Nowa Siri, którą Apple nazywa Siri AI, będzie dostępna na urządzeniach Apple w postaci samodzielnej aplikacji i będzie potrafiła analizować zawartość ekranu użytkownika, aby lepiej odpowiadać na jego pytania - przekazał Apple podczas dorocznej konferencji Worldwide Developers Conference w swojej siedzibie w Cupertino w Kalifornii.
Jak zaznaczyła firma, nowy system operacyjny Apple iOS 27 będzie dostępny również w modelach iPhone 11, dodając, że kolejna wersja systemu macOS będzie nosić nazwę "Golden Gate".
Nowe funkcje Siri Apple
Firma przekazała, że Siri będzie mogła uwzględniać dane osobowe z iPhone'a użytkownika w odpowiedziach, na przykład odwołując się do zdjęć na telefonie użytkownika podczas odpowiadania na pytania.
Nowa Siri będzie miała także bardziej konwersacyjny interfejs, przypominający chatbota, i będzie działać na wszystkich urządzeniach i w aplikacjach Apple. Aplikacja aparatu będzie miała nowy tryb Siri, który będzie mógł odpowiadać na pytania i podejmować działania w oparciu o to, na co użytkownik kieruje kamery.
Aktualizacje te są efektem udostępnienia przez Google i OpenAI narzędzi, które umożliwiają użytkownikom dodawanie zdjęć i innych multimediów do zapytań AI.
Nowe funkcje bezpieczeństwa dla dzieci
Apple ogłosiło również kilka aktualizacji funkcji bezpieczeństwa dzieci. Nowa kontrola rodzicielska domyślnie umożliwi dzieciom dostęp tylko do aplikacji, na które rodzice wyrazili zgodę.
Gigant technologiczny poinformował również o wprowadzeniu nowej funkcji "prośba o przeglądanie", która będzie wymagała od dzieci uzyskania zgody na każdą nową stronę internetową, którą odwiedzą.
>>> Wtedy pyta dzieci: "jak myślisz, co mną kieruje, że ci tego odmawiam?"
Dodana została także nowa funkcja, która domyślnie rozmywa obrazy przedstawiające makabrę w komunikatorach i ostrzega rodziców, opierając się na wcześniejszych narzędziach, które stosowały takie kroki w przypadku obrazów zawierających nagość.
Firma przekazała również, że współpracuje z Amerykańską Akademią Pediatrii, aby stworzyć przewodnik dla rodziców, który pomoże im w wyrobieniu zdrowych nawyków cyfrowych u swoich dzieci.
"Apple musi szybko nadrobić zalegości"
Jak zaznacza Reuters, Apple stara się zniwelować dystans do takich konkurentów, jak Microsoft i Google należący do Alphabetu, które szybciej wdrażają "agentową" sztuczną inteligencję-oprogramowanie, które może wykonywać złożone zadania - w codzienne przetwarzanie danych.
Firma jednak od dawna utrzymuje ścisłą kontrolę nad swoim oprogramowaniem i danymi użytkowników, a także podchodzi ostrożnie do sztucznej inteligencji, opierając się częściowo na partnerstwach, w tym z modelami Gemini firmy Google, aby napędzać nowe możliwości.
Ta ostrożność kontrastuje z konkurencją stawiającą na agentów sztucznej inteligencji, którzy mogą ostatecznie zastąpić tradycyjne aplikacje i zmienić sposób, w jaki ludzie korzystają ze swoich urządzeń. Rywale, tacy jak Microsoft, zapowiadają przyszłość, w której "agenci" AI zastąpią tradycyjne systemy operacyjne i aplikacje, a Nvidia współpracuje z producentami komputerów PC, aby oferować laptopy, które będą bezpośrednio kompatybilne z MacBookami z wyższej półki firmy Apple.
- Agenci mogą w przyszłości stać się głównym punktem kontaktu użytkowników z urządzeniami - ocenił Tarun Pathak, dyrektor ds. badań w Counterpoint Research. Dodał, że rozwój tzw. agentowej AI jest zbyt istotny, by go zignorować, dlatego Apple musi szybko nadrobić zaległości.
Plany większych inwestycji
Ostrożne podejście Apple sprawiło, że firma jak dotąd unikała ogromnych wydatków na centra danych, które tworzą konkurenci. Jednak teraz może nastąpić zmiana kierunku, ponieważ dyrektor finansowy Kevan Parekh powiedział podczas ostatniej konferencji Apple poświęconej wynikom finansowym, że firma porzuci swój długoletni cel zwrotu nadwyżki gotówki bezpośrednio akcjonariuszom, sygnalizując tym samym możliwość większych inwestycji.
Jednak w pogoni za sztuczną inteligencją Apple posiada coś, co ma niewielu konkurentów: wydajne procesory w wielu telefonach i laptopach, które mogą uruchamiać agentów AI za darmo, ponieważ konsumenci zapłacili już za moc obliczeniową przy zakupie urządzenia. Apple ma również ogromne zasoby danych osobowych na iPhone'ach.