TVN24 | Wrocław

Wbiegł do ogródka, a później, rozbijając szybę w drzwiach, do domu. Dzik poturbował kobietę

TVN24 | Wrocław

Autor:
tam/gp
Źródło:
tvn24.pl, Gazeta Wrocławska
Dzik pojawił się na wrocławskich Maślicach. Tam zaatakował kobietę
Dzik pojawił się na wrocławskich Maślicach. Tam zaatakował kobietęGoogle Earth
wideo 2/18
Google EarthDzik pojawił się na wrocławskich Maślicach. Tam zaatakował kobietę

Stłuczeniami, ranami i złamanym nosem - tak zakończyło się dla mieszkanki Wrocławia spotkanie z dzikiem. Zwierzę najpierw wbiegło do ogródka kobiety, a później do domu. Dzika, prawdopodobnie tego, który zaatakował kobietę, udało się już odłowić.

5 lutego w godzinach popołudniowych do jednego z domów na wrocławskich Maślicach wpaść miał dzik. Jak opisuje "Gazeta Wrocławska" sforsował furtkę i tak dostał się na teren ogrodzonego ogródka. Następnie dzik miał wbiec do domu, rozbijając szybę w drzwiach tarasowych. Oszołomione zwierzę wybiegło na dwór. OGLĄDAJ NA ŻYWO W TVN24 GO >>>

"Dramat rozegrał się w ogrodzie"

- Dramat rozegrał się w ogrodzie, gdzie prawdopodobnie mama próbowała go przegnać i otworzyć z powrotem zatrzaśniętą furtkę, żeby dzik mógł uciec. Tam ją pokiereszował, było dużo śladów krwi: na trawie, na murku, na furtce - opowiadał "Gazecie Wrocławskiej" syn ranionej przez zwierzę kobiety. Sąsiedzi słyszeli hałas dobiegający z posesji. Jednak nie reagowali, bo jak informuje gazeta myśleli, że to dźwięk prowadzonego w pobliżu remontu. Ze spotkania z dzikiem kobieta wyszła ze złamanym nosem, stłuczeniami i ranami.

Mieszkańcy bezpieczni, odyniec odłowiony

Sprawa została zgłoszona do Centrum Zarządzania Kryzysowego. - Faktycznie było takie zgłoszenie, a na miejsce pojechał weterynarz, który świadczy dla miasta usługi w zakresie odławiania dzikich zwierząt - informuje Grzegorz Rajter z biura prasowego wrocławskiego magistratu. W piątek dzika jednak nie udało się znaleźć. Po incydencie na Maślicach zwierzę uciekło.

- Dużego odyńca w tej okolicy udało się odłowić dziś rano - powiedział nam Rajter w poniedziałek przed południem. I dodał, że z dużym prawdopdobieństwem - oceniając po wielkości zwierzęcia, które zaatakowało kobietę i tego odłowionego - jest to dzik, który pojawił się w ogrodzie mieszkanki Wrocławia. Zwierzę trafić ma do ośrodka rehabilitacji dzikich zwierząt w Kątnej.

Zwierzęta śmielsze przez pandemię COVID-19?

Jak mówi Rajter rok 2020 był rekordowym dla miasta pod względem liczby odłowionych dzikich zwierząt. Samych zgłoszeń od mieszkańców było ponad 900, a odłowić udało się 222 osobniki. - Ten rok także zapowiada się na rekordowy, bo do tej pory odłowiono 33 sztuki. Wynika to z pandemii COVID-19, bo zwierzęta szukają łatwego pożywienia i coraz śmielej wkraczają do wyciszonych miast - podkreśla Rajter.

Do zdarzenia doszło na wrocławskich MaślicachGoogle Maps

Autor:tam/gp

Źródło: tvn24.pl, Gazeta Wrocławska

Źródło zdjęcia głównego: Andriyko Podilnyk/ unsplash.com

Pozostałe wiadomości