Ceny ropy naftowej są na plusach, zwyżkując w środę piątą sesję z rzędu. Inwestorzy obawiają się o zakłócenia w dostawach z Iranu wobec krwawo tłumionych przez władze masowych protestów, a także gróźb USA pod adresem Teheranu.
Wzrosty na rynku ropy
Baryłka ropy West Texas Intermediate zwyżkowała wieczorem o 1,9 proc. do 62,27 dol. Cena Brent rosła o 2 proc. do 66,75 dol. za baryłkę. Cena ropy typu Brent wzrosła o 9 proc. podczas poprzednich czterech sesji.
Reuters poinformował, że do środy wieczorem część personelu otrzymała polecenie opuszczenia amerykańskiej bazy lotniczej Al Udeid w Katarze. W zeszłym roku obiekt ten był celem odwetowych nalotów Iranu. To największa baza wojskowa USA w regionie.
Teheran ostrzegł sojuszników USA na Bliskim Wschodzie, że jeśli Waszyngton zaatakuje Iran, w odpowiedzi Teheran zbombarduje bazy amerykańskie na ich terytorium.
O odłożenie w czasie podróży do i przez Zatokę Perską oraz na Bliski Wschód zaapelowało w środę polskie MSZ, przypominając o podwyższonych ostrzeżeniach dla podróżujących w ten region w związku z niestabilną sytuacją bezpieczeństwa. Resort zaapelował ponownie do Polaków przebywających w Iranie o jego natychmiastowe opuszczenie.
Podobny komunikat wydało Ministerstwo Spraw Zagranicznych Włoch.
Według Reutersa amerykańska interwencja w Iranie może nastąpić w ciągu najbliższych 24 godzin.
Trump wzywa do kontynuowania protestów
Prezydent USA Donald Trump wezwał Irańczyków do kontynuowania protestów przeciwko rządom Najwyższego Przywódcy ajatollaha Alego Chameneiego i zapowiedział, że podejmie odpowiednie działania, gdy tylko dowie się, ilu demonstrantów zginęło.
Trump zasugerował, że jego kolejny krok będzie zależał od posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego.
"Washington Post" podał, powołując się na źródła, że Rada zebrała się we wtorek bez Trumpa, aby przygotować opcje dla prezydenta.
Obawy na rynkach
Rynki obserwują niepokoje w Iranie i oceniają możliwość interwencji USA, która może zagrozić dziennemu wydobyciu ropy w tym kraju wynoszącemu około 3,3 miliona baryłek.
"Protesty w Iranie grożą zaostrzeniem globalnych bilansów ropy naftowej przez krótkoterminowe spadki dostaw, ale przede wszystkim przez rosnącą premię za ryzyko geopolityczne" - napisali w raporcie analitycy Citigroup, podnosząc prognozę dla ropy Brent na najbliższe trzy miesiące do 70 dolarów za baryłkę.
- Jesteśmy w okresie niestabilności geopolitycznej i potencjalnych zakłóceń w dostawach. Protesty w Iranie są postrzegane jako potencjalne zagrożenie dla reżimu. To poważna sprawa, a prawdopodobieństwo ataku ze strony USA jest wysokie - powiedział Jorge Montepeque, dyrektor zarządzający Onyx Capital Group.
Autorka/Autor: wk/dap
Źródło: PAP
Źródło zdjęcia głównego: Shutterstock