Podczas wystąpienia online na konferencji Commonwealth Bank of Australia w Sydney Altman powiedział, że początkowo obawiał się wpływu AI na globalny rynek pracy. Według niego przewidywania technologiczne OpenAI po premierze ChatGPT w 2022 roku były "mniej więcej trafne", ale firma "dość mocno się myliła" w ocenie społecznych i ekonomicznych skutków rozwoju tej technologii.
- Cieszę się, że się myliłem. Myślałem, że do tej pory zobaczymy większy wpływ na likwidację stanowisk dla początkujących pracowników umysłowych, niż faktycznie się stało - powiedział Altman.
Dodał, że dziś lepiej rozumie, dlaczego ten scenariusz się nie zrealizował. - Ludzie mówią: "mogliście oszczędzić światu tyle straszenia i katastroficznych wizji". Ale wtedy uważałem, że to realne ryzyko, o którym powinniśmy rozmawiać. I nadal może nim być - stwierdził.
Firmy już zastępują część pracowników AI
Altman nie podał nowych danych dotyczących rynku pracy, jednak wcześniej mówił o możliwych redukcjach zatrudnienia związanych z rozwojem AI.
W ostatnich miesiącach kolejne globalne firmy, m.in. HSBC, Amazon, Standard Chartered czy Commonwealth Bank of Australia, informowały, że część stanowisk w ich organizacjach jest zastępowana przez sztuczną inteligencję.
Według wcześniejszych doniesień Reutersa, OpenAI przygotowuje się także do poufnego złożenia dokumentów związanych z wejściem na giełdę w USA. Firma może celować w wycenę sięgającą 1 bln dolarów i próbować pozyskać co najmniej 60 mld dolarów.
"Ludzki element" pracy pozostaje ważny
Altman podkreślił również, że zrozumiał, iż wiele zawodów nadal opiera się na relacjach międzyludzkich, których AI nie potrafi zastąpić.
Przyznał, że próbował wykorzystywać AI do odpowiadania na wiadomości na Slacku i e-maile, ale częściowo wrócił do robienia tego samodzielnie.
- Kazałem AI odpowiadać na wiadomości z dopiskiem "to AI Sama". To było dla mnie świetnym przykładem tego, że naprawdę zależy nam na ludziach i kontaktach z nimi - powiedział.
- To zajmuje ogromną część mojego czasu, ale nie wyobrażam sobie, żebym miał całkowicie przekazać to AI w najbliższym czasie - dodał.
Według Altmana właśnie ten "ludzki element" sprawia, że rynek pracy będzie wyglądał inaczej, niż wcześniej zakładano. - Nie sądzę, żeby czekała nas taka apokalipsa miejsc pracy, o jakiej mówią niektóre firmy z branży AI - podsumował.