"Ból, który nie mówi, szepcze do serca i każe mu pękać". Jak zapobiegać samobójstwom młodych ludzi?
- W 2025 roku liczba samobójstw w całej populacji zmalała o 1,4 proc. w stosunku do roku 2024 i o 8,2 proc. w stosunku do roku 2021.
- Nieoczekiwanie po dwóch latach spadku zaobserwowano wzrost liczby samobójstw w grupie wiekowej 13-19 lat.
- Rówieśnicza przemoc hybrydowa to jedno z największych zagrożeń w sieci. Na czym polega?
- Wiceministra zdrowia Katarzyna Kęcka zapowiedziała wprowadzenie Centrów Zdrowia Psychicznego na stałe do systemu ochrony zdrowia psychicznego w Polsce. Od kiedy?
- W ramach serwisu "Życie Warte Jest Rozmowy" promowana jest zasada wsparcia emocjonalnego - czterech Z. Na czym polega?
- Więcej artykułów o podobnej tematyce znajdziesz w zakładce "Zdrowie" w serwisie tvn24.pl. Warto też słuchać "Wywiadu medycznego".
Lektura "Raportu - Samobójstwa i próby samobójcze w Polsce w latach 2020 - 2025" daje wiele powodów do niepokoju. Liczba samobójstw popełnianych przez dzieci i młodzieży do 19. roku życia znów wzrosła, zaskakuje też duży odsetek dziewcząt popełniających samobójstwo.
Najnowsze informacje na ten temat zaprezentowali podczas konferencji prasowej 26 stycznia br. przedstawiciele Stowarzyszenia Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego i Fundacji Życie warte jest rozmowy. Jak zaznaczono, analiza opiera się na najnowszych danych Komendy Głównej Policji z 20 stycznia 2026.
Mniej samobójstw i prób samobójczych wśród dorosłych
Jeśli chodzi o samobójstwa w całej populacji, w 2025 roku utrzymał się trend spadkowy. "Najbardziej spektakularny spadek liczby samobójstw w Polsce nastąpił pomiędzy rokiem 2023 a 2024 (7,4 proc.)" - czytamy w raporcie. W 2025 roku liczba samobójstw zmalała o 1,4 proc. w stosunku do roku 2024 i o 8,2 proc. w stosunku do roku 2021.
Choć liczba samobójstw wśród osób dorosłych w wieku 19-64 lata w latach 2020-2023 rosła, jednak w umiarkowanym tempie - o 2,8 proc. w całej populacji tej grupy. Wzrost był wyraźniejszy wśród kobiet (8,7 proc.) niż wśród mężczyzn (1,9 proc.). W 2024 roku sytuacja uległa poprawie - liczba samobójstw w tej grupie wiekowej zmniejszyła się o 8,9 proc., natomiast 2025 przyniósł stabilizację.
Przyrosty dynamiki prób samobójczych wśród dorosłych osób w wieku 19-64 lata są mniejsze niż wśród dzieci i młodzieży. W stosunku do roku 2024 w roku 2025 wzrost wyniósł zaledwie 1,7 proc. Wzrost liczby prób samobójczych wśród seniorów był symboliczny - udokumentowano jedynie 5 przypadków więcej.
Zaskakujący skok - dzieci i młodzież najbardziej narażone
O ile dane dotyczące ogółu populacji i osób dorosłych mogą sugerować zatrzymanie negatywnego trendu, to te dotyczące dzieci i młodzieży - wręcz przeciwnie. Wśród dziewcząt liczba samobójstw w latach 2020-2023 wzrosła o 63,4 proc., co czyni je grupą najbardziej narażoną na takie zdarzenia. Co prawda w 2025 roku po raz pierwszy od 2020 roku nastąpił spadek liczby prób samobójczych wśród osób do 19. roku życia - o 6,3 proc., ale w całej populacji dzieci i młodzieży po spadkach w latach 2023-2024, w zeszłym roku odnotowano ponowny wzrost takich zgonów o 26,8 proc. (ze 127 do 161 ).
Jak pokazuje raport i jak mówi w rozmowie z tvn24.pl Halszka Witkowska, koordynatorka serwisu "Życie warte jest rozmowy" i wiceprezeska Polskiego Towarzystwa Suicydologicznego, dane są alarmujące - w latach 2020-2023 roku liczba prób samobójczych wśród dziewcząt wzrosła trzykrotnie (o 215 proc.), podczas gdy wśród chłopców - o 78 proc. Ofiary przemocy często milczą, wstydzą się poprosić o pomoc, a dramat rozgrywa się po cichu - zarówno w sieci, jak i w domu.
Przemoc nie kończy się na szkolnym korytarzu
Podsumowując - mimo chwilowego wyhamowania, problem samobójstw i prób samobójczych wśród nieletnich, zwłaszcza dziewcząt, pozostaje poważny. Podczas konferencji wskazywano, że do samobójstw może przyczyniać się zarówno przemoc psychiczna, domowa, jak i rówieśnicza, która nie kończy się w szkole.
Jak podkreślali eksperci, granice przemocy rówieśniczej zacierają się: to, co kiedyś kończyło się wraz z dzwonkiem szkolnym, dziś przenosi się do sieci. Coraz częściej mamy do czynienia z tzw. przemocą hybrydową, która łączy agresję w świecie realnym z cyberprzemocą. W Internecie dzieci i młodzież stają się ofiarami nękania, szantażu czy ośmieszenia – nierzadko ze strony tych samych rówieśników, których spotykają codziennie w szkole. Skutki takich działań bywają dramatyczne, prowadząc do głębokich kryzysów psychicznych i prób samobójczych.
Zdaniem autorów raportu wiele zależy między innym od dostępu do pomocy psychologicznej, a także odpowiedzialnej polityki informacyjnej na temat zachowań samobójczych. Istotną rolę odgrywa także kontynuacja Krajowego Programu Zapobiegania Zachowaniom Samobójczym.
Nowy etap reformy psychiatrii w Polsce
Ministerstwo Zdrowia przygotowuje się do zakończenia pilotażu Centrów Zdrowia Psychicznego i wprowadzenia tego modelu opieki na stałe do systemu ochrony zdrowia psychicznego w Polsce. Jak zapowiada obecna na konferencji wiceministra zdrowia, dr Katarzyna Kęcka w rozmowie z nami, kluczowym elementem reformy ma być rozwój środowiskowej, nieinstytucjonalnej opieki psychiatrycznej, która pozwoli reagować na kryzysy wcześniej i skuteczniej.
- Przedłużyliśmy możliwość pracy w ramach pilotażu Centrum Zdrowia Psychicznego (CZP) i naszym zadaniem jest zakończenie pilotażu, aby on wszedł na stałe do krajobrazu ustawy zabezpieczającej zdrowie psychiczne Polaków. W związku z tym trwają prace w Ministerstwie Zdrowia. Najbardziej zależy nam na opiece psychiatrycznej środowiskowej, czyli nieinstytucjonalnej de facto. Żeby nie było tak, że pacjent idzie na oddział stacjonarny i przebywa tam 3-4 tygodnie, ale chodzi o to, żeby wcześniej, już na etapie podstawowej opieki, rozpocząć pracę z pacjentem w kryzysie, który ma zaburzenia psychiczne - mówiła tvn24.pl dr Katarzyna Kęcka.
A kiedy to rozwiązanie będzie gotowe? - Zespół CZP zakończył pracę i złożył rekomendacje. W piątek, 30 stycznia br., odbędzie się posiedzenie Rady do Spraw Zdrowia Psychicznego. Wyłonimy wtedy osoby, które będą pracowały razem ze mną nad kształtem opieki psychiatrycznej w kraju i będziemy czekać na efekty tego zespołu. Nie ukrywam, że chcielibyśmy zrobić to o tyle szybko, żeby we wrześniu 2026 roku mieć już przygotowane wszystko do wprowadzenia od stycznia 2027 roku - dodała wiceministrra Kęcka.
Jak wygląda procedura pomocy?
Każde zgłoszenie od dziecka lub nastolatka w kryzysie samobójczym uruchamia błyskawiczną reakcję służb. Jak wyjaśnia w rozmowie z tvn24.pl nadinsp. Roman Kuster, zastępca Komendanta Głównego Policji, po otrzymaniu informacji od konsultantów infolinii pomocowych funkcjonariusze Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości natychmiast podejmują działania, by ustalić tożsamość i miejsce pobytu osoby potrzebującej wsparcia. Od szybkości ich działania często zależy czyjeś życie.
- Gdy dzieci i młodzież w kryzysie suicydalnym szukają pomocy, bardzo często korzystają z infolinii pomocowych, organizacji społecznych, czy też instytucji rządowych. Gdy konsultant takiej infolinii - psycholog lub psychoterapeuta - wyczuje, że osoba dzwoniąca zamierza popełnić samobójstwo, natychmiast informuje policję. Wtedy policjanci z Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości podejmują działania, aby ustalić, kim ta osoba jest i gdzie mieszka, ponieważ konsultant nie ma tych informacji - mówił w rozmowie z tvn24.pl nadinsp. Roman Kuster, zastępca Komendanta Głównego Policji.
Po ustaleniu danych policjanci kierują patrol do miejsca przebywania takiej osoby. - Najczęściej jest tak, że pukający do drzwi policjanci informują domowników - rodziców, opiekunów prawnych, że ich syn bądź córka zamierza popełnić samobójstwo. Rodzice są często zaskoczeni i nieświadomi tego, że ich dziecko taką informacją przekazało obcej osobie, bo sami tych niepokojących sygnałów nie dostrzegli - tłumaczył Kuster.
Tragiczne skutki przemocy w sieci
Słowa Szekspira "ból, który nie mówi, szepcze do serca i każe mu pękać" można odnieść do rówieśniczej przemocy, która nie kończy się na szkolnym korytarzu - zauważa w rozmowie z tvn24.pl Halszka Witkowska, tłumacząc, że nękanie coraz częściej przenosi się do Internetu. Zjawisko tzw. przemocy hybrydowej, łączącej agresję offline i online, staje się jednym z najgroźniejszych problemów młodego pokolenia i może skutkować próbami samobójczymi.
- Pamiętajmy, że przemoc hybrydowa ma nowe narzędzia - między innymi deepfake'i, i sextortion. Ofiara takiej przemocy, której zdjęcie zostało na przykład rozebrane, czy została nagrana, gdy przybierała się przed lekcjami WF-u, to dziewczynka, która potem będzie się wstydziła i nie opowie o swoim kryzysie. Nie poprosi o pomoc i bardzo szybko może stać się ofiarą myśli samobójczych - mówiła w rozmowie z tvn24.pl Halszka Witkowska.
Przemoc rówieśnicza jest też o tyle podstępna, że nie tylko jest non-stop, nie ma granic fizycznych, ale też ciężko jest podzielić się nią z rodzicami, którym trudno jest to zrozumieć. - Dwadzieścia, trzydzieści lat temu taka przemoc naprawdę wyglądała inaczej, nawet pięć lat temu wyglądała inaczej. Musimy pamiętać, że Internet się niesamowicie szybko rozwija i my, dorośli za tym nie nadążamy, a co dopiero dzieci. A one, o czym zapominamy, potrafią być okrutne, bo sprawdzają granice między dobrem a złem. Pamiętajmy też o tym, że niestety często sprawcami przemocy rówieśniczej są dzieci, które same wcześniej doświadczyły przemocy rówieśniczej lub domowej - tłumaczyła Halszka Witkowska.
Nie tylko szkolna czy internetowa przemoc prowadzi młode osoby do dramatycznych decyzji. Jak wynika z badań przywoływanych przez Halszkę Witkowską, wśród najmłodszych, którzy przejawiają zachowania samobójcze, najczęściej występuje przemoc psychiczna w domu - ze strony rodziców lub opiekunów.
- To jest bardzo trudny i wstydliwy temat, bo jak o tym opowiedzieć? Tu siniaków często nie widać, a o tym, że mama się nade mną znęca psychicznie, wyzywa godzinami, czy na przykład nie daje dostępu do skorzystania z rzeczy, które są dla mnie podstawowe, trudno jest opowiedzieć. Trudno też poprosić o pomoc. Co więcej, osobom z zewnątrz nie jest łatwo zareagować na taką sytuację, bo to są złożone problemy rodzinne, w których ciężko o proste rozwiązanie - dodała Halszka Witkowska.
Cztery Z, które mogą uratować życie
Kiedy zauważamy, że dziecko staje się wycofane, smutne lub zachowuje się inaczej niż zwykle, często nie wiemy, jak właściwie zareagować. Tymczasem nawet najprostsza rozmowa może być pierwszym krokiem, który zapobiega pogłębianiu się kryzysu. W takich sytuacjach niezwykle ważne jest, by nie pozostawać obojętnym.
- Przede wszystkim w ramach serwisu "Życie Warte Jest Rozmowy" promujemy pierwszą pomoc emocjonalną, która opiera się na zasadzie cztery Z. Zauważ kryzys, zadaj pytanie, zaakceptuj trudne emocje osoby, z którą rozmawiasz i zadziałaj. Najpierw musimy zebrać informację. Oczywiście co innego możemy zrobić jako sąsiadka, czy jako nauczycielka, każdy ma inne kompetencje, natomiast bardzo ważne jest aby nie bać się zareagować rozmową i porozmawiać z dzieckiem o nawet najtrudniejszych rzeczach - opowiadała Halszka Witkowska.
Wielu rodziców czy nauczycieli obawia się, że pytanie o myśli samobójcze może pogorszyć sytuację - tymczasem to właśnie takie pytania mogą uratować życie. - Mamy cały czas ten stereotyp, że boimy się pytać o myśli samobójcze, bo jak zapytamy, to może je wywołamy, a to jest przecież nieprawda, bo te pytania ratują życie. Nie bójmy się o to zapytać, nie bójmy się sami szukać wsparcia. Po to w ramach serwisu "Życie Warte Jest Rozmowy" a robimy konsultacje dla rodziców, dla nauczycieli, aby mogli dowiedzieć się jak zareagować, bo każda sytuacja jest inna i nie mamy jednego uniwersalnego rozwiązania na każdą trudną sytuację w domu u konkretnego dziecka - podsumowała Witkowska.
Jeśli doświadczasz problemów emocjonalnych i chciałbyś/chciałabyś uzyskać poradę lub wsparcie, tutaj znajdziesz listę organizacji oferujących profesjonalną pomoc. W sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia zadzwoń na numer 997 lub 112.