Jako pierwsza o sprawie napisała "Gazeta Wrocławska". Prokuratura Rejonowa dla Wrocławia-Fabrycznej prowadzi śledztwo w sprawie tragicznej śmierci 19-letniej Walentyny, do której doszło w nocy z 24 na 25 lipca na wrocławskim osiedlu Kuźniki. Kobieta zginęła po upadku z czwartego piętra budynku mieszkalnego. Okoliczności jej śmierci są obecnie wyjaśniane przez śledczych. W sprawie zatrzymano 38-letniego mężczyznę.
"Usłyszał on zarzut zgwałcenia i spowodowania obrażeń jednej z pokrzywdzonych (odrębne postępowanie), a ponadto zarzut pozbawienia wolności 19-letniej zmarłej kobiety, a także naruszenia nietykalności ratownika medycznego" - opisuje TVN24.pl podkomisarz Aleksandra Freus, oficer prasowy z Komendy Miejskiej Policji we Wrocławiu.
Policja poszukuje świadków w tej sprawie.
Są zarzuty dla zatrzymanego mężczyzny
- Postępowanie jest wielowątkowe. W tej sprawie zatrzymano podejrzanego o zgwałcenie innej pokrzywdzonej, jak również o pozbawienie wolności pani, która, niestety, zmarła na skutek upadku z wysokości. Ponadto zatrzymanemu przedstawiono także zarzut naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy publicznych, czyli ratowników medycznych, którzy prowadzili akcję reanimacyjną pokrzywdzonej - poinformował Jakub Dłubacz, rzecznik Prokuratury Rejonowej dla Wrocławia-Stare Miasto.
Jak dodaje Dłubacz, zarzut gwałtu nie dotyczy kobiety, która zmarła. - Przedstawione obecnie zarzuty podejrzanemu nie obejmują w swoim zakresie śmierci i tego upadku z wysokości pokrzywdzonej - wyjaśnia prokurator.
Prokuratura skierowała do sądu wniosek o zastosowanie tymczasowego aresztowania. Sąd podzielił zdanie prokuratury i zastosował wobec niego środek zapobiegawczy.
Przęstepstwo zgwałcenia zagrożone jest karą do 15 lat pozbawienia wolności.