Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej (SCS) z Mazowieckiego Urzędu Celno-Skarbowego (MUCS) w Warszawie podczas rutynowej kontroli przesyłek zwrócili uwagę na paczkę z Kanady.
"Zgodnie ze zgłoszeniem celnym miała zawierać skrzynkę na narzędzia. Zamiast niej funkcjonariusze znaleźli 20 opakowań z suszem roślinnym o charakterystycznym zapachu marihuany. Łączna waga zatrzymanych narkotyków to 10,65 kilograma, a ich czarnorynkowa wartość wynosi ponad 500 tysięcy złotych" - podano w komunikacie Izby Administracji Skarbowej w Warszawie.
Badania potwierdziły, że to marihuana
Badania przeprowadzone w Centralnym Laboratorium Celno-Skarbowym w Otwocku potwierdziły, że jest to marihuana.
"Za przywóz narkotyków grozi grzywna i kara pozbawienia wolności od trzech do 20 lat" - informuje Izba Administracji Skarbowej w Warszawie. W tej sprawie nikt na razie nie usłyszał zarzutów.
Akta sprawy trafiły do Prokuratury Rejonowej Warszawa-Ochota w Warszawie.