Ceny ropy osiągnęły w poniedziałek rano poziomy nienotowane od lipca 2022 roku. Amerykańska WTI wystrzeliła w pewnym momencie o 30,04 proc., osiągając poziom 118,21 USD za baryłkę. Z kolei Brent podrożała o 27,54 proc., do 118,22 USD za baryłkę.
Skok cen to efekt ataków na infrastrukturę energetyczną oraz mianowania Modżtaby Chameneiego, syna zabitego w amerykańsko-izraelskich atakach ajatollaha Alego Chameneiego, na stanowisko najwyższego przywódcy Iranu. Według analityków rynek odebrał to jako sygnał kontynuacji twardego kursu Teheranu.
Trump: to niska cena
"Krótkoterminowe ceny ropy, które gwałtownie spadną gdy skończy się niszczenie zagrożenia irańską bronią jądrową, to bardzo mała cena za Bezpieczeństwo i Pokój dla USA i Świata" - napisał Trump we wpisie na Truth Social. "TYLKO GŁUPCY MYŚLĄ INACZEJ!" - dodał.
Trump zamieścił swój wpis niedługo po tym, jak ceny ropy WTI i Brent przebiły w niedzielę pułap 100 dol. po raz pierwszy od 2022 r. W przypadku WTI, ceny osiągnęły nawet 110 dol., choć później spadły do 107 dol.
Ceny ropy nadal rosną
Blokada cieśniny Ormuz przez Iran wprowadzona w ubiegłym tygodniu nadal paraliżuje transport ropy - Irak i Kuwejt już ograniczyły wydobycie, a Arabia Saudyjska może wkrótce pójść w ich ślady.
- Ceny wzrosły dziś rano w związku z doniesieniami, że bliskowschodni producenci ograniczają wydobycie z powodu szybkiego zapełniania się magazynów - ocenił Daniel Hynes, starszy strateg ds. surowców w ANZ. Ekspert ostrzegł, że konieczność zamykania szybów naftowych w Zatoce Perskiej może opóźnić powrót podaży na rynki nawet po ewentualnym wygaszeniu konfliktu.
Tygodnie, a nawet miesiące wzrostów
Wojna może sprawić, że konsumenci i firmy na całym świecie będą musieli zmierzyć się z tygodniami lub miesiącami wyższych cen paliw - nawet jeśli konflikt zakończy się szybko. Dostawcy będą bowiem zmuszeni radzić sobie z uszkodzonymi instalacjami, zakłóceniami logistycznymi oraz podwyższonym ryzykiem w transporcie.
- Pytanie brzmi, czy sytuacja dojdzie do punktu, w którym będą musieli zacząć zamykać odwierty. To nie tylko dodatkowo obniży produkcję, ale także opóźni wznowienie wydobycia po zakończeniu konfliktu. Mogłoby to utrzymać wysokie ceny znacznie dłużej - powiedział Hynes.
Czytaj też: Wojna trzęsie rynkiem surowców
Konflikt na Bliskim Wschodzie uderza w ceny ropy
"Produkcja ropy w Iraku z głównych południowych pól naftowych spadła o 70 proc., do zaledwie 1,3 mln baryłek dziennie, ponieważ kraj nie jest w stanie eksportować surowca przez cieśninę Ormuz z powodu wojny z Iranem" - podał Reuters, powołując się na przedstawicieli branży.
"Magazyny ropy osiągnęły maksymalną pojemność" - dodał przedstawiciel państwowej spółki Basra Oil Company.
Kuwait Petroleum Corporation rozpoczęła ograniczanie wydobycia w sobotę i ogłosiła siłę wyższą w odniesieniu do dostaw, choć nie podała, jak duża część produkcji zostanie wstrzymana.
Ataki Iranu na infrastrukturę naftową w regionie trwają. Biuro Medialne w emiracie Fudżajra poinformowało, że w strefie przemysłowej Fudżajra wybuchł pożar spowodowany spadającymi odłamkami, jednak nie odnotowano ofiar. Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej przekazało na platformie X, że przechwyciło drona lecącego w kierunku pola naftowego Shaybah.
Armia Izraela zagroziła, że zabije każdego następcę zmarłego Alego Chameneiego, podczas gdy Donald Trump stwierdził, że wojna może zakończyć się dopiero wtedy, gdy irańska armia i władze zostaną zniszczone.
Tymczasem, gdy ceny ropy gwałtownie rosły, przywódca demokratycznej większości w Senacie USA, Chuck Schumer, wezwał Trumpa do uwolnienia ropy z rezerw strategicznych.
"Prezydent Trump powinien uwolnić ropę z rezerwy strategicznej już teraz, aby ustabilizować rynki, obniżyć ceny i powstrzymać szok cenowy, którego amerykańskie rodziny już doświadczają z powodu jego lekkomyślnej wojny" - stwierdził Schumer w oświadczeniu.
Opracował Bartłomiej Ciepielewski/ams
Źródło: PAP, Reuters
Źródło zdjęcia głównego: PAP/EPA/MOHAMMED AL-RIFAI