Weto prezydenta. Nie będzie rozwodów w urzędzie

Karol Nawrocki
Donald Tusk o zawetowanej nowelizacji Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego
Źródło zdj. gł.: PAP/Albert Zawada
Prezydent zawetował nowelizację Kodeksu rodzinnego w sprawie pozasądowego rozwiązywania małżeństw. Miało być dostępne dla par z co najmniej rocznym stażem i brakiem małoletnich dzieci. Do decyzji Karola Nawrockiego odniósł się premier Donald Tusk.

- W tej sprawie moja decyzja była jednoznaczna. Nie dlatego, że państwo nie powinno usprawniać procedur, ale dlatego, że są sprawy, których nie można sprowadzać do administracyjnej formalności - stwierdził prezydent Karol Nawrocki w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

- Małżeństwo nie jest zwykłym wpisem w rejestrze. Małżeństwo jest jednym z fundamentów życia społecznego. Jest fundamentem rodziny, fundamentem wychowania dzieci, fundamentem trwania wspólnoty narodowej. Ta ustawa nie jest zmianą techniczną. To zmiana obniżająca rangę instytucji, którą Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej wprost chroni. Jak stanowi artykuł 18 Konstytucji - małżeństwo znajduje się pod ochroną i opieką państwa - dodał prezydent.

Nawrocki podkreślił, że przy podjęciu decyzji o zawetowaniu nowelizacji ustawy brał pod uwagę "rekomendacje ekspertów Rady Rodziny i Demografii przy Prezydencie oraz Związku Dużych Rodzin 'Trzy Plus'".

- Małżeństwo w stylu Las Vegas - szybko zawarte i proste do zakończenia - to może być ciekawa scena filmowa. W poważnym państwie, prawo i ustawy to nie pisanie scenariusza filmowego. Małżeństwo to nie banał czy chwilowa zachcianka, to instytucja objęta szczególną ochroną państwa - podsumował.

Tusk komentuje weto

"Czuję, że najbardziej niezadowoleni z tego będą posłowie PiS" - skomentował premier Donald Tusk.

Dwa etapy rozwodu pozasądowego

Zgodnie z ustawą rozwód miałby się odbyć bez udziału sądu - wyłącznie przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego. Warunkiem jest to, że małżonkowie są zgodni w sprawie rozwiązania małżeństwa, pozostają w związku małżeńskim co najmniej rok, nie mają wspólnych małoletnich dzieci, nastąpił między nimi zupełny i trwały rozkład pożycia; nie toczy się między nimi sprawa o rozwód, separację lub unieważnienie małżeństwa oraz oboje są obywatelami polskimi lub - w przypadku różnych obywatelstw - mają miejsce zamieszkania w Polsce.

Według projektu procedura rozwodu pozasądowego miałaby mieć dwa etapy. W pierwszym, małżonkowie musieliby wspólnie udać się do dowolnego urzędu stanu cywilnego, złożyć pisemne zapewnienia przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego, które potwierdziłyby spełnienie warunków rozwodu pozasądowego. Zapewnienia te byłyby ważne przez 6 miesięcy.

W drugim etapie małżonkowie, po upływie co najmniej miesiąca od złożenia zapewnień, musieliby ponownie wspólnie udać się do wybranego urzędu stanu cywilnego (niekoniecznie tego samego, co poprzednio) i złożyć przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego zgodne oświadczenia woli o rozwiązaniu małżeństwa oraz oświadczenia w tej sprawie.

Rozwód miałby być ważny po złożeniu zgodnych oświadczeń małżonków i dołączeniu przez kierownika urzędu stanu cywilnego do aktu małżeństwa tzw. wzmianki dodatkowej o jego rozwiązaniu.

Kierownik urzędu stanu cywilnego miałby weryfikować spełnienie warunków rozwodu pozasądowego i dokonania odpowiednich wpisów w rejestrze stanu cywilnego. Projekt zakłada jednak, że będzie mógł także odmówić rozwodu. Nowe przepisy miały wejść w życie po upływie 12 miesięcy od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

Źródło: PAP
Zobacz także: