Nowe informacje o stanie rannych policjantów. Enigmatyczne wyjaśnienia podejrzanego

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl, PAP
Nowe informacje o stanie rannych policjantów i śledztwie
Nowe informacje o stanie rannych policjantów i śledztwieTVN24
wideo 2/10
Nowe informacje o stanie rannych policjantów i śledztwie

Stan dwóch policjantów postrzelonych w radiowozie wciąż jest krytyczny. Lekarze walczą o ich życie. Maksymilian F. usłyszał zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch policjantów i został aresztowany na trzy miesiące. Jak informują śledczy, złożył on enigmatyczne wyjaśnienia i nie przyznał się do stawianych mu zarzutów. Decyzją komendanta wojewódzkiego policji został powołany zespół do wyjaśnienia tej sprawy.

Nadal nie ma dobrych wieści na temat policjantów postrzelonych w piątkowy wieczór przez Maksymiliana F. Stan funkcjonariuszy, którzy zostali odnalezieni w nieoznakowanym radiowozie przy ul. Sudeckiej, jest krytyczny. Jak powiedziała aspirant Aleksandra Pieprzycka z KWP we Wrocławiu, "stan policjantów się nie zmienił, nadal walczą o życie".

Wciąż wyjaśniane są okoliczności zdarzenia z piątkowego wieczoru. Jak udało się do tej pory ustalić, Maksymilian F. był poszukiwany listem gończym, miał odbyć karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności za oszustwo. Został rozpoznany i zatrzymany przez patrol policji. Funkcjonariusze z komisariatu Wrocław Fabryczna przewozili F. celem osadzenia w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych w komisariacie Wrocław Krzyki. Ok. godz. 22.40 mężczyzna strzelił do nich z broni palnej. Jeden został zraniony za prawym uchem, drugi w okolicy prawej skroni. Obaj są w wieku 47 lat, mają za sobą odpowiednio 26 i 19 lat służby.

Jak przebiegał konwój

- Wszystkie wstępne ustalenia prowadzone od chwili zdarzenia przez policję i prokuraturę potwierdzają, że sposób prowadzenia konwoju przez policjantów wyglądał następująco: jeden policjant prowadził pojazd służbowy, drugi policjant siedział za nim z tyłu, a obok niego siedziała osoba przewożona. Miała założone kajdanki - powiedział aspirant sztabowy Łukasz Dutkowiak z Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Wcześniej w niektórych mediach pojawiały się informacje, że obaj policjanci siedzieli z przodu samochodu. Nadal pojawia się dużo pytań, m.in. o to, dlaczego mężczyzna nie został przeszukany przed umieszczeniem w radiowozie.

Komendant powołuje zespół do wyjaśnienia sprawy

- Decyzją komendanta wojewódzkiego policji został powołany zespół, w skład którego weszli najbardziej doświadczeni dolnośląscy policjanci, m.in. z komórek kryminalnych, konwojowych, szkoleniowych, doborowych. Tak aby jak najbardziej szczegółowo móc wyjaśnić, odtworzyć przebieg tego zdarzenia i wyciągnąć jak najbardziej szerokie wnioski - powiedział asp. sztab. Łukasz Dutkowiak.

Podejrzany twierdzi, że "nie pamięta"

44-latek w sobotę o godzinie 19 został przewieziony do Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu, gdzie usłyszał zarzuty. Opuścił to miejsce po godzinie 21.

Po wyjściu, na pytania, czy przyznaje się do zarzutów i czuje się winny, Maksymilian F. odpowiedział: - Nie pamiętam tej sytuacji. 

O tym, że 44-latek usłyszy zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch policjantów, informował wcześniej rzecznik Prokuratury Krajowej Karol Borchólski.

- Prokurator przedstawi Maksymilianowi F. zarzuty usiłowania zabójstwa dwóch policjantów kwalifikowane z artykułu 13 paragraf 1 Kodeksu karnego w związku z artykułem 148 paragraf 3 Kodeksu karnego - przekazał prokurator Borchólski.

Dodał, że te przestępstwa zagrożone są karą dożywotniego pozbawienia wolności.

Areszt

W niedzielę sąd zdecydował o aresztowaniu F. na trzy miesiące, o co wnioskował prokurator dolnośląskiego pionu przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Z uwagi na konieczność zabezpieczenia prawidłowego toku postępowania, realną obawą matactwa, ucieczki podejrzanego, grożącą mu surową karę oraz uzasadnioną obawę ponownego popełnienia przez niego przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu.

- Sąd ocenił, że zgromadzony materiał dowodowy wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że oskarżony dopuścił się zarzucanych mu czynów w tym usiłowania zabójstwa dwóch funkcjonariuszy policji i spowodowania u nich ciężkich uszkodzeń ciała. Sąd uznał, że istnieje prawdopodobieństwo mataczenia i utrudniania postępowania przez np. ukrywanie się przed wymiarem sprawiedliwości. Wcześniej był poszukiwany listem gończym. Istniała także obawa, że przebywając na wolności może popełnić kolejne przestępstwa przeciwko życiu i zdrowiu. Postanowienie sądu jest nieprawomocne. Podlega zaskarżeniu - przekazał Marek Poteralski, rzecznik Sądu Okręgowego we Wrocławiu

Aktualnie F. usłyszał dwa zarzuty dot. usiłowania zabójstwa. Może dojść do zmiany kwalifikacji czynu, jeśli dojdzie do śmierci któregoś z rannych funkcjonariuszy.

Śledczy nie informują o szczegółach sprawy. Przekazali jedynie, że wyjaśnienia Maksymiliana F. były enigmatyczne i nie przyznał się on do stawianych zarzutów.

Obława zakończona w sobotę rano

Aspirant sztabowy Łukasz Dutkowiak, oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu, w sobotę rano przekazał, że ściganego po godzinie 9 ujęli dolnośląscy funkcjonariusze. - Policjanci zauważyli go, pobiegli za nim. Próbował uciec, ale został obezwładniony - przekazał Dutkowiak. I dodał, że Maksymilian F. w momencie zatrzymania miał przy sobie broń.

Potwierdził wówczas, że F. jest podejrzewany o usiłowanie zabójstwa dwóch policjantów. - Obecnie przebywają w szpitalu, ich stan jest ciężki - informował Dutkowiak.

Zaznaczał, że Maksymilian F. był ścigany listem gończym za wcześniejsze przestępstwa, między innymi oszustwa. - Jego przebywanie na wolności stanowiło zagrożenie dla życia i zdrowia mieszkańców, dlatego wydano alerty RCB - przekazał policjant.

Atak na policjantów we Wrocławiu

Do zdarzenia doszło w piątek o godzinie 22.42 przy ulicy Sudeckiej 90 we Wrocławiu. Świadkiem był jeden z przechodniów. Według nieoficjalnych informacji na osiedlu usłyszano wtedy strzały, a ze stojącego na ulicy samochodu marki Hyundai wybiegł mężczyzna. Wezwany na miejsca patrol policji z komendy na Krzykach podszedł do zaparkowanego pojazdu, którym okazał się nieoznakowany radiowóz.

- W zdarzeniu uczestniczyli policjanci, którzy obecnie przebywają w szpitalu, i zatrzymany mężczyzna - przekazał aspirant sztabowy Dutkowiak.

- Czy policjanci zostali ranieni w plecy podczas przewożenia? Czy do ataku doszło w samochodzie? Skąd zatrzymany miał broń? - dopytywali obecni na konferencji prasowej dziennikarze. Rzecznik wrocławskiej komendy wojewódzkiej nie chciał na te pytania odpowiadać wprost.

- Na tym etapie nie mogę przekazywać, jakie są nasze ustalenia. Będziemy to ustalać na podstawie bardzo drobiazgowo zebranego materiału dowodowego. Czynności trwały całą noc. W tę sprawę zaangażowaliśmy wszystkie możliwe środki techniczne i osobowe - powiedział oficer prasowy Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu.

Policja: Maksymilian F. był ścigany listem gończym. W piątek został zatrzymany i był przez nas przewożony
Policja: Maksymilian F. był ścigany listem gończym. W piątek został zatrzymany i był przez nas przewożony TVN24

Policja sprawdza, czy broń, którą F. miał przy sobie w momencie zatrzymania, to ta sama, która została użyta w czasie zdarzenia. Na pytanie, czy zatrzymany 44-latek miał zezwolenie na broń, oficer prasowy odpowiedział, że "będzie to dopiero sprawdzane".

Reporter tvn24.pl Artur Węgrzynowicz ustalił nieoficjalnie, że obaj policjanci mają rany postrzałowe głowy. Pierwsza pomoc została im udzielona bardzo szybko, bo jadąca karetka przejeżdżała przypadkiem obok miejsca zdarzenia. - Ratownicy zobaczyli, jak policjanci z "patrolówki" wyciągali z samochodu dwie nieprzytomne osoby - dowiedział się Węgrzynowicz. Dodał, że obaj zaatakowani policjanci w momencie rozpoczęcia udzielania im pomocy nie mieli krążenia. - Po resuscytacji wróciły funkcje życiowe i podjęto decyzję o transporcie do szpitala - poinformował reporter tvn24.pl.

Był poszukiwany do odbycia kary więzienia

Aspirant sztabowy Łukasz Dutkowiak przekazał, że przebywający w szpitalu policjanci nie mogą przedstawić swojej wersji zdarzenia. - Ich rodziny zostały objęte pomocą psychologiczną. To zdarzenie pokazuje, że służba bywa bardzo niebezpieczna - dodał rzecznik.

Policjant potwierdził też informację, że ranieni policjanci mieli przewieźć do pomieszczenia dla osób zatrzymanych osobę poszukiwaną do odbycia kary sześciu miesięcy więzienia.

- Został on zatrzymany i był przez nas przewożony. Procedura jest zawsze taka, że zatrzymanego przewozi się do pomieszczenia przejściowego, a stamtąd do aresztu śledczego czy też zakładu karnego. Maksymilian F. był ścigany za wcześniejsze przestępstwa, między innymi oszustwa - przekazał policjant.

Autorka/Autor:red.

Źródło: tvn24.pl, PAP

Źródło zdjęcia głównego: TVN24

Pozostałe wiadomości

Dzisiaj jest ten moment, żeby wszyscy zrozumieli, że wojna w Ukrainie może się przerodzić w coś, co będzie dotyczyło wszystkich. Rola polskiej dyplomacji w tej kwestii jest kluczowa - mówiła w TVN24 posłanka KO Agnieszka Pomaska. Błażej Poboży, doradca prezydenta, wskazywał, że "jeśli dziś nie będziemy oddawać trochę ze swojego komfortu to za jakiś czas będziemy w tej sytuacji, w której dziś są Ukraińcy".

"Jeśli nie oddamy trochę swojego komfortu, za jakiś czas będziemy w tej sytuacji, w której dziś są Ukraińcy"

"Jeśli nie oddamy trochę swojego komfortu, za jakiś czas będziemy w tej sytuacji, w której dziś są Ukraińcy"

Źródło:
TVN24

Drugą dobę trwają poszukiwania kierowcy, który potrącił dwuletniego chłopca w miejscowości Obiecanowo pod Makowem Mazowieckim. Funkcjonariusze analizują dotychczasowe zgłoszenia świadków i - jak zapewniają - pracują całą dobę. Policja wciąż apeluje do wszystkich, którzy mogą mieć jakiekolwiek informacje i nagrania pomocne w rozpoznaniu pojazdu.

Są pierwsze zgłoszenia po śmiertelnym potrąceniu dwulatka. Nowy apel policji

Są pierwsze zgłoszenia po śmiertelnym potrąceniu dwulatka. Nowy apel policji

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Przed nami absolutnie niezwykła temperatura w ostatnich dniach lutego. A jak zacznie się marzec? Czy będzie równie wyjątkowo ciepło, czy jednak zima wróci? Sprawdź długoterminową prognozę pogody na 16 dni.

Pogoda na 16 dni: tak mógłby wyglądać koniec kwietnia

Pogoda na 16 dni: tak mógłby wyglądać koniec kwietnia

Źródło:
tvnmeteo.pl

Jeśli Putin grozi, jeśli grozi były prezydent Miedwiediew, to ja tym groźbom niestety zmuszony jestem wierzyć - powiedział w sobotę w rozmowie z dziennikarzem TVN24 minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski. Szef polskiej dyplomacji ostrzegł, że "Rosja może przetestować gwarancje bezpieczeństwa Sojuszu Północnoatlantyckiego".

Sikorski w USA: jeśli Putin grozi, to ja tym groźbom jestem zmuszony wierzyć

Sikorski w USA: jeśli Putin grozi, to ja tym groźbom jestem zmuszony wierzyć

Źródło:
TVN24, PAP
"Ciekawe, ile lat będę miał, jak wyjdę z więzienia". Już wie

"Ciekawe, ile lat będę miał, jak wyjdę z więzienia". Już wie

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Na komisji sejmowej ekspertka resortu klimatu i środowiska stwierdziła, że "polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla, czyli nie pełnią już swojej roli". Reakcją był śmiech części obecnych na obradach. Nagranie tej sytuacji wywołuje wiele emocji również wśród internautów. Tyle że zostało zmanipulowane, a słowa ekspertki mają szerszy kontekst, który wyjaśnia w dalszej części wypowiedzi jak i w sieci.

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Ekspertka: polskie lasy przestały pochłaniać dwutlenek węgla. Została wyśmiana i skrytykowana w sieci. Niesłusznie

Źródło:
Konkret24

Policjanci ze Śródmieścia prowadzą postępowanie dotyczące kradzieży z włamaniem do kontenera i food trucka. Wizerunek osób mogących mieć związek z tym przestępstwem zarejestrowały kamery. Policja publikuje ich zdjęcia i prosi o pomoc w ustaleniu ich tożsamości.

Włamanie do kontenera i food trucka. Policja szuka tych mężczyzn

Włamanie do kontenera i food trucka. Policja szuka tych mężczyzn

Źródło:
tvnwarszawa.pl

"Dwa lata ukraińskiego bohaterstwa. Dwa lata rosyjskiego barbarzyństwa. Dwa lata hańby tych, którzy pozostają obojętni" - napisał w drugą rocznicę rosyjskiej agresji na Ukrainę Donald Tusk. W niedzielę rano odpowiedział mu prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. "Doceniamy silne wsparcie Polski dla Ukrainy od samego początku wojny rosyjskiej na pełną skalę. Bezpieczeństwo naszych narodów jest niepodzielne. Musimy zjednoczyć się, aby pokonać naszego wspólnego wroga" - napisał Zełenski.

Zełenski odpowiada Tuskowi. "Musimy zjednoczyć się, aby pokonać naszego wspólnego wroga"

Zełenski odpowiada Tuskowi. "Musimy zjednoczyć się, aby pokonać naszego wspólnego wroga"

Źródło:
tvn24.pl

Na najbliższym posiedzeniu Sejmu odbędzie się debata aborcyjna - przekazał wicemarszałek Piotr Zgorzelski w "Kawie na ławę". Poseł PSL powiedział, że projekty, które nie były przedmiotem "porozumienia koalicyjnego" zostaną przedstawione w Sejmie i skierowane do Komisji Nadzwyczajnej.

Wicemarszałek Sejmu: debata aborcyjna na najbliższym posiedzeniu Sejmu

Wicemarszałek Sejmu: debata aborcyjna na najbliższym posiedzeniu Sejmu

Źródło:
TVN24

W urzędzie dzielnicy Praga Południe doszło do wybuchu oparów. Dwie osoby zostały poparzone, z czego jedna została przewieziona do szpitala.

Wybuch w urzędzie dzielnicy. Wiadomo, co było przyczyną

Wybuch w urzędzie dzielnicy. Wiadomo, co było przyczyną

Aktualizacja:
Źródło:
tvnwarszawa.pl

Przed sądem stanie 44-letni mieszkaniec powiatu brzozowskiego (woj. podkarpackie), który bił łańcuchem swojego psa. Ktoś wszystko sfilmował i wysłał nagranie do Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Zwierząt Animals, które uratowało pobite i wystraszone zwierzę.

"Proszę ratować psa, właściciel bije go łańcuchem". 44-latek stanie przed sądem. Nagranie

"Proszę ratować psa, właściciel bije go łańcuchem". 44-latek stanie przed sądem. Nagranie

Źródło:
PAP

Sześć osób zostało rannych po ataku nożownika, do którego doszło w nocy z soboty na niedzielę w okolicy ul. Elektryków i Narzędziowców w Gdańsku. Policja zatrzymała do sprawy dwie osoby.

Atak nożownika w centrum Gdańska. Sześć osób rannych

Atak nożownika w centrum Gdańska. Sześć osób rannych

Źródło:
TVN24

Średnia krajowa, czyli przeciętne wynagrodzenie w sektorze przedsiębiorstw, wyniosła w styczniu 2024 roku 7768,35 złotego i wzrosła o 12,8 procent rok do roku. "Rzeczywistość może być jednak bardziej ponura" - ocenił ekspert ekonomiczny Konfederacji Lewiatan Mariusz Zielonka. 

Średnia krajowa 2024. Tyle wynosi przeciętne wynagrodzenie w Polsce

Średnia krajowa 2024. Tyle wynosi przeciętne wynagrodzenie w Polsce

Źródło:
tvn24.pl

Andrzej Duda, po raz kolejny, objął prezydenckim patronatem charytatywny maraton narciarski "12H Slalom Maraton Zakopane". W tym roku zawodnicy i podopieczni fundacji Handicap zjeżdżają z Kasprowego Wierchu. - Widzę pełną mobilizację. Dziękuję wszystkim sponsorom, którzy wspierają fundację. Przede wszystkim dziękuję zawodnikom, którzy przybyli, poświęcając niedzielę, żeby jeździć z podopiecznymi i dla podopiecznych. Mam nadzieję, że będziemy dla fundacji jeździli długie lata, trzymam kciuki za wyniki wszystkich - mówił prezydent.

Prezydent otworzył charytatywny maraton narciarski na Kasprowym Wierchu

Prezydent otworzył charytatywny maraton narciarski na Kasprowym Wierchu

Źródło:
tvn24.pl, PAP

Po śmierci 54-latka, który zmarł po zjedzeniu galarety kupionej w Nowej Dębie, zaplanowano wzmożone kontrole inspekcji sanitarnej oraz weterynaryjnej na bazarach w całym województwie podkarpackim.

Śmiertelne zatrucie mięsem. Będą wzmożone kontrole bazarów

Śmiertelne zatrucie mięsem. Będą wzmożone kontrole bazarów

Źródło:
PAP

Ukraina nie użyje broni przekazywanej przez zachodnich partnerów poza swoimi międzynarodowo uznanymi granicami - zapewnił w sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Załenski. Dodał, że w atakach na inne terytoria używana jest ukraińska broń.

Zełenski: nie użyjemy dostarczanej broni poza Ukrainą

Zełenski: nie użyjemy dostarczanej broni poza Ukrainą

Źródło:
PAP

Do tragicznego pożaru apartamentowca w Walencji doszło w czwartek. Burmistrz miasta mówił, że zginęło wtedy co najmniej dziesięć osób. Z dziesiątego piętra płonącego budynku, z żoną i czteromiesięczną córką, uciekał pan Kamil. - Ogień momentalnie się roznosił, to było jak wielka pochodnia. Widzieliśmy, że na niektórych balkonach byli ludzie, którzy krzyczeli. Wołali o pomoc - mówił w rozmowie z redakcją Kontakt 24.

"Na jednej ręce miałem córkę, w drugiej transporter z kotem". Relacja Polaka z płonącego bloku w Walencji

"Na jednej ręce miałem córkę, w drugiej transporter z kotem". Relacja Polaka z płonącego bloku w Walencji

Źródło:
Kontakt 24, tvn24.pl

Kolejny dzień protestów rolników. Traktorami blokują drogi w województwie pomorskim, lubelskim, dolnośląskim i lubuskim. Utrudnienia w ruchu mają potrwać kilka godzin. Wprowadzono objazdy drogami lokalnymi.

Rolnicy blokują drogi, utrudnienia w ruchu potrwają wiele godzin

Rolnicy blokują drogi, utrudnienia w ruchu potrwają wiele godzin

Aktualizacja:
Źródło:
PAP, GDDKiA, tvn24.pl

Podczas remontu dziedzińca Zamku Cesarskiego w Poznaniu odsłonięto relikty Bramy Berlińskiej z XIX wieku. Podczas prac archeologicznych znaleziono tu m.in. stare monety i pokrętło od zegara. Znamienne, że akurat tracono tu sporo czasu - właśnie tu tworzyły się pierwsze korki w mieście.

Znaleziono ślady po Bramie Berlińskiej. To był główny wjazd do XIX-wiecznego Poznania

Znaleziono ślady po Bramie Berlińskiej. To był główny wjazd do XIX-wiecznego Poznania

Źródło:
TVN 24 Poznań

Od dwóch miesięcy w zoo w stolicy Ekwadoru przebywa niedźwiedź, który trafił tam po tym, jak stanowił zagrożenie dla obszarów zamieszkałych. Weterynarze apelują o jak najszybsze przetransportowanie go do naturalnego środowiska z dala od zaludnionych terenów, tłumacząc, że im więcej czasu upływa, tym jego umiejętności przetrwania na wolności są coraz mniejsze.

Niedźwiedź czeka na śmigłowiec

Niedźwiedź czeka na śmigłowiec

Źródło:
Reuters

Jeden z policjantów biorących udział w wypadku radiowozu w podwarszawskich Dawidach Bankowych wkrótce stanie przed sądem. Proces byłego już funkcjonariusza rozpocznie się w kwietniu. Wobec drugiego z mężczyzn postępowanie zostało wcześniej umorzone.

Wieźli nastolatki, rozbili radiowóz. Były policjant stanie przed sądem

Wieźli nastolatki, rozbili radiowóz. Były policjant stanie przed sądem

Źródło:
PAP

Żył przed 240 milionami lat, a długość jego ciała wynosiła pięć metrów. Naukowcy zaprezentowali skamieniałości gada, które znaleziono na południu Chin. Najbardziej charakterystyczną cechą zwierzęcia, nazwanego przez badaczy "smokiem", jest jego szyja.

Pokazali skamieniałości "smoka" sprzed 240 milionów lat

Pokazali skamieniałości "smoka" sprzed 240 milionów lat

Źródło:
LiveScience.com, National Museums Scotland, tvnmeteo.pl

Trwa walka o życie trzyletniego chłopca, który wpadł do zbiornika wodnego w miejscowości Ludwików (Wielkopolskie). Dziecko zaginęło w czasie spaceru z dziadkiem. - Jest w stanie głębokiej hipotermii - przekazała Naczelna Pielęgniarka Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Koninie Maria Wróbel. Nagrania z miejsca zdarzenia otrzymaliśmy na Kontakt 24.

Wielkopolskie. Trzylatek wpadł do zbiornika wodnego, trwa walka o jego życie

Wielkopolskie. Trzylatek wpadł do zbiornika wodnego, trwa walka o jego życie

Aktualizacja:
Źródło:
TVN24, PAP

W poczekalni Komendy Powiatowej Policji w Żyrardowie mężczyzna, do którego wezwano karetkę pogotowia, zaatakował ratownika medycznego. Poszkodowany ma poważne obrażenia twarzy, przeszedł dwie operacje.

Ratownik medyczny pobity w komendzie policji

Ratownik medyczny pobity w komendzie policji

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Nagrodzona za reżyserię w Cannes "Strefa interesów" Jonathana Glazera uhonorowana trzema nagrodami BAFTA i nominowana do pięciu statuetek Oscara, to pewniak w kategorii Film Międzynarodowy w zbliżającej się edycji uroczystości Amerykańskiej Akademii Sztuki i Wiedzy Filmowej. Nakręcony w Polsce z udziałem polskich twórców, został okrzyknięty "najważniejszym filmem o Holocauście od czasów 'Shoah' Claude’a Lanzmanna", jest ostrzeżeniem dla świata przed odwracaniem oczu od zła.

Oscary 2024. Porażające studium banalności zła - oscarowy pewniak z udziałem Polaków

Oscary 2024. Porażające studium banalności zła - oscarowy pewniak z udziałem Polaków

Źródło:
"The Guardian", tvn24.pl

- To nie bardzo elegancko było. Myślę, że to wynika ze zdenerwowania pana marszałka - ocenia ostatni konflikt w koalicji rządzącej wokół zmian w przepisach aborcyjnych wicemarszałkini Senatu Magdalena Biejat. Kandydatka Lewicy na fotel prezydenta Warszawy jest gościnią najnowszego wydania podcastu "Wybory kobiet".

Magdalena Biejat o marszałku Hołowni: wie, że nie wywinie się tak łatwo

Magdalena Biejat o marszałku Hołowni: wie, że nie wywinie się tak łatwo

Źródło:
tvn24.pl

Najpierw na pytania osób w spektrum autyzmu odpowiadał Robert Makłowicz, potem – Natalia Kukulska. Teraz pora na rapera Michała "Matę" Matczaka. Trzeci odcinek "Autentycznych" można obejrzeć w Playerze i TVN w niedzielę, 25 lutego, o godz. 20.  

Mata o diagnozie spektrum autyzmu: dużo rzeczy zaczęło mieć sens 

Mata o diagnozie spektrum autyzmu: dużo rzeczy zaczęło mieć sens 

Źródło:
TVN24

Sejm przyjął nowelizację ustawy dotyczącej antykoncepcji awaryjnej, czyli tak zwanej tabletki "dzień po". Zgodnie z zawartymi w niej przepisami ma być dostępna bez recepty dla osób powyżej 15 lat. Czym są tabletki "dzień po" i jak działają? Czym różnią się od tabletek poronnych? W rozmowie z tvn24.pl wyjaśnia to ginekolog dr n. med. Grzegorz Mrugacz.  

Jak działa tabletka "dzień po"? Ma być dostępna bez recepty, Sejm przyjął ustawę

Jak działa tabletka "dzień po"? Ma być dostępna bez recepty, Sejm przyjął ustawę

Źródło:
TVN24.pl