Jak mówił Tchórzewski podczas konferencji prasowej poświęconej transakcji zakupu elektrowni Połaniec od francuskiej Engie, "rozumie decyzję dotychczasowego właściciela o rezygnacji z energetyki węglowej, lecz Polska nie może iść w tym kierunku".Przypomniał, że 80 procent naszej energii wytwarzamy z węgla. - Nasza dywersyfikacja będzie trwała dziesiątki lat - wskazał.
Element strategii
Jak zapowiedział prezes Enei Mirosław Kowalik, teraz Kozienice i Połaniec - dwie elektrownie systemowe należące do spółki - będą miały wspólny zespół sprzedaży i wspólne zarządzanie portfelowe. Jego zdaniem efektem transakcji będzie też sprawniejsze zarządzanie logistyką surowców w obszarze Kozienice-Bogdanka-Połaniec, a także wspólne zakupy biomasy dla EC Białystok i Elektrowni Połaniec.Kowalik zaznaczył, że zakup połanieckiej elektrowni wpisuje się w przyjętą we wrześniu ubiegłego roku strategię Enei do 2030 roku.
- Chcemy być firmą wysoko specjalistyczną i po przejęciu Połańca będziemy chcieli wykorzystać tamtejsze know-how. Dzięki temu staniemy się grupą bardziej pełną, przynosząc większą wartość dla akcjonariuszy i dysponująca większą mocą - wskazał, jednocześnie dodając, że moc ta - po przejęciu Połańca - wzrośnie o ponad 50 procent.Zapewnił też, że w elektrowni - o której kupno przez kontrolowaną przez Skarb Państwa spółkę zabiegały związki zawodowe - zostanie zapewniona stabilność zatrudnienia. Zapowiedział, że trzeba jednak "przejrzeć model funkcjonowania obsługi elektrowni".
Minister ocenia
Zdaniem ministra Tchórzewskiego,niższy niż w innych podmiotach Energi wskaźnik zatrudnienia w elektrowni w Połańcu przeliczany na megawatogodzinę "nie odzwierciedla rzeczywistości". Minister zauważył, że wiele zadań delegowano tam do firm zewnętrznych, co - jego zdaniem - pogorszyło jakość prac, co jest szczególnie ważne w energetyce.- Kierunek wskaźnikowy zachęca do korzystania z firm zewnętrznych (...). To nie w porządku zarówno wobec stałej załogi ze średnim uposażeniem około siedmiu tysięcy złotych i tych, którzy jako pracownicy firm zewnętrznych, zatrudnieni na umowach śmieciowych, pracują za półtora tysiąca złotych na rękę. Nie wierzę, że ci zatrudnieni przypadkowo, dobrze wykonają powierzone im zadania - powiedział.Tchórzewski zapowiedział prace nad zaostrzeniem regulacji dotyczących bezpieczeństwa pracy i państwowych egzaminów kwalifikacyjnych. - Zakładam, że jeśli postawimy odpowiednie wymogi, to naszym spółkom będzie się opłaciło mieć swoich pracowników, których będzie można rozliczyć z tego, co robili - wskazał szef resortu energii.
O Enei
Grupa Enea to jeden z liderów polskiego rynku. Zarządza pełnym łańcuchem wartości - od węgla po gniazdko w domu. Dostarcza energię dla 2,5 miliona klientów. Jest pierwszą polską grupą energetyczną notowaną na GPW. Jej akcje na warszawskim parkiecie zadebiutowały w listopadzie 2008 roku, a 51 proc. z nich należy do Skarbu Państwa.We wtorek zarząd Enei podał w komunikacie, że kupił 100 proc. akcji francuskiej Engie Energia Polska, za wstępną cenę 1 mld 264 mln 159 355 zł. Engie Energia Polska była piątym największym producentem energii w Polsce. To do niej należała elektrownia w Połańcu o mocy ponad 1,8 GW.Węglowa elektrownia Połaniec położona jest we wsi Zawada koło Połańca w woj. świętokrzyskim. Ma moc 1811 MW brutto, składa się z ośmiu bloków energetycznych o mocy 225 MW każdy. W 2013 roku zbudowano tam blok 230 MW, opalany biomasą. To największy taki obiekt w Polsce i jeden z największych w Europie i na świecie.
Autor: mb / Źródło: PAP