Sąd Rejonowy w Oławie tymczasowo aresztował na trzy miesiące 21-letniego obywatela Ukrainy podejrzanego o spowodowanie poważnego wypadku w Siechnicach. Według śledczych mężczyzna prowadził samochód mimo sądowego zakazu, brał udział w nielegalnym wyścigu i doprowadził do rozbicia auta, w którym podróżowało siedem osób.
Kierowca Audi uderzył w znak drogowy i drzewo
Do wypadku doszło w nocy z 30 na 31 lipca na ulicy Kolejowej w podwrocławskich Siechnicach. "Z ustaleń policjantów wynika, że kierujący samochodem osobowym marki Audi A4 z nieustalonych dotąd przyczyn zjechał z jezdni na pobocze, gdzie uderzył w znak drogowy, a następnie w drzewo" - informuje Komenda Miejska Policja we Wrocławiu.
W samochodzie znajdował się kierowca i sześcioro pasażerów. Jedna z kobiet była przewożona w bagażniku. Wszystkie osoby uczestniczące w zdarzeniu to obcokrajowcy w wieku od 21 do 27 lat. Policja przekazała, że wszyscy byli pod wpływem alkoholu.
Do szpitali trafiły cztery pasażerki. Najcięższe obrażenia odniosła kobieta podróżująca w bagażniku. Lekarze stwierdzili u niej między innymi złamanie kręgosłupa oraz żeber. Pozostałe poszkodowane doznały licznych złamań i innych obrażeń wymagających leczenia.
Areszt dla podejrzanego o wypadek w Siechnicach
W sobotę, 1 sierpnia w Prokuraturze Rejonowej w Oławie ogłoszono zarzut Oleksandrowi S., dotyczący spowodowania wypadku, udziału w nielegalnym wyścigu oraz złamania sądowego zakazu prowadzenia pojazdów. Po przesłuchaniu prokurator wystąpił do sądu z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie podejrzanego.
Sąd przychylił się do tego wniosku. W ocenie sądu istnieje obawa, że podejrzany mógłby utrudniać prowadzone postępowanie, a zarzucany mu czyn cechuje się wysokim stopniem społecznej szkodliwości.
Policja poinformowała wcześniej, że badanie wykazało, iż kierowca znajdował się w stanie po użyciu alkoholu. Dodatkowo prowadził samochód mimo obowiązującego zakazu. Za spowodowanie tego wypadku grozi mu do 12 lat więzienia oraz dożywotni zakaz prowadzenia pojazdów.
Podczas działań na miejscu zdarzenia funkcjonariusze zatrzymali również brata kierowcy. Mężczyzna przyjechał na miejsce innym samochodem. Okazało się, że także prowadził pojazd pod wpływem alkoholu.