Przed posesją leżał mężczyzna z raną na plecach. Zatrzymano jego brata

Pijana kobieta z małym dzieckiem w tramwaju. Interweniowała policja (zdjęcie ilustracyjne)
"Przemoc to nie jest sprawa prywatna"
Źródło wideo: TVN24
Źródło zdj. gł.: Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
54-latka z raną pleców znaleziono przed jedną z posesji w gminie Raków (Świętokrzyskie). Mimo reanimacji mężczyzna z ciężką raną na plecach nie przeżył. Policjanci zatrzymali jego brata. Był pijany.

Po północy z czwartku na piątek policjanci otrzymali zgłoszenie o tym, że przed jedną z posesji w gminie Raków niedaleko Kielc leży ciężko ranny mężczyzna. Na numer alarmowy zadzwoniła rodzina poszkodowanego.

Na miejsce przyjechała policja i pogotowie ratunkowe. 54-latek miał poważną ranę pleców, którą zadano ostrym narzędziem. Mimo reanimacji jego życia nie udało się uratować.

Brat mężczyzny zatrzymany

- Wstępne ustalenia wskazywały, że do śmierci 54-latka ktoś mógł się przyczynić. W związku ze sprawą zatrzymany został 65-letni mężczyzna. Badanie jego stanu trzeźwości wykazało ponad 1,5 promila alkoholu w jego organizmie - powiedziała w piątek podkomisarz Małgorzata Perkowska-Kiepas, oficer prasowy kieleckiej policji.

Zatrzymany 65-latek w chwili zatrzymania był w domu. Mężczyzna jest bratem pokrzywdzonego. Przebywa w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych, gdzie pozostanie do wytrzeźwienia. Prawdopodobnie w weekend zostanie doprowadzony na przesłuchanie do prokuratury.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: