W największym szpitalu na Podlasiu pieniądze potrzebne "na wczoraj". Zabiegi są przekładane na przyszły rok

W Uniwerysteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku brakuje pieniędzy na planowane operacje
Białystok. W Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym brakuje pieniędzy. Operacje przekłane są na przyszły rok
Źródło: TVN24

Nie są przekładane operacje w przypadkach zagrożenia życia i wystąpienia poważnego uszczerbku na zdrowiu. Natomiast jeśli chodzi o te, które były wcześniej planowane, lekarz prowadzący decyduje, czy pacjent może poczekać do przyszłego roku. Tak teraz jest w Uniwersyteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku. Powód to brak pieniędzy z NFZ. Potrzeba aż 111 milionów złotych. I to "na wczoraj". 

- Próbujemy ograniczyć przyjęcia planowe. Rezygnujemy z badań kontrolnych i badań diagnostycznych. W każdym indywidualnym przypadku jest rozstrzygane, czy dany pacjent może poczekać na hospitalizację do nowego roku - mówi prof. Jan Kochanowicz, dyrektor Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Ten największy w województwie szpital zmuszony jest przekładać na przyszły rok część planowanych zabiegów i wizyt. Powód to brak pieniędzy z Narodowego Funduszu Zdrowia. NFZ nie chce płacić za świadczenia ponad limit, a jako że zbliża się koniec roku, takich świadczeń jest coraz więcej.

W Uniwerysteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku brakuje pieniędzy na planowane operacje
W Uniwerysteckim Szpitalu Klinicznym w Białymstoku brakuje pieniędzy na planowane operacje
Źródło: TVN24

Dyrektor szpitala: to tylko rolowanie problemu

Jak podaje prof. Kochanowicz, zaległości w płatnościach z NFZ wynosiły na koniec października aż 111 mln zł. Według niego przekładanie zabiegów i wizyt na przyszły rok to tylko "rolowanie problemu". - Bo w przyszłym roku do pacjentów z listopada i grudnia dojdą jeszcze ci, którzy zachorują w styczniu – zaznacza, przyznając że pieniądze potrzebne są "na wczoraj".

Dyrektorka podlaskiego NFZ: staramy się wywiązywać ze swoich zobowiązań

Anna Rzemek, dyrektorka podlaskiego oddziału wojewódzkiego stwierdziła na antenie TVN24, że fundusz "stara się wywiązywać ze swoich zobowiązań zgodnie z obowiązującymi przepisami".

ZOBACZ TEŻ: 380 złotych za parkowanie przy szpitalu. "Opiekowałam się chorym synem, wprowadzono mnie w błąd" 

- Budżet NFZ został w tym roku wsparty dodatkowymi środkami i my te środki na bieżąco świadczeniodawcom – w tym szpitalom – przekazujemy – zaznaczyła.

Nasz reporter Mateusz Grzymkowski stwierdził na antenie, że pacjenci, których zabiegi zostały przełożone nie wiedzą kiedy dokładnie zostaną zoperowani. Szpital natomiast nie przekłada operacji w przypadkach zagrożenia życia i wystąpienia poważnego uszczerbku na zdrowiu

TVN24 HD
Dowiedz się więcej:

TVN24 HD

Czytaj także: