Atak na Morzu Czarnym. Spada produkcja ropy

shutterstock_1390008809
"Rosja chce, żeby Ukraina odniosła sukces". Reakcja Wołodymyra Zełenskiego na słowa Donalda Trumpa
Źródło: Reuters / TVN24
Cztery tankowce greckich armatorów zostały trafione przez niezidentyfikowane drony na Morzu Czarnym w drodze po załadunek ropy w terminalu Caspian Pipeline Consortium u wybrzeży Rosji. Ataki zbiegają się ze spadkiem wydobycia ropy w Kazachstanie, który według źródeł w pierwszych dniach stycznia sięgnął 35 procent.

Jak ustalił Reuters, we wtorek cztery tankowce zmierzające do załadunku w terminalu Caspian Pipeline Consortium (CPC) zostały trafione przez drony. Osiem źródeł przekazało, że do incydentów doszło na Morzu Czarnym, niedaleko rosyjskiego wybrzeża.

Nie jest jasne, kto stoi za atakiem. Ukraina nie skomentowała sprawy, a CPC odmówiło komentarza.

Wcześniejszy atak i konsekwencje dla eksportu

29 listopada ukraiński dron uderzył w jedno z trzech głównych stanowisk cumowniczych CPC w pobliżu portu Noworosyjsk. W efekcie spadł eksport ropy i poziom wydobycia w Kazachstanie.

Produkcja ropy i kondensatu gazowego w Kazachstanie zmniejszyła się o 35 procent w okresie od 1 do 12 stycznia w porównaniu ze średnią z grudnia. Jak podało źródło zaznajomione z danymi, główną przyczyną były ograniczenia eksportowe przez terminal na Morzu Czarnym.

Kazachskie ministerstwo energii poinformowało, że CPC kontynuuje eksport ropy przez jedno stanowisko cumownicze.

OGLĄDAJ: TVN24 HD
TVN24 HD

TVN24 HD
NA ŻYWO

TVN24 HD
Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji
Zobacz także: