Jezioro Pilchowickie to zbiornik zaporowy na rzece Bóbr, nad którym wznosi się tama. Zapora, urządzenia hydrotechniczne oraz elektrownia wodna Pilchowice należą do spółki Tauron Polska Energia. Tauron prowadzi remont zapory na rzece i od kilku miesięcy opróżnia Jezioro Pilchowickie. W ostatnich dniach w jeziorze pojawiły się setki śniętych ryb.
"Obraz szkód jest przerażający, a zapach trudny do opisania. Przeżyły tylko małe ryby, którym udało się przedostać przez kraty sztolni obiegowej: leszcze, płotki, jazie, okonie, węgorze. Przyjechaliśmy zdeterminowani, by zrobić cokolwiek dla zmniejszenia strat, choć wszyscy wiemy, że to o wiele za późno. Zarząd Okręgu zapewnił transport odłowionych ryb. Tauron ani wykonawca remontu nie utrudniali akcji" - opisuje Koło Polskiego Związku Wędkarskiego Grodzkie Jelenia Góra.
W wodzie pojawiły się setki śniętych ryb
- Niestety, zgodnie z obawami doszło do sytuacji, w której przy końcowym etapie spuszczania wody z Jeziora Pilchowickiego doszło do kruszenia osadów dennych. W tej chwili górska rzeka znajdująca się poniżej zapory Pilchowickiej zamieniła się w cieknący ściek, który niesie ogromną ilość zawiesiny. Do tego wszystkiego do systemu dostało się bardzo dużo ryb z jeziora, które w tych warunkach, przy tej ilości zawiesiny i niewielkiej ilości tlenu w wodzie oraz przy temperaturach, jakie panują, niestety umarły - mówi Igor Glinda, właściciel agroturystyki.
Podobnego zdania jest Krzysztof Czaplicki, ratownik WOPR i instruktor nurkowania. - Według nas - mieszkańców - to już jest ogromna katastrofa ekologiczna, dlatego że dziesiątki, setki, tysiące ryb straciły życie, a my straciliśmy możliwość zarobkowania. Ludzie mają sensację, bo coś się dzieje, a tak naprawdę to jest ogromna klęska - podkreśla.
Wody Polskie wskazują na Tauron
Przedstawiciele firmy Tauron podkreślają, że proces opróżniania jeziora prowadzony jest zgodnie z obowiązującymi procedurami.
"Proces jest wielowątkowy, a co najważniejsze jest realizowany zgodnie z wytycznymi i nadzorowany przez zespół doświadczonych przyrodników oraz wszelkie powołane do tego instytucje od PZW przez RDOŚ po Urząd Marszałkowski. Celem głównym podejmowanych działań było od początku minimalizowanie strat w ekosystemie. Podkreślamy jeszcze raz: obserwowany obecnie stan zbiornika i rzeki jest czasowy" - przekazał Tauron.
O komentarz w sprawie sytuacji na Jeziorze Pilchowickim redakcja tvn24.pl zwróciła się także do Wód Polskich, Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu oraz Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego. - Za sytuację na zalewie w Pilchowicach odpowiada Tauron. Nie za wszystkie akweny odpowiadają Wody Polskie. Na zaporze jest wykonywany remont, spuścili wodę. To właśnie tam należy szukać przyczyny - mówi Filip Szatanik, rzecznik prasowy Wód Polskich.
RDOŚ we Wrocławiu informuje natomiast, że nie prowadzi obecnie żadnych działań w tej sprawie. - Nie dostaliśmy żadnego oficjalnego zgłoszenia w związku ze spuszczeniem wody na zbiorniku. Były zgłoszenia nieoficjalne, telefoniczne. Muszę podkreślić, że nasze działania mogłyby być podjęte, w momencie, kiedy stwierdzono by tam gatunki chronione, bo tylko w tym zakresie kompetencje ma regionalny dyrektor. Oficjalnie żadnych działań nie podejmujemy, ponieważ nie mamy takich podstaw - przekazała tvn24.pl Karolina Motyka z Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska we Wrocławiu.
- To nie należy do naszych kompetencji. Tauron jest wyłącznym zarządem - relacjonuje Michał Nowakowski, rzecznik prasowy Marszałka Województwa Dolnośląskiego.
Spuszczanie wody przed remontem zapory
Obniżanie poziomu wody w Jeziorze Pilchowickim rozpoczęło się 12 lutego 2026 roku. Wcześniej planowano przeprowadzenie odłowów ryb. Obecnie zbiornik jest niemal całkowicie opróżniony.
Spuszczenie wody jest konieczne do przeprowadzenia gruntownego remontu zapory na rzece Bóbr. Obiekt, liczący ponad sto lat, wymaga napraw po uszkodzeniach, które powstały podczas powodzi we wrześniu 2024 roku. Choć konstrukcja wytrzymała napór wody, konieczne okazało się wykonanie szeroko zakrojonych prac modernizacyjnych.
Według Tauronu będzie to największy remont zapory od ponad pół wieku. Szacowany koszt inwestycji wynosi około 100 milionów złotych. Ponowne napełnianie zbiornika ma rozpocząć się dopiero po zakończeniu prac, a powrót wody do Jeziora Pilchowickiego planowany jest na luty 2028 roku.