Główny indeks giełdy w Seulu, Kospi, zakończył sesję wzrostem o niemal 18 procent. Do zwyżki przyczyniły się przede wszystkim spółki półprzewodnikowe SK Hynix i Samsung Electronics.
Wyniki Amazona i Microsoftu poprawiły nastroje
Do poprawy nastrojów przyczyniły się lepsze od oczekiwań wyniki amerykańskich gigantów technologicznych - Amazona i Microsoftu. Publikacje zwiększyły optymizm wokół ogromnych nakładów na rozwój sztucznej inteligencji i zmniejszyły część obaw dotyczących opłacalności inwestycji w infrastrukturę AI.
W czwartek w handlu posesyjnym w Nowym Jorku akcje Amazona wzrosły o ponad 9 procent. Zwyżkowały również notowania Microsoftu. Poprawa nastrojów szybko przełożyła się na azjatyckie rynki, a odbicie producentów chipów pociągnęło w górę także giełdy w Japonii i na Tajwanie.
Dodatkowym impulsem dla inwestorów były zapowiedzi południowokoreańskich regulatorów, którzy zadeklarowali gotowość do podjęcia działań ograniczających skalę gwałtownych wahań notowań.
SK Hynix i Samsung na czele
Akcje SK Hynix, jednego z głównych dostawców Nvidii - czołowego projektanta układów wykorzystywanych w systemach AI - podrożały w piątek o niemal 30 procent. Notowania Samsung Electronics wzrosły natomiast o 28 procent.
Wcześniej w tym tygodniu kapitalizacja obu spółek wyraźnie się skurczyła wraz z pogłębiającą się wyprzedażą akcji firm powiązanych ze sztuczną inteligencją. Inwestorzy zaczęli kwestionować skalę wydatków największych koncernów technologicznych, przeznaczających setki miliardów dolarów na rozwój infrastruktury i usług AI.
Obawy nasiliły się w środę, gdy SK Hynix opublikował wyniki finansowe gorsze od oczekiwań. Wzmocniło to wątpliwości dotyczące trwałości boomu inwestycyjnego w sektorze sztucznej inteligencji i przyspieszyło wyprzedaż prowadzoną przez inwestorów detalicznych.
Kospi daleko poniżej rekordu
Handel na południowokoreańskiej giełdzie był w ostatnich miesiącach wyjątkowo zmienny. Rynek przyciągnął dużą liczbę inwestorów indywidualnych, których aktywność dodatkowo nasilała ruchy cen.
W tym roku notowania spółek wchodzących w skład zdominowanego przez sektor technologiczny indeksu Kospi były kilkakrotnie wstrzymywane w ramach mechanizmu "circuit breaker". Jego zadaniem jest ograniczanie gwałtownych zmian cen i zapobieganie panicznej wyprzedaży.
>>> Duże spadki na giełdach w Azji. Niepewność co do AI
W środę zabezpieczenie obejmujące cały rynek zostało uruchomione drugi dzień z rzędu. Od czerwcowego szczytu indeks Kospi spadł łącznie o około 40 procent.
Mimo tej przeceny i serii silnych spadków, które nastąpiły po ustanowieniu rekordu w połowie czerwca, indeks nadal znajduje się ponad 50 procent powyżej poziomu z końca 2025 roku. Od początku roku jego wartość wzrosła wcześniej ponad dwukrotnie.
Władze reagują na giełdową panikę
W środę odbyło się nadzwyczajne posiedzenie z udziałem najważniejszych przedstawicieli południowokoreańskich władz finansowych. Omawiano sytuację na rynku po gwałtownych spadkach cen akcji, które doprowadziły do wielomiliardowych strat w portfelach inwestorów.
Parlamentarzyści powiązali skalę paniki z wprowadzeniem w maju lewarowanych produktów opartych na pojedynczych akcjach. Minister finansów Koo Yun Cheol przeprosił i przyznał, że przed dopuszczeniem tych instrumentów do obrotu władze powinny były dokładniej zbadać związane z nimi ryzyko. Zastrzegł jednak, że lewarowane fundusze giełdowe były tylko jednym z kilku czynników odpowiadających za ostatnie zawirowania.
- Wprowadziliśmy już pakiet środków, ale jeśli zajdzie taka potrzeba, podejmiemy dodatkowe kroki, aby pomóc w normalizacji sytuacji na rynku - powiedział Koo Yun Cheol, cytowany przez Bloomberga.
"Kraj zamienił się w kasyno"
Zdaniem części parlamentarzystów fundusze ETF wykorzystujące dźwignię finansową i oparte na pojedynczych akcjach spotęgowały wahania notowań. W efekcie południowokoreański rynek miał stać się znacznie bardziej zmienny niż inne światowe parkiety, a spekulacyjny handel skoncentrował się na niewielkiej grupie największych spółek.
Krytyka pojawiła się w momencie, gdy regulatorzy przygotowują kolejne ograniczenia dotyczące obrotu lewarowanymi ETF-ami. Komisja Usług Finansowych poinformowała, że rozważy wprowadzenie limitów inwestycyjnych dla osób fizycznych, obowiązkowych szkoleń dla inwestorów oraz dodatkowych ograniczeń handlowych, jeśli zaostrzone wymogi wchodzące w życie 31 lipca nie schłodzą popytu.
- Kraj zamienił się w kasyno. To produkty, które nigdy nie powinny były trafić na rynek. Uważam to za porażkę polityczną - powiedział podczas przesłuchania poseł Partii Siły Ludowej Lee Jongwook, zwracając się do ministra Koo.