Fala upałów. Tych pięciu rzeczy unikaj jak ognia

termometr upal shutterstock_2698887809_1
Może być więcej powyżej 40 stopni. Ekstremalny upał idzie do Polski
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Upał potrafi być nie tylko uciążliwy, ale też niebezpieczny dla zdrowia. Wysoka temperatura zwiększa ryzyko odwodnienia, udaru cieplnego i problemów z krążeniem. W gorące dni warto pamiętać nie tylko o tym, co robić, ale przede wszystkim czego unikać.
Kluczowe fakty:
  • Wysokie temperatury stanowią poważne zagrożenie dla zdrowia. Z czym się ono wiąże?
  • Lekarze wskazują, czego szczególnie należy unikać w najgorętszych godzinach.
  • W upał należy się nawadniać, ale pewne napoje są niewskazane. Które i dlaczego?
  • Czego jeszcze należy unikać, gdy słupki rtęci idą w górę?

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej ostrzega, że w niektórych regionach kraju temperatury w dzień mogą wzrosnąć do 34 st. C, a w nocy do 19 st. C. Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła alerty, w których przypomina: "Ogranicz przebywanie na słońcu, pij dużo niegazowanej wody, nie pij alkoholu, nie zostawiaj dzieci i zwierząt w samochodzie". Lekarze, z którymi rozmawialiśmy mają podobne rady. Czego w szczególności nie wolno robić w upalne dni?

Po pierwsze: unikaj przebywania na słońcu

- Jeśli jest bardzo ciepło, to oczywiście trzeba unikać przebywania na słońcu. Cieszymy się wszyscy dobrą pogodą, ale wiemy też, że opalanie się jest niezdrowe, głównie z powodów dermatologicznych. Gdy są upały, przebywanie na ostrym słońcu grozi też udarem cieplnym i odwodnieniem, wraz z całymi tego konsekwencjami - mówi w rozmowie z tvn24.pl prof. Piotr Jankowski, specjalista kardiolog, kierownik Oddziału Klinicznego Chorób Wewnętrznych i Gerontokardiologii Szpitala im. W Orłowskiego w Warszawie.

W poradniku Upał. Jak się zachować?, wydanym przez Rządowe Centrum Bezpieczeństwa czytamy, że objawy udaru cieplnego to: zmęczenie, silne bóle i zawroty głowy, nudności, gorączka, szum w uszach, drgawki, wzrost temperatury ciała zagrażający życiu czy większa częstotliwość bicia serca i oddechu.

Upał wpływa również na układ nerwowy człowieka. Wysokie temperatury mogą powodowa ospałość, zdenerwowanie, a także wpływają na poziom koncentracji i efektywność pracy - musisz o tym pamiętać, np. prowadząc samochód - czytamy w poradniku.

Wyczerpanie cieplne a udar słoneczny
Wyczerpanie cieplne a udar słoneczny
Źródło zdjęcia: GIS

Po drugie: unikaj wysiłku fizycznego

Ciężka praca fizyczna lub trening w upalne południe to również zły pomysł. "Wysiłek fizyczny, jak np. bieganie może doprowadzi do odwodnienia, skurczów mięśni spowodowanych odwodnieniem i utratą minerałów, przegrzaniem organizmu lub udaru cieplnego" - czytamy w poradniku RCB.

- Kiedy się pocimy, to tracimy elektrolity, między innymi sód, więc trzeba je uzupełniać i nie wystarczy tu tylko picie wody. Sięganie po preparaty elektrolitowe jest dobrym pomysłem, ale nie jeśli z zalecenia lekarza suplementujemy potas. Wtedy rzeczywiście dodatkowe przyjmowanie jego jonów może być niekorzystne. Warto na pewno skonsultować się wcześniej z lekarzem prowadzącym. Generalnie jednak płyny wieloelektrolitowe nie są złym pomysłem - radzi prof. Piotr Jankowski.

Dlaczego lekarze tak bardzo przestrzegają przed odwodnieniem? - Bo może spowodować pogorszenie funkcji serca, nerek, mózgu i kaskadę zdarzeń, mogących nawet zagrażać życiu, w szczególności osób starszych, które są wrażliwsze na wszelkie takie zmiany. Organizm starszego człowieka ma mniejsze możliwości kompensacji odchyleń od normy, a narażenie na upał jest na pewno bodźcem stresowym dla organizmu - mówi gerontokardiolog.

Po trzecie: nie pij alkoholu i uważaj z kawą

Lekarze radzą więc, by w upały dbać o nawodnienie. Jednak ważne jest też to, co powinniśmy, a jeszcze bardziej to, czego nie powinniśmy pić, gdy na zewnątrz skwar. Niektórzy, szukając ochłody, sięgają po napoje alkoholowe, zwłaszcza niskoprocentowe, takie jak piwo czy drinki z napojami gazowanymi lub sokami owocowymi. Medycy podkreślają, że to ogromny błąd.

- Spożywanie alkoholu jest zawsze niezdrowe, a w szczególności w dni upalne. Alkohol może powodować odwodnienie, zwiększa też wrażliwość ustroju na jego powikłania, zmniejsza możliwości kompensacyjne organizmu - wskazuje prof. Piotr Jankowski.

Alkohol może też pogorszyć ocenę własnego samopoczucia w wysokiej temperaturze, a także, co szczególnie niebezpieczne na przykład podczas wypoczynku nad wodą, zaburzyć zdolność racjonalnej oceny sytuacji. A stąd już prosta droga do tragedii.

Unikać należy jednak nie tylko alkoholu. Szczególna ostrożność zalecana jest także w przypadku napojów z kofeiną lub teofiliną czy nawet herbat ziołowych (mogą odwadniać).

- Kofeina ma efekt nasilający odwadnianie. Na pewno nie będzie w dni upalne zdrowe wypijanie dużych ilości napojów zawierających kofeinę czy teofilinę, zwłaszcza jeśli są słodzone. Nie będzie jednak problemem wypicie cappuccino w godzinach porannych. Jeśli mówimy o kawie, to zdecydowanie lepiej sięgnąć na pewno po mrożoną. Podobnie jest z herbatą. I oczywiście, powtarzam, niech to będą napoje bez cukru. We wszystkim trzeba zachować umiar - mówi Jankowski.

Również słodkie, gazowane napoje nie są wskazane. - To tak zwane puste kalorie - mówi w rozmowie z nami dr Michał Sutkowski, prezes Kolegium Lekarzy Rodzinnych. - Ich efekt sycący jest krótkotrwały, a duża ilość cukru może nasilić pragnienie zamiast je zaspokoić. W wyjątkowych sytuacjach, gdy ktoś czuje się osłabiony i nie ma niczego innego pod ręką, można sięgnąć po taki napój, ale tylko sporadycznie i z rozsądkiem.

Jak prawidłowo się nawadniać?
Jak prawidłowo się nawadniać?
Źródło zdjęcia: TVN24

Po czwarte: nie zostawiaj dziecka w nagrzanym aucie

Wydawać by się mogło, że to oczywiste, gdyby nie fakt, że co roku upalne dni przynoszą doniesienia o dzieciach, których rodzice tylko na chwilę wyszły do sklepu, zostawiając je w nagrzanym samochodzie. Tymczasem temperatura wewnątrz może dochodzić już po chwili od wyłączenia klimatyzacji do nawet 50-60 stopni.

- To jest równoznaczne z włożeniem dziecka do piekarnika. Moje porównanie jest bardzo brutalne, ale to absolutnie dramatyczne sytuacje. Wystarczą rzeczywiście minuty, żeby samochód rozgrzał się do kilkudziesięciu stopni - mówił w ubiegłym roku w rozmowie z TVN24+ Łukasz Durajski, lekarz w trakcie specjalizacji z pediatrii.

Jeśli widzimy dziecko w nagrzanym aucie, przede wszystkim powinniśmy szybko zareagować. Należy podejść do szyby, zapukać, mówić do dziecka i sprawdzić, czy reaguje. Być może w pobliżu znajduje się opiekun, ale jeśli nie uda się go natychmiast znaleźć, to należy powiadomić służby ratunkowe i jak najszybciej wydostać dziecko z auta. Pierwszym krokiem powinno być sprawdzenie, czy samochód jest zamknięty, jeśli tak, to należy wybić szybę - tę, która jest po przekątnej wobec dziecka. Po wybiciu szyby można otworzyć drzwi, wyjąć dziecko z auta i przenieść je w chłodne miejsce, a potem czekać na ratowników. Jak mówi dr Łukasz Durajski, bardzo ważne jest wykonanie telefonu na numer alarmowy.

Dziecko w nagrzanym aucie - pierwsza pomoc
Dziecko w nagrzanym aucie - pierwsza pomoc
Źródło zdjęcia: TVN24

Po piąte: po te potrawy lepiej nie sięgaj

W upalne dni często tracimy apetyt, ale o jedzeniu kategorycznie nie wolno zapominać. To paliwo dla organizmu, a głód zwiększa ryzyko omdleń. Żywność jest też źródłem wody, więc rezygnując z niej narażamy się też na odwodnienie. Ważne jest jednak nie tylko, żeby jeść, ale też wiedzieć, po jakie potrawy najlepiej nie sięgać.

- Nie przesadzajmy z mięsem czy z dużą ilością białka. W upał organizm i tak jest obciążony - dodaje dr Michał Sutkowski.

Eksperci Rządowego Centrum Bezpieczeństwa, podobnie zresztą jak inspektorzy Sanepidu, odradzają również sięganie po tatara czy sałatki jarzynowe. Dlaczego? "Wysokie temperatury sprzyjają rozwojowi bakterii salmonelli" - czytamy w poradniku.

Zasłabnięcie podczas upału - pierwsza pomoc
Zasłabnięcie podczas upału - pierwsza pomoc
Źródło zdjęcia: TVN24

Jak podkreśla w rządowym serwisie informacyjnym Sanepid w Miechowie, do zakażeń tą bakterią dochodzi znacznie częściej latem. Gdzie się może znajdować salmonella?

"Zwykle w surowym albo niedogotowanym czy niedopieczonym mięsie. To właśnie dlatego grill, zimny bufet i pikniki stwarzają optymalne warunki do rozwoju tej bakterii. Mięso z grilla często nie osiąga wewnątrz odpowiedniej temperatury, podobnie może dziać się z wędlinami, które są wędzone za krótko lub w niskich temperaturach" - informuje inspekcja sanitarna.

Źródło: tvn24.pl,TVN24+, PAP
Czytaj także: