Caracale nie dla Polski. Negocjacje wielomiliardowej umowy zerwane

Pieniądze

tvn24Wiceminister MON o zerwanych negocjacjach z Airbusem

Polska rezygnuje z zakupu wojskowych śmigłowców Caracal. Ministerstwo Rozwoju poinformowało, że zerwało negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters. "Rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu" - wyjaśnia MR we wtorkowym komunikacie.

Chodzi o wart ok. 13,5 mld zł kontrakt na zakup 50 wielozadaniowych śmigłowców dla Ministerstwa Obrony Narodowej. W kwietniu 2015 r. resort obrony, kierowany wówczas przez Tomasza Siemoniaka (PO), zakwalifikował do końcowego etapu śmigłowiec H225M (dawniej EC725) Caracal produkcji Airbus Helicopters.

Finalizacja kontraktu zależała od wyniku toczących się w Ministerstwie Rozwoju negocjacji offsetowych. Jak poinformowano we wtorek, MR zerwało negocjacje z Airbus Helicopters.

Umowa offsetowa

"Polska uznaje za zakończone negocjacje umowy offsetowej z Airbus Helicopters związanej z kontraktem na zakup śmigłowców wielozadaniowych Caracal dla polskiej armii. Kontrahent nie przedstawił oferty offsetowej zabezpieczającej w należyty sposób interes ekonomiczny i bezpieczeństwo państwa polskiego. Wysokość kontraktu to ok. 13,5 mld zł. Co najmniej tyle samo powinna wynieść wartość zobowiązań offsetowych spełniających cele określone w ustawie offsetowej" - czytamy w komunikacie.

MR podkreśliło, że w trakcie trwających od roku negocjacji, "strona polska wykazała pełną otwartość i gotowość do wypracowania rozwiązań możliwych do zaakceptowania przez obie strony", jednocześnie dodając, że "dla polskiego rządu absolutnym priorytetem jest zagwarantowanie bezpieczeństwa państwa i zapewnienie warunków do rozwoju polskiego przemysłu obronnego".

"Rozbieżności w stanowiskach negocjacyjnych obu stron uniemożliwiają osiągnięcie kompromisu, w związku z czym dalsze prowadzenie rozmów jest bezprzedmiotowe" - wskazał resort rozwoju.

Zaskoczenia taką decyzją nie ukrywał rzecznik Airbus Helicopters. - Przyjmujemy do wiadomości oświadczenia polskiego Ministerstwa Rozwoju, ale na razie jest jeszcze za wcześnie, by o tym rozmawiać i to komentować - powiedział w rozmowie z RMF FM rzecznik Airbus Helicopters Guillaume Steuer.

MON komentuje

Pytany w Sejmie o zerwane negocjacje wiceminister obrony narodowej Bartosz Kownacki mówił, iż rząd był przekonany "że francuska strona poważnie traktuje rozmowy offsetowe i rzeczywiście chce wywiązać się z offsetu".

- Mogę wyrazić ubolewanie, że jednak nie uznała tego, że z polskim rządem należy deklarowany offset zrealizować - powiedział.

Jak dodał, "to jest dobra lekcja dla wszystkich, którzy chcą rozmawiać z polskim rządem".

- Jeżeli umawiamy się na coś, to później oczekujemy, że negocjacje będą zmierzały do końca, a nie do tego, żeby przeciągnąć na swoją stronę warunki umowy - podkreślił. - Jak wpłyną odpowiednie dokumenty, to będziemy musieli podjąć decyzję, co dalej w tej sprawie - dodał Kownacki.

Z kolei były wiceminister obrony Czesław Mroczek w rządzie PO-PSL ocenił, że "to jest bardzo niedobra wiadomość, bo polskie wojsko bardzo potrzebuje tego sprzętu".

Czesław Mroczek o decyzji ws. Caracalitvn24

Nowy przetarg

Zakończenie negocjacji z Airbus Helicopters to dobra informacja dla PZL Świdnik i AgustaWestland, producentów śmigłowca AW149. Na kontrakt z MON liczył też PZL Mielec - należący do amerykańskiej korporacji Sikorsky, producenta maszyny Black Hawk.

To właśnie te dwie oferty odrzucono w kwietniu ub.r. Teraz Ministerstwo Obrony Narodowej stanie przed ponownym wyborem śmigłowców dla polskiej armii.

Na początku lipca minister Antoni Macierewicz powiedział, że jeżeli nie uda się osiągnąć porozumienia z Airbus Helicopters, resort obrony będzie "korzystał z produkcji, która ma miejsce w Mielcu i w Świdniku". Zapowiedział rozstrzygnięcie w tej sprawie do końca roku.

Szansa dla innych

Na początku ubiegłego miesiąca związki zawodowe w PZL Świdnik przyznały, że liczą na unieważnienie przetargu z Airbusem. Zdaniem Związku Zawodowego Inżynierów i Techników zakład w Świdniku ma szanse na wielomiliardowy kontrakt.

"Przyszłość tego przetargu może być dla nas korzystna pod warunkiem, że nie pozbędziemy się pracowników w oparciu o jednostronnie przeprowadzoną ocenę podległych pracowników, tak jak ma to miejsce obecnie" - mogliśmy przeczytać na stronie związku na początku września br.

Wcześniej, bo na początku lipca Polska Grupa Zbrojeniowa, firma lotnicza Sikorsky i należące do niej PZL Mielec podpisały list intencyjny o współpracy przy produkcji śmigłowca Black Hawk, gdyby został on wybrany dla polskiego wojska.

Antoni Macierewicz o przetargu na caracale (25.11.2015):

Autor: mb//ms / Źródło: tvn24bis.pl

Źródło zdjęcia głównego: Wikipedia (CC BY SA 3.0) | Michael Rapp

Raporty: