"Pod szantażem większość zgodzi się na wszystko". Seks z dziewczynami z "Babińca"

Seks z dziewczynami z Babińca
Seks z dziewczynami z Babińca
tvn24
"Babiniec" to kobiecy oddział więzienia przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu tvn24

Dziennikarze śledczy "Superwizjera" dotarli do więźniarek z wrocławskiego "Babińca". Z relacji osadzonych wynika, że w zakładzie karnym kobiety były wykorzystywane m.in. jako prostytutki dla innych więźniów, którzy mieli dobre układy ze strażnikami i pieniądze.

"Babiniec" to kobiecy oddział więzienia przy ul. Kleczkowskiej we Wrocławiu. Przebywa tam ok. 100 kobiet.

Wino bordeaux i dwa kieliszki

Jedną z nich jest Katarzyna B., która trafiła do zakładu z powodu podejrzeń o wyłudzenie kredytu. Podczas pobytu pomagała w więziennej kaplicy.

Jak opowiada dziennikarzom "Superwizjera", pewnej niedzieli została zaprowadzona do kaplicy, gdzie jeden z pracowników złożył jej ofertę świadczenia usług seksualnych. - Jak zawsze przyszedł po mnie przed godziną dziewiątą i przyprowadził mnie do kaplicy. Zdziwiło mnie, że o tej porze w kaplicy w niedzielę zawsze był jeszcze ktoś. W tę niedzielę nie było nikogo - wspomina.

- Wszedł, zamknął drzwi na klucz. W drugim pomieszczeniu, jak weszłam, stał stolik. Na tym stoliku wino bordeaux czerwone, dwa kieliszki, ciastka i świeczka. Dokładnie wiedziałam, o co w tym wszystkim chodzi - relacjonuje.

- Nie dawał za wygraną. Powiedział, że jeśli teraz się zdecyduje na coś, to pewnie będzie mi dobrze i pewnie szybko wyjdę. Używał swojej władzy; że ma mnóstwo znajomości; że jest w stanie zniszczyć każdego - mówi.

Zgodnie z relacją kobiety, gdy odmówiła, doszło do szarpaniny. Ostatecznie mężczyzna odpuścił, bo - jak mówi Katarzyna B. - mógł się przestraszyć, że użyje przycisku wzywającego pomoc.

- Ja nie wiedziałam, co mam teraz z tym zrobić. Dodatkowo zdawałam sobie sprawę z tego, że tylko ja się temu sprzeciwiam - opowiada kobieta. - Byłam przerażona, bałam się, że nie wyjdę z tego więzienia - dodaje.

Katarzyna B. napisała list do prokuratury. Szczegółowo opisała w nim sytuację, do której doszło w kaplicy. Przedstawiła też historię innej osadzonej, która w trakcie pobytu w więzieniu zaszła w ciążę. B. zwróciła uwagę, że ojcem może być ten sam pracownik kaplicy. Strażnik, który pracował wtedy w więzieniu, przyznaje w rozmowie z "Superwizjerem", że sprawa osadzonej, która zaszła w ciążę, odbiła się w więzieniu szerokim echem.

Katarzyna B. w liście przedstawiła w złym świetle pracowników więzienia, a w więzieniu korespondencja podlega ścisłej cenzurze. Jak opowiada kobieta, list musiała więc przekazać nielegalną drogą, by trafił do prokuratury. - W życiu nie myślałam, że służba więzienna za wszelką cenę będzie blokowała, żeby to pismo nigdy nie wyszło do prokuratury. List został przekazany przez osoby, które przynoszą jedzenie i ktoś ten list przekazał na zewnątrz. Na zewnątrz został wysłany - opowiada.

Gdy trafił do prokuratury, więźniarki wezwano na przesłuchanie. Wszystkie opisywały pracownika kaplicy w samych superlatywach. Jedna z osadzonych przyznała, że w trakcie odbywania kary zaszła w ciążę. Odmówiła jednak podania danych ojca. Jak zeznała, do zapłodnienia doszło w trakcie widzenia. Śledczy nie zdecydowali się zbadać okoliczności sprawy.

Informacja o działaniach prokuratury bardzo szybko rozeszła się po więzieniu na ul. Kleczkowskiej. Katarzyna B. opowiada, że bała się możliwych konsekwencji, dlatego poprosiła o przyznanie ochrony. Kiedy prowadzący śledztwo zignorowali jej prośbę, ze strachu odmówiła dalszych zeznań. Sprawa została więc umorzona w 2009 r.

Seks z dziewczynami z Babińca, cz.2
Seks z dziewczynami z Babińca, cz.2 tvn24

Korupcja i nie tylko

Dwa lata później w zakładzie karnym przy ul. Kleczkowskiej wybuchła afera. CBŚ zatrzymało funkcjonariuszy służby więziennej. Ujawnione zostały przypadki współpracy pomiędzy strażnikami i osadzonymi.

- To, że my bierzemy łapówki od "złodziei", to nie patologia, to normalka. Takie praktyki to codzienność. Sądzę, że ok. 30-40 proc. funkcjonariuszy ochrony w naszym ZK (zakładzie karnym) bierze łapówki za "usługiwanie" osadzonym. Wtedy pomyślałem sobie, że też zacznę brać od "złodziei" (...) Na oddziałach po godz. 15 dzieją się cuda. Złodzieje z różnych cel odwiedzają się, piją wtedy alkohol, niejednokrotnie ćpają. Nadto niektóre cele swoim wyposażeniem przypominają przytulne mieszkania. Takie przywileje dla "złodziei" kosztują - zeznawał wtedy jeden ze strażników.

W relacjach dotyczących afery w więzieniu na ul. Kleczkowskiej pojawia się jednak nie tylko wątek korupcji. Dziennikarze "Superwizjera" dotarli do mężczyzny, który odsiadywał tam karę za działalność w zorganizowanej grupie przestępczej.

- To, że dziewczyny były wykorzystywane seksualnie, to wiem na milion procent - mówi.

- (Funkcjonariusze) dziewczynami handlowali za 200 zł. Dziewczyny nie dostawały żadnej kasy do ręki. Kawę, fajki... To wszystko. Kto na tym zarabiał? Klawisz - dodaje.

"Seks z dziewczynami z Babińca". Dyskusja cz.1
"Seks z dziewczynami z Babińca". Dyskusja cz.1 tvn24

"Cuda się działy w kryminale"

"Superwizjerowi" udało się znaleźć strażnika, który przyznaje, że kobiety z "Babińca" rzeczywiście często, zwykle pod pretekstem wykonania jakiejś pracy np. pomocy przy sprzątaniu, wyprowadzano w celach seksualnych. Do sytuacji miało dochodzić popołudniami, gdy administracja wychodziła z pracy.

- Cuda się działy w kryminale - opowiada strażnik. - To wyszło po wszystkim. Jak to się działo, to było zamiatane pod dywan - mówi o procederze. - Oni prowadzili dziewczyny do łaźni. Przynosili przepustki pod jakimś tam pretekstem i oddziałowa wydawała. Nie wiedziała, co się potem z tą dziewczyną dzieje - relacjonuje.

- Okazuje się, że na to, czemu ja się sprzeciwiłam, panowało ogólne przyzwolenie i wszyscy byli z tego zadowoleni - mówi Katarzyna B. - To nie jest możliwe, żeby przyjść do celi, wyciągnąć osadzoną i gdzieś ją przeprowadzić - podkreśla, dodając, że w "Babińcu" takie przypadki zdarzały się "bardzo często".

- Przychodzi oddziałowy i mówi, że potrzebuje osoby, żeby posprzątać salę w szpitalu, bo jakiejś tam osoby, która miała to zrobić, nie ma albo jest chora. Po czym za dwie, trzy godziny taka osoba jest przyprowadzana z powrotem. To nikogo nie dziwiło, nikt nie weryfikuje, w jakie ona miejsce poszła i co ona tam robiła - opowiada.

Katarzyna B. mówi, że większość kobiet zgadzała z powodu presji wywieranej przez strażników. - Myślę, że większość tego nie chciała, ale pod szantażem, że może się nam stać krzywda; że możemy nie dostać paczki i masy innych rzeczy, których są w stanie nam zabronić, większość zgodzi się na wszystko - ocenia.

Raz za 50 zł, raz za 100 zł

Ponad miesiąc temu prokuratura, która zajmowała się sprawą afery w więzieniu na ul. Kleczkowskiej, skierowała kolejny akt oskarżenia. Jednemu ze strażników, Arturowi K., postawiono zarzut, że przyjął pieniądze za umożliwienie osadzonemu odbycia stosunków seksualnych z kobietami osadzonymi w "Babińcu".

Jeden z więźniów zeznał, że skorzystał z możliwości dwukrotnie. - Ja się dowiedziałem, że on (Artur K.) może załatwić dziewczyny z "Babińca". Chodziło o dobrowolne współżycie z nimi. Poszedłem do Artura i spytałem, czy jest możliwość, aby przyprowadził jakąś dziewczynę. Powiedział, że tak, za 50 zł. Ja dwukrotnie skorzystałem z takiej możliwości. Raz było to za 50 zł, raz za 100 zł - wynika z jego zeznań. Jak opowiedział, najpierw przekazywał Arturowi K. pieniądze. Ten prosił oddziałowego, by zaprowadził więźnia do pustej celi, gdzie następnie przyprowadzano kobietę. - Nie znam jej danych. Odbyliśmy stosunek seksualny. Ja myślę, że ona zgodziła się za pieniądze, które otrzymywała od oddziałowego. Ten proceder był powszechnie znany wśród "złodziei" - relacjonował.

Z informacji prokuratury wynika, że w trwającym wciąż śledztwie zlecono policji analizę akt kilku zakończonych już postępowań pod kątem kontaktów seksualnych pomiędzy osadzonymi.

"Seks z dziewczynami z Babińca". Dyskusja cz.2
"Seks z dziewczynami z Babińca". Dyskusja cz.2 tvn24

"Seks, wiadomo, był płatny"

Dziennikarze "Superwizjera" dotarli do jeszcze jednego byłego więźnia, który opowiada, że w zakładzie na ul.Kleczkowskiej można było załatwić wszystko - od papierosów po dziewczyny. Jak mówi, za stosunek płaciło się od 100 do 300 zł.

- Chętne dziewczyny godziły się na takie przechadzki, w cudzysłowie mówiąc (...) Tam już czekał jakiś tam klient tej dziewczyny, który się po prostu miał z nią kochać. Uprawiali seks. Seks, wiadomo, był płatny - wspomina. - Taka dziewczyna szła na to, bo miała obiecane, przykładowo, jakieś tam przepustki, jakąś tam szybszą, lepszą opinię, wnioski nagrodowe - dodaje.

Zgodnie z jego relacją, gdy jedna z osadzonych zrezygnowała ze świadczenia usług seksualnych, została zmuszona do kontynuowania procederu. - Dostała propozycję, by spotykać się w celach seksualnych. Na początku się zgodziła, bo miała bardzo trudną sytuację (...) Później po prostu zrezygnowała z tego procederu, nie chciała, więc później została zmuszona. Z tego względu, że mówiono jej, że będzie miała pogorszoną opinię w zakładzie karnym; że na pewno nie będzie mogła wyjść na wokandę. No i niestety, zgodziła się na dalsze współżycia - opowiada.

Po kilku dniach poszukiwań reporterom "Superwizjera" udało się odnaleźć kobietę. Zaprzecza, by kiedykolwiek składano jej propozycje świadczenia usług seksualnych. Zaznacza równocześnie, że może znów trafić do więzienia i nie chce mieć trudności.

"Superwizjer" zapytał obecne władze więzienia, czy na terenie zakładu prowadzono postępowania w związku z możliwym wykorzystywaniem seksualnym osadzonych. Rzecznik odpowiedział, że dyrekcja nie odbierała nigdy takich sygnałów i co za tym idzie - postępowań nie prowadzono.

Dziennikarze nie otrzymali zgody na wejście na teren więzienia w celu nagrania materiałów. Jako powód podano remonty.

Autor: mw,kg/mtom / Źródło: Superwizjer

Źródło zdjęcia głównego: tvn24

Pozostałe wiadomości

Jedna z najstarszych fabryk czekolady na świecie ma zostać zamknięta. Istniejąca od 1848 roku francuska fabryka Chocolat Poulain zatrudnia obecnie 109 osób. Wszyscy mają stracić pracę. Plan likwidacji fabryki ma zostać ogłoszony w czwartek.

Jedna z najstarszych fabryk czekolady do likwidacji

Jedna z najstarszych fabryk czekolady do likwidacji

Źródło:
lesechos.fr, tvn24.pl, Brittanica
Strażacy na Lotnisku Chopina nie dojechali na czas. Ujawniamy wyniki kontroli

Strażacy na Lotnisku Chopina nie dojechali na czas. Ujawniamy wyniki kontroli

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Szarpanina i chaos we włoskim parlamencie. Do sporu doszło, gdy jeden z deputowanych chciał siłą wręczyć ministrowi do spraw autonomii włoską flagę. Na nagraniu widać, że w ciągu kilku sekund przy dwóch politykach pojawili się strażnicy, a następnie tłum parlamentarzystów. Doszło do bójki. "La Stampa" informowała, że dwie osoby zostały przewiezione do szpitala. Trwa analiza materiałów.

Pięści poszły w ruch we włoskim parlamencie. Dwie osoby w szpitalu

Pięści poszły w ruch we włoskim parlamencie. Dwie osoby w szpitalu

Źródło:
PAP, "La Stampa"

Żołnierz ma prawo oddawać strzały ostrzegawcze i to niezależnie od tego, czy są to obecne przepisy, czy nowe - powiedział w "Rozmowie Piaseckiego" szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec. Gość TVN24 odniósł się do utworzenia strefy buforowej przy granicy z Białorusią.

Szef KPRM: żołnierz ma prawo oddawać strzały ostrzegawcze

Szef KPRM: żołnierz ma prawo oddawać strzały ostrzegawcze

Źródło:
TVN24

Wakacyjne plany ma już 63 procent Polaków. Ważnym czynnikiem wpływającym na wybór miejsca i typu wakacji są dzieci. Badania pokazują, że rodziny z dziećmi częściej wybierają letnie pobyty nad morzem i z większym wyprzedzeniem planują wakacje i noclegi. Co ważne - w tym roku - ceny usług powinny być podobne jak rok temu. Pojawił się także nowy trend - łączenie wakacji z pracą zdalną. Piotr Sztefek.

Nowy wakacyjny trend Polaków

Nowy wakacyjny trend Polaków

Źródło:
TVN24

Delos już niedługo zatonie w Morzu Egejskim. Wyspa, na której znajdują się ruiny świątyń, domów mieszkalnych i amfiteatrów, jest coraz bardziej narażona na skutki rosnącego poziomu morza, a część budynków już uległa zniszczeniu. Archeolodzy przewidują, że zniknięcie Delos to kwestia dekad.

Tę grecką wyspę za 50 lat pochłoną morskie fale

Tę grecką wyspę za 50 lat pochłoną morskie fale

Źródło:
AFP, Greek City Times

20-latek był poszukiwany na podstawie aż 30 różnych dokumentów wydanych przez sąd i prokuraturę. W mieszkaniu, które zajmował były znaczne ilości narkotyków. Najbliższe osiem lat spędzi w więzieniu, a grozi mu kolejnych 10.

Ma 20 lat, był poszukiwany sześcioma listami gończymi

Ma 20 lat, był poszukiwany sześcioma listami gończymi

Źródło:
tvnwarszawa.pl

IMGW wydał ostrzeżenia pierwszego stopnia przed burzami. Zjawiskom towarzyszyć będą obfite opady deszczu i silny wiatr. W weekend aura się nie uspokoi i w części kraju może zagrzmieć.

Tu będzie niebezpiecznie. IMGW wydał ostrzeżenia

Tu będzie niebezpiecznie. IMGW wydał ostrzeżenia

Źródło:
tvnmeteo.pl

Pięć osób zostało przetransportowanych do szpitala po wypadku w miejscowości Płoskie (Lubelskie). Doszło tam do zderzenia karetki i auta osobowego. Z ustaleń policji wynika, że jadąca na sygnale karetka uderzyła w tył samochodu.

Zderzenie karetki z samochodem. Pięć osób w szpitalu

Zderzenie karetki z samochodem. Pięć osób w szpitalu

Źródło:
tvn24.pl

W czwartek rano na Przyczółkowej w Wilanowie zderzyły się trzy samochody osobowe. Jezdnię zablokowały służby.

Zderzenie na wjeździe do Warszawy

Zderzenie na wjeździe do Warszawy

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Do dwóch kolizji doszło w porannym szczycie w Rembertowie. Łącznie uszkodzonych jest osiem samochodów. Na miejscu pracują służby, tworzą się korki.

Dwie kolizje, osiem rozbitych aut. Korek w porannym szczycie na Żołnierskiej

Dwie kolizje, osiem rozbitych aut. Korek w porannym szczycie na Żołnierskiej

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Szef MSWiA Tomasz Siemoniak podpisał w środę rozporządzenie w sprawie utworzenia strefy buforowej przy granicy z Białorusią. Nowe przepisy zostały już opublikowane w Dzienniku Ustaw. Ograniczenia weszły dziś w życie i będą obowiązywać przez 90 dni.

Od dziś strefa buforowa przy granicy z Białorusią. Co warto wiedzieć

Od dziś strefa buforowa przy granicy z Białorusią. Co warto wiedzieć

Źródło:
PAP

Prezydent Boliwii Luis Arce wysłał wojsko na stacje benzynowe. Żołnierze mają zwalczać nielegalny zakup i przemyt dotowanych przez państwo paliw. Zdaniem rządzących to właśnie jest powód niedoborów, które wywoływały w kraju protesty.

Prezydent wysłał wojsko na stacje benzynowe

Prezydent wysłał wojsko na stacje benzynowe

Źródło:
PAP

841 dni temu rozpoczęła się inwazja Rosji na Ukrainę. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski podczas niezapowiadanej wcześniej wizyty w Dżeddzie w Arabii Saudyjskiej spotkał się z przywódcą tego państwa Mohammedem bin Salmanem. Rozmowy dotyczyły odbywającego się w weekend w Szwajcarii szczytu pokojowego. Saudowie nadal nie potwierdzili tam swojej obecności. Oto, co wydarzyło się w Ukrainie i wokół niej w ciągu ostatniej doby.

Co się wydarzyło w Ukrainie w ostatnich godzinach

Co się wydarzyło w Ukrainie w ostatnich godzinach

Źródło:
PAP

W gigantycznym więzieniu dla kobiet i dzieci w północnej Syrii bez procesu i wyroku przetrzymywane są przez lata żony wojowników tak zwanego Państwa Islamskiego razem z dziećmi. Zamknięte, odizolowane w trudnych warunkach, tylko się radykalizują. Dlatego ich synowie, kiedy skończą 12 lat, są im odbierani i zamykani w innym ośrodku - takim, który ma ich integrować ze społeczeństwem.

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

W Syrii jest więzienie dla żon i dzieci wojowników ISIS. Chłopcy są przenoszeni, jak skończą 12 lat

Źródło:
Fakty o Świecie TVN24 BiS

W Atlancie 39-letni mężczyzna porwał autobus z 17 pasażerami, jednego z nich śmiertelnie postrzelił. Zanim policjantom udało się zatrzymać pojazd, zdołał przejechać przez dwa hrabstwa. Porywaczowi postawiono 31 zarzutów.

Przyłożył kierowcy autobusu pistolet do głowy, powiedział: nie zatrzymuj się

Przyłożył kierowcy autobusu pistolet do głowy, powiedział: nie zatrzymuj się

Źródło:
CNN

W czerwcu rozpoczęła się rekrutacja na studia na wielu polskich uczelniach. Choć w poprzednich latach były takie kierunki, na które zgłaszało się nawet 30 osób na jedno miejsce, to otwierano też kierunki, na które było niewielu chętnych. Jakie studia cieszą się najmniejszą popularnością?

Pół kandydata na jedno miejsce. Na tych kierunkach mało kto chce studiować

Pół kandydata na jedno miejsce. Na tych kierunkach mało kto chce studiować

Źródło:
tvn24.pl, rekrutacja.uw.edu.pl, rekrutacja.uj.edu.pl

Obfite opady deszczu doprowadziły do powstania powodzi w południowej części stanu Floryda. Zalane zostały domy i ulice. W kilku hrabstwach wprowadzono stan wyjątkowy. Przez gwałtowną aurę odwołano setki lotów.

Zalane domy i ulice, setki odwołanych lotów. "Nie prowadźcie pojazdów"

Zalane domy i ulice, setki odwołanych lotów. "Nie prowadźcie pojazdów"

Źródło:
Reuters, PAP

Od dziś obowiązuje rozciągająca się na 60 kilometrów strefa buforowa przy granicy z Białorusią. W RPA odnotowano pierwszy przypadek śmiertelny małpiej ospy. Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji. Oto sześć rzeczy, które warto wiedzieć w czwartek 13 czerwca.

Sześć rzeczy, które warto dziś wiedzieć

Sześć rzeczy, które warto dziś wiedzieć

Źródło:
PAP, TVN24, Eurosport

Z utrudnieniami muszą liczyć się pasażerowie, którzy w czwartek rano podróżują metrem. W podziemnej kolejce doszło do awarii. Cztery stacje pierwszej linii zostały zamknięte.

Awaria w metrze. Zamknięto cztery stacje pierwszej linii

Awaria w metrze. Zamknięto cztery stacje pierwszej linii

Źródło:
PAP

Resorty finansów i dyplomacji Stanów Zjednoczonych ogłosiły szeroki pakiet dodatkowych sankcji, które mają uderzyć w gospodarkę wojenną Rosji i odciąć ją od dostaw kluczowych materiałów i usług między innymi z Chin. USA postanowiły też o wprowadzeniu zakazu świadczenia części usług informatycznych, w tym usług w chmurze, dla niemal wszystkich osób i firm z Rosji.

Mocne uderzenie USA w rosyjską machinę wojenną. Rosjanie będą odcięci od chmury

Mocne uderzenie USA w rosyjską machinę wojenną. Rosjanie będą odcięci od chmury

Źródło:
PAP, BBC

Jeśli stanowisko szefowej Komisji Europejskiej zachowa Ursula von der Leyen, a szefową Parlamentu Europejskiego pozostanie Roberta Metsola, liberałowie otrzymają stanowisko szefa dyplomacji, a socjaldemokraci - szefa Rady Europejskiej. Estońska premierka Kaja Kallas na czele unijnej dyplomacji pozwoliłaby zachować geograficzną równowagę.

Klaruje się układanka na szczytach unijnych władz. Cztery nazwiska

Klaruje się układanka na szczytach unijnych władz. Cztery nazwiska

Źródło:
PAP

Auchan wycofuje partię produktu ze względu na zagrożenie pojawienia się bakterii Listeria - podała sieć w komunikacie. Dodała, że chodzi o produkt Pecenica polędwica 90g.

Auchan wycofuje partię produktu. Apel o niespożywanie

Auchan wycofuje partię produktu. Apel o niespożywanie

Źródło:
tvn24.pl

Jacek Siewiera, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego, mówił w "Faktach po Faktach" w TVN24, że głównymi założeniami prezydenckiego projektu dotyczącego sił zbrojnych są wprowadzenie systemu kierowania obroną państwa, wprowadzenie stałych planów obrony oraz reforma systemu kierowania i dowodzenia. Odniósł się też do tego, że prezentował ten projekt w Sejmie niemal przy pustej sali. - To zdumiewające i porażające - ocenił.

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Niemal pusta sala sejmowa podczas wystąpienia szefa BBN. Siewiera: zdumiewające i porażające

Źródło:
TVN24, PAP

Według nieoficjalnych informacji Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska ambasadora RP w USA i z dyplomacji - dowiedział się korespondent "Faktów" TVN w USA Marcin Wrona.

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

"Fakty" TVN nieoficjalnie: Marek Magierowski odejdzie ze stanowiska

Źródło:
tvn24.pl

Trzech nastolatków pobiło na śmierć 28-letniego Marcina, piłkarza i pracownika Służby Więziennej. Do tragedii doszło podczas plenerowej imprezy z okazji 120-lecia Sosnowca. - Urazy nie wyglądały na uderzenie z pięści. Obok leżała butelka. Wydaje mi się, że pod nim leżało roztłuczone szkło. Kiedy czekaliśmy na przyjazd karetki, gdzieś w tłumie usłyszałem krzyki: "uciekajcie stąd, bo chłopak chyba zmarł" - relacjonował świadek.

Trzech chłopców skatowało piłkarza na urodzinach miasta. 28-letni Marcin zmarł w szpitalu

Trzech chłopców skatowało piłkarza na urodzinach miasta. 28-letni Marcin zmarł w szpitalu

Aktualizacja:
Źródło:
tvn24.pl

Policja dysponuje nagraniem z kamer monitoringu, na którym widać moment ataku na piosenkarkę Viki Gabor oraz jej ojca. Artur Węgrzynowicz z tvnwarszawa.pl dowiedział się, co nagrały kamery. - Ciosy zostały zadane, kiedy ojciec artystki wrócił już do auta. Napastnik potem użył gazu, który trafił też w piosenkarkę - przekazuje nasz reporter. Zatrzymany w tej sprawie mężczyzna nie usłyszał jeszcze zarzutów.

Atak na Viki Gabor i jej ojca. Zdarzenie nagrały kamery monitoringu

Atak na Viki Gabor i jej ojca. Zdarzenie nagrały kamery monitoringu

Źródło:
tvnwarszawa.pl

Piotr Jacoń, dziennikarz TVN24, został Ambasadorem Różnorodności. To wyróżnienie przyznawane przez miesięcznik "My Company Polska" organizacjom, firmom i osobom, które promują różnorodność i równość. Jacoń został wyróżniony za "dziennikarstwo przełamujące tabu i otwierające oczy na potrzeby drugiego człowieka".

Nagroda, ale też "wyzwanie i zadanie". Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń ambasadorem różnorodności

Nagroda, ale też "wyzwanie i zadanie". Dziennikarz TVN24 Piotr Jacoń ambasadorem różnorodności

Źródło:
TVN24, My Company Polska

Jedni twierdzą, że zastrzeganie numeru PESEL to wstęp do likwidacji gotówki, inni - że chodzi o większą inwigilację obywateli. Wokół nowej usługi narosło już wiele fałszywych przekazów. Weryfikujemy je.

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

"Jest drugie dno" przy zastrzeżeniu numeru PESEL? Rozwiewamy mity

Źródło:
Konkret24

Słowackie władze chcą zmienić przepisy dotyczące zgromadzeń. To reakcja na majowy zamach na premiera Roberta Ficę. W planach jest zakaz zgromadzeń w pobliżu budynków parlamentu, rządu, sądów czy domów polityków.

Słowacki rząd chce ograniczenia zgromadzeń

Słowacki rząd chce ograniczenia zgromadzeń

Źródło:
PAP
Były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości z pracą w banku kierowanym przez brata księdza. "Mafijny układ zamknięty"

Były dyrektor Funduszu Sprawiedliwości z pracą w banku kierowanym przez brata księdza. "Mafijny układ zamknięty"

Źródło:
tvn24.pl
Premium

Platforma streamingowa Max zadebiutowała w Polsce. W jednym miejscu każdy może znaleźć coś dla siebie. - Absolutne hity filmowe, spektakularne seriale oraz bibliotekę kochanych i ikonicznych seriali HBO - mówił w TVN24 szef streamingu Warner Bros. Discovery w Polsce Maciej Gozdowski. 

Max już w Polsce. Debiut platformy

Max już w Polsce. Debiut platformy

Źródło:
tvn24.pl

Najnowszy dokument Martyny Wojciechowskiej, jest już dostępny na platformie Max. "Hope" przenosi widzów do jednego z najbiedniejszych i najsilniej dotkniętych głodem państw na świecie, gdzie dzieci padają ofiarami przerażającego procederu.  

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Dzieci oskarżane o czary. "Hope", nowy dokument Martyny Wojciechowskiej, już dostępny w Max 

Źródło:
tvn24.pl

Resort kultury Grecji poinformował we wtorek, że podczas budowy lotniska na Krecie odkryto wyjątkowe znalezisko z czasów kultury minojskiej. Ministerstwo podkreśliło, że obiekt o powierzchni około 1800 metrów kwadratowych musi zostać dokładnie zbadany, by określić jego znaczenie.

Niezwykłe odkrycie w Grecji. Rząd zwołał posiedzenie

Niezwykłe odkrycie w Grecji. Rząd zwołał posiedzenie

Źródło:
PAP

Omenaa Mensah i Rafał Brzoska w zorganizowanej akcji charytatywnej Top Charity 2024 zebrali łącznie 45 mln 917 tys. zł. Najwyżej wylicytowanym dziełem była rzeźba Torso alato, 1985 Igora Mitoraja, za którą nabywcy zapłacili 6,8 miliona złotych. Z kolei "Tydzień Metamorfozy z Ewą Chodakowską" w Mövenpick Resort Kuredhivaru Maldives uzyskał kwotę 5,1 miliona złotych.

Rekord na Wielkiej Aukcji Charytatywnej Top Charity 2024

Rekord na Wielkiej Aukcji Charytatywnej Top Charity 2024

Źródło:
tvn24.pl