Najnowsze dane o inflacji w Polsce. Czynniki ryzyka nie zniknęły

ZAKUPY KOSZYK
Adam Glapiński: nie wykluczam obniżki stóp procentowych w 2026 roku
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Inflacja w lipcu 2026 roku wyniosła 3 procent - podał w szybkim szacunku Główny Urząd Statystyczny. W porównaniu z ubiegłym miesiącem ceny towarów i usług konsumpcyjnych wzrosły o 0,8 procent.

Według ekspertów wysoki wskaźnik inflacji miał wynikać w pierwszej kolejności z rosnących cen paliw, co jest wynikiem zakończenia rządowego programu "Ceny Paliwa Niżej" oraz ponownie drożejącej ropy. Równocześnie ceny żywności kontynuują spadki. W lipcu zmniejszyły się o 0,8 proc. w skali miesiąca.

Ceny towarów i usług w Polsce

Presję na wzrost cen widać między innymi w usługach, między innymi z powodu rosnących czynszów. Wskaźnik inflacji podnoszą także rosnące koszty utrzymania domu czy mieszkania a także drożejące usługi zdrowotne.

"Skoro za niemal cały wzrost inflacji odpowiadają paliwa, a żywność nadal działa w przeciwnym kierunku, inflacja bazowa powinna pozostać w pobliżu 3 proc., zgodnie z naszą prognozą" - ocenia Mariusz Zielonka, główny ekonomista Lewiatana. "To właśnie ten wskaźnik ma największe znaczenie z punktu widzenia polityki pieniężnej, ponieważ nie spadnie on wraz ze spadkiem cen ropy" - informuje Zielonka.

>>> Polski problem, znacznie powyżej średniej. "To będzie rosło"

I dodaje: "W porównaniu z czerwcem bilans ryzyk wyraźnie przesunął się jednak w górę". W jego opinii cena ropy Brent utrzymująca się powyżej 90 dol. za baryłkę i wynikający z tego wzrost kosztów transportu i paliwa, "zaczną stopniowo przenikać do cen usług oraz żywności".

"W takim scenariuszu inflacja bazowa mogłaby utrzymać się powyżej 3 proc. dłużej, niż wynikałoby z jednorazowego efektu przywrócenia wyższej stawki VAT. Kluczowe będą pełne dane za lipiec. Dopiero one pokażą, czy wzrost cen ograniczył się do paliw, czy też wtórne efekty zaczynają już być widoczne w pozostałych kategoriach koszyka CPI" - dodaje ekspert.

Inflacja w Polsce. Komentarze analityków

"Inflacja nadal pozostaje w przedziale odchyleń od celu NBP. Jej przejściowe wyjście ponad ten przedział nie powinno zmienić kierunku myślenia RPP, która pozostanie bliżej obniżek niż podwyżek stóp" - przekazali analitycy banku PKO.

"Głównym stabilizatorem jest na tą chwilę spadek cen żywności. Choć zapewne w przyszłym roku zobaczymy tam wysoki wzrost, to jednak najbliższe miesiące będą łagodne" - dodają eksperci mBanku.

Analitycy banku ING również podkreślają wpływ wzrostu cen paliw na wysokość inflacji. "Nie są to warunki do składania wniosków o obniżkę stóp NBP po wakacjach" - ocenili.

"Nie widać jednak szerzej zakrojonej presji na wzrost cen (inflacja po wyłączeniu cen paliw nie zmieniła się i wyniosła w lipcu 2,2 proc.r/r, inflacja bazowa netto nieznacznie wzrosła w lipcu 3,1 proc. r/r). Nie ma na razie zaskoczenia wyższymi cenami żywności, jak w strefie euro" - dodali we wpisie w mediach społecznościowych.

Źródło: tvn24.pl
Zobacz także: