w Cieśninie Ormuz, w pierwszej akcji wojskowej od miesiąca, przerywając tym samym okres zawieszenia walk. Iran, w odwecie, jak to określił, za śmiertelny atak, wystrzelił rakiety w kierunku amerykańskich baz w Jordanii i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Według Tima Hawkinsa, rzecznika Centralnego Dowództwa USA, powodem amerykańskiego ataku były zaobserwowane wcześniej przygotowania irańskich sił ulokowanych na leżącej w Cieśninie Ormuz wyspie Larak do wystrzelenia rakiet z minami morskimi. Dodał, że wojsko amerykańskie w zeszłym tygodniu zakończyło usuwanie min morskich z międzynarodowych szlaków żeglugowych w tym rejonie.
Irańskie media donosiły nieoficjalnie o odgłosach eksplozji w pobliżu leżącej w cieśninie Ormuz wyspy Larak.
Kontratak Iranu
Później irańska telewizja państwowa pokazała rakiety balistyczne wystrzelone przez Iran w kierunku baz amerykańskich w Jordanii i ZEA.
Jordańskie siły zbrojne poinformowały, że w poniedziałek rano przechwyciły osiem pocisków, które przeniknęły przestrzeń powietrzną kraju na Bliskim Wschodzie.
Analitycy wskazują, że powrót do otwartego konfliktu byłby niebezpieczny dla regionu, gdzie Iran atakował amerykańskie bazy wojskowe i infrastrukturę w krajach Zatoki Perskiej od początku wojny 28 lutego.
Po raz ostatni wojsko amerykańskie potwierdziło ostrzelanie Iranu 29 lipca, ogłaszając "silną falę ataków” na dziesiątki celów Gwardii Rewolucyjnej, w tym na obiekty nadzoru i obrony wybrzeża.
1 sierpnia prezydent USA Donald Trump zapowiedział, że nakaże wojsku wstrzymanie się z nowymi atakami na prośbę sojuszników z Zatoki Perskiej: Kataru, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Co ze zmianą strategii Trumpa?
Atak na wyspę Larak nastąpił zaledwie kilka dni po tym, jak administracja Trumpa zapowiedziała, że w zastępstwie działań militarnych, dla zakończenia wojny skupi się na zwiększaniu presji ekonomicznej na teherański reżim. Amerykańska administracja zagroziła konsekwencjami każdemu krajowi lub podmiotowi prywatnemu, który będzie kontynuował handel z Iranem.
Zwrot USA w kierunku sankcji spowodowany jest spadkiem zapasów amunicji, co wzbudziło obawy, że przedłużający się konflikt z Iranem może podważyć gotowość militarną USA w innych częściach świata.
W miarę jak konflikt się przedłuża, Donald Trump również wydaje się słabnąć. W zeszłym tygodniu podkreślił, że "nie spieszy mu się" z powrotem Iranu do stołu negocjacyjnego i nadal utrzymuje, że przywództwo Republiki Islamskiej jest zagrożone.
Zapowiedź dotkliwych sankcji dla Iranu
Tymczasem sekretarz skarbu USA Scott Bessent oznajmił, że jego resort podjął działania, by odciąć emiracki oddział jednego z największych banków Egiptu od dostępu do globalnego systemu finansowego. To element ogłoszonej operacji "Economic Outcast" ("Gospodarczy Wyrzutek") przeciwko Iranowi.
Bessent powiadomił, że Ministerstwo Finansów USA zgłosiło regulacje, które odetną Banque Misr UAE od dostępu do amerykańskich instytucji finansowych. W wywiadzie dla agencji Reuters Bessent powiedział, że "co tydzień będziemy informować o Iranie, zaczynając od banków".
Dodał, że następnym krokiem może być całkowite odcięcie instytucji od systemu opartego na USD.
Wahania na rynku ropy
Na rynkach tymczasem zbliża się do końca sierpień, miesiąc naznaczony dużymi wahaniami cen ropy, które przekładają się zarówno na bieżącą inflację jak i oczekiwania inflacyjne.
- Bezpośredni atak USA na irańskie wyrzutnie rakiet nie przyczynia się do postępu w rozmowach pokojowych, podobnie zresztą jak ostrzał Jordanii przez Iran - powiedział Chris Weston, szef działu badan w Pepperstone Group Ltd.
- Na tym etapie wydaje się jednak, że nie ma na rynkach dużego zainteresowania tym, aby mocno podwyższyć ceny ropy naftowej - dodał.
Sytuacja w Cieśninie Ormuz
Traderzy wskazują, że obecnie przez cieśninę Ormuz - nawet bez porozumienia pokojowego USA-Iran - dziennie przepływa ok. 6-8 mln baryłek ropy.
Półoficjalna agencja prasowa Iranu Mehr podała z kolei, że ruch transportowy statków w cieśninie na trasie zatwierdzonej przez Teheran "odbywa się w ograniczonym zakresie", a statki mają wnosić opłaty za przepłynięcie szlaku.