Polacy zapłacą sporo za jazdę po niemieckich autostradach. Opłaty zależne od aut

Moto

TVN24 BiSIle kosztują opłaty za granicą?

Bundestag przyjął poprawki do ustawy regulującej opłaty za użytkowanie autostrad i dróg krajowych w Niemczech. W przypadku najmniej zanieczyszczających środowisko samochodów krótkoterminowa winieta na 10 dni ma kosztować niewiele. Ale użytkownicy starszych, bardziej zanieczyszczających środowisko aut zapłacą już 20 euro.

Wprowadzone poprawki to efekt kompromisu wypracowanego w listopadzie 2016 roku przez Komisję Europejską i niemieckiego ministra transportu Alexandra Dobrindta.

Porozumienie to przewiduje, że Niemcy, podobnie jak inni kierowcy, będą musieli kupować winiety, ale dostaną zniżkę w podatku drogowym, która będzie dodatkowo powiązana ze spełnianiem norm ekologicznych. Ulgi będą przyznawane też kierowcom zagranicznym. Opłatę za winiety krótkoterminowe zróżnicowano według pięciu kategorii, uwzględniających pojemność silnika i emisję spalin. W przypadku najmniej zanieczyszczających środowisko samochodów krótkoterminowa winieta na 10 dni ma kosztować 2,5 euro. Więcej zapłacą użytkownicy starszych, bardziej zanieczyszczających środowisko aut. Najdroższa 10-dniowa winieta ma kosztować 20 euro. Maksymalna roczna opłata dla zagranicznego samochodu wyniesie 130 euro.

Wycofanie skargi

Porozumienie rządu z Komisją przewiduje, że po wprowadzeniu tych rozwiązań przez Berlin KE wycofa skargę z Trybunału Sprawiedliwości UE. Pakiet poprawek musi zostać jeszcze poddany pod głosowanie w drugiej izbie niemieckiego parlamentu, Bundesracie, ale tam zgoda nie jest wymagana. Bundesrat może jednak powołać wspólny komitet mediacyjny z Bundestagiem i w ten sposób wydłużyć cały proces tak bardzo, że wprowadzenie w życie poprawionej ustawy może okazać się niemożliwe przed wyborami parlamentarnymi 24 września - zauważa dpa. Agencja zauważa przy tym, że nadal zgłaszane są wątpliwości co do deklarowanych wpływów z nowej daniny szacowanych na 80-500 mln euro rocznie oraz zgodności ustawy z prawem unijnym.

Protesty europosłów

W połowie marca Parlament Europejski ocenił w rezolucji, że planowany system opłat drogowych dla samochodów prywatnych w Niemczech będzie dyskryminować kierowców z innych krajów mimo zmian zaakceptowanych przez KE. Eurodeputowani wskazali, że system opłat jest sprzeczny z prawem UE, bo w rzeczywistości "nie nakłada na niemieckich kierowców żadnych dodatkowych obciążeń, a wprowadza dyskryminację ze względu na obywatelstwo". Zwrócono się też do KE o wyjaśnienie, na jakiej podstawie uznała, że zaproponowane przez niemiecki rząd zmiany w przepisach uzasadniają zawieszenie postępowania wobec Niemiec o naruszenie prawa UE. Sprawa wprowadzenia opłat za użytkowanie dróg krajowych i autostrad w Niemczech trafiła we wrześniu 2016 roku do Trybunału Sprawiedliwości UE. Komisja Europejska uważała, że niemieckie przepisy dyskryminowały zagranicznych kierowców, ponieważ przewidywały rekompensatę za myto w formie obniżenia podatku od pojazdów tylko dla kierowców niemieckich. KE uważała też, że ceny planowanych winiet krótkoterminowych są nieproporcjonalnie wysokie.

Autor: mb/ms / Źródło: PAP, Reuters

Źródło zdjęcia głównego: VanderWolf Images / Shutterstock.com