"Mają otoczkę bezpiecznych pobudzaczy", a prowadzą do uzależnień

Snusy
Profesor Katarzyna Krenke o związku raka płuca z paleniem tytoniu
E-papierosy, urządzenia do podgrzewania tytoniu czy saszetki nikotynowe sprawiają wrażenie mniej szkodliwych, a to zwiększa ich popularność wśród młodych osób. Między innymi właśnie dlatego dzieci i młodzież coraz częściej sięgają po nikotynę, wskazuje Główny Inspektor Sanitarny (GIS).
Kluczowe fakty:
  • Eksperci podkreślają, że nikotyna jest substancją psychoaktywną, która szybko prowadzi do uzależnienia. Jak wpływa na mózg nastolatków?
  • W Polsce obserwuje się wzrost używania e-papierosów i innych nowych wyrobów nikotynowych wśród młodych osób. "W starciu z nałogiem bezbronne są zwłaszcza dzieci" - alarmują eksperci.
  • Eksperci zalecają zdecydowane działania szkół i rodziców, traktując wyroby nikotynowe jako produkty niebezpieczne, które powinny być eliminowane.
  • Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w tvn24.pl. Warto też posłuchać "Wywiadu Medycznego" w TVN24+.

Jednym z głównych powodów sięgania przez dzieci i młodzież po wyroby nikotynowe jest rosnąca atrakcyjność nowych form jej przyjmowania - takich jak e-papierosy, urządzenia do podgrzewania tytoniu czy saszetki nikotynowe. Mówił o tym dr Paweł Grzesiowski, szef GIS na czwartkowej konferencji edukacyjnej zorganizowanej w Gdańskim Uniwersytecie Medycznym (GUMed).

OGLĄDAJ: Nowa plaga wśród młodych. Uzależnione może być co czwarte dziecko
epapierosy

Nowa plaga wśród młodych. Uzależnione może być co czwarte dziecko

Ten i inne materiały obejrzysz w subskrypcji

"Tych właśnie skutków szczególnie chcemy uniknąć"

Są kolorowe, w niezliczonych smakach i aromatach, dostępne niemal na każdym rogu i w Internecie. Polacy rocznie kupują ponad 100 milionów sztuk elektronicznych papierosów. O zagrożeniach z tym związanych opowiada m.in. reportaż Łukasza Łubiana "Smak nałogu. Jak uzależniają e-papierosy", dostępny w TVN24+.

"Producenci robią, co mogą, aby pozyskać nowych klientów i to się niestety udaje. Najliczniejszą grupę, która przyznaje się do regularnego palenia e-papierosów, stanowią młodzi dorośli w wieku od 18 do 24 lat. Jednak w grupie 13-15 latków uzależnione może być już co czwarte dziecko. Lekarze i eksperci mówią o nowej pladze, której rozmiary i skutki są trudne do przewidzenia" - wynika z ustaleń reportera TVN24+.

Nikotyna jest substancją psychoaktywną i działa na mózg w sposób zbliżony do innych substancji uzależniających, takich jak amfetamina czy kokaina - tłumaczą eksperci. - W związku z tym nie można jej traktować jako łagodnego środka poprawiającego koncentrację - niesie ona realne ryzyko uzależnienia oraz negatywnego wpływu na rozwijający się organizm - zaznaczył dr Grzesiowski. Jak wskazał, nikotyna bywa przedstawiana jako środek chwilowo pobudzający krążenie i podnoszący ciśnienie, jednak w rzeczywistości jest substancją psychoaktywną, która bardzo szybko prowadzi do uzależnienia, czyli przymusu jej przyjmowania.

- Tych właśnie skutków szczególnie chcemy uniknąć u dzieci i młodzieży. W okresie rozwoju mózg jest szczególnie wrażliwy - ekspozycja na nikotynę może pogarszać zdolność przyswajania wiedzy, utrudniać koncentrację, sprzyjać zachowaniom agresywnym oraz zwiększać podatność na inne uzależnienia – powiedział.

Dodał, że "badania pokazują, iż osoby sięgające po nikotynę we wczesnym wieku częściej w przyszłości sięgają po silniejsze substancje psychoaktywne".

W tym starciu bezbronne są zwłaszcza dzieci

Wszystkie produkty zawierające tytoń lub nikotynę - od papierosów tradycyjnych, przez e-papierosy, po podgrzewane wyroby i saszetki - są szkodliwe i uzależniające. Wykazała to jednoznacznie Światowa Organizacja Zdrowia w dokumencie "WHO Position on Tobacco Control and Harm Reduction", dotyczącym kontroli tytoniu i tzw. redukcji szkód.

WHO podkreśla, że przemysł tytoniowy konsekwentnie prezentuje te produkty jako "mniej szkodliwe", jednak organizacja odrzuca ten przekaz. Według organizacji, firmy tytoniowe rozszerzają rynek o nowe formy nikotyny, które mają szczególnie przyciągać młodych użytkowników. Równocześnie starają się osłabiać polityki antytytoniowe, wykorzystując m.in. kampanie marketingowe kierowane do dzieci i młodzieży poprzez kolory, smaki czy opakowania "podkreślające styl".

"W starciu z nałogiem bezbronne są zwłaszcza dzieci, bo jak na razie nasze państwo przegrywa walkę z wielkimi korporacjami, a zaostrzone prawo jest za każdym razem skutecznie obchodzone przez producentów" - to smutne wnioski z reportażu TVN24+.

GIS na "Stacji zdrowie"

Główny Inspektorat Sanitarny nie składa jednak broni. Na narastający problem chce uczulić przede wszystkim szkoły i nauczycieli. W ramach nowego, ogólnopolskiego cyklu wydarzeń pod nazwą "Stacja Zdrowie" wspiera dyrektorów szkół w przeciwdziałaniu używania wyrobów nikotynowych przez młodzież. GIS wydał też broszurę "Szkoła wolna od nikotyny", która instruuje, jak stworzyć szkołę wolną od używania nikotyny. Publikacja została przygotowana przez pracowników Zakładu Zdrowia Publicznego i Medycyny Społecznej Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego: dr. hab. Łukasza Balwickiego, konsultanta krajowego w dziedzinie zdrowia publicznego oraz Paulinę Derę.

To poradnik wyjaśniający, czym jest nikotyna i w jaki sposób jest obecnie używana. Autorzy wskazują w niej także, jakie zagrożenia dla zdrowia publicznego niesie jej stosowanie. Wyjaśniają również, dlaczego szkoła musi być strefą wolną od nikotyny i wskazują podstawy prawne tworzenia środowiska szkolnego wolnego od nikotyny. W publikacji nie zabrakło praktycznych porad, są w niej też scenariusze zajęć dla nauczycieli do realizacji na godzinach wychowawczych. Broszurę można pobrać bezpłatnie ze strony Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

"Skala problemu jest zatrważająca"

Dr Balwicki, jeden z autorów publikacji, zwrócił uwagę na fakt, że w ostatnich latach obserwowany jest wzrost używania e-papierosów i innych nowych wyrobów nikotynowych wśród młodzieży, w tym woreczków nikotynowych i tytoniu podgrzewanego. - One mają taką otoczkę bezpiecznych, rekreacyjnych pobudzaczy, być może tak jak energetyków. To jest substancja neurotoksyczna, zaburzająca funkcjonowanie mózgu, obniżająca wyniki edukacyjne - powiedział. Dodał, że ponad 35 proc. młodzieży w wieku 15 lat przyznaje się do używania e-papierosów. Około 4 proc. piętnastolatków deklaruje używanie woreczków nikotynowych, kolejne 10 proc. - próby używania tytoniu podgrzewanego, natomiast ok. 21 proc. pali tradycyjne papierosy.

Jak ocenił, skala problemu jest "zatrważająca" i wymaga zdecydowanych działań szkół oraz wsparcia rodziców. Na pytanie dotyczące sposobu eliminowania z placówek oświatowych e-papierosów i innych używek wskazał, że powinny być one traktowane jako produkty niebezpieczne, podobnie jak np. nóż. - W momencie zauważenia przez nauczyciela czy dyrektora szkoły powinien być taki produkt odebrany i ewentualnie wydany rodzicowi, np. po lekcjach - zaznaczył, dodając, że w szkołach nie powinno być żadnego pobłażania wobec tego typu zachowań.

Redagowała Anna Bielecka

Czytaj także: