Do tragedii doszło o godzinie 14.50 w Oleśnicy przy ulicy Wiejskiej, na przejściu dla pieszych przez tory kolejowe bez sygnalizacji świetlnej. - Prawdopodobnie dziecko wyrwało się i wbiegło pod nadjeżdżający pociąg, a matka chciała je powstrzymać. Oboje zginęli na miejscu. Maszynista był trzeźwy - przekazał komisarz Wojciech Jabłoński z sekcji prasowej dolnośląskiej policji.
- Pociągiem relacji Krotoszyn-Jelcz Laskowice jechało 120 osób - przekazał policjant. Dodał, że na miejscu występowały utrudnienia, a pociągi poruszały się jednym torem z prędkością 20km/h.
Dla osób podróżujących pociągiem wyznaczono komunikację zastępczą. Policjanci pod nadzorem prokuratora ustalają okoliczności zdarzenia. Nadkomisarz Jabłoński potwierdził, że na miejscu przeprowadzone zostały oględziny, a motorniczy był trzeźwy.