"Zmniejszamy obciążenia dla firm energochłonnych, aby polscy przedsiębiorcy byli bardziej konkurencyjni i silniejsi na tle Europy. Silny przemysł to silna Polska. Nowe rozwiązania zapewnią im stabilność, przewidywalność i oszczędności" - skomentował minister energii Miłosz Motyka, cytowany w informacji prasowej.
Obniżka opłaty sieciowej
Nowe zasady zawarte są w rozporządzeniu ministra energii w sprawie sposobu kształtowania i kalkulacji taryf oraz sposobu rozliczeń w obrocie energią elektryczną. Dotyczą one taryf zarówno dla przedsiębiorstw, jak i dla gospodarstw domowych. "Nowe przepisy zmieniają zasady naliczania wybranych opłat oraz sposób rozliczania odbiorców. Zwiększają także przejrzystość rachunków za energię elektryczną" - wskazał resort.
Zmiany dotyczą opłat, które są składowymi rachunku za energię elektryczną. Duzi odbiorcy energii przemysłowej, którzy zużywają co najmniej 50 GWh energii rocznie na własne potrzeby, będą mieć dostęp do obniżki stawek opłaty sieciowej. Z tego rozwiązania będzie mogło skorzystać ok. 143 odbiorców przemysłowych, a łączna wartość oszczędności może wynieść ok. 440 mln zł rocznie - przewiduje ministerstwo.
Z kolei z tytułu utrzymania w latach 2027-2031 ulgi w opłacie jakościowej dla niektórych odbiorców przemysłowych przewidywane korzyści dla tych odbiorców są poziomie ok. 67 mln zł rocznie.
Strefy czasowe przy naliczaniu
Przy naliczaniu opłaty jakościowej zostaną wprowadzone strefy czasowe, co ma dostosować zużycie energii do jej dostępności w systemie. "Odbiorcy otrzymają jasny sygnał, w których godzinach korzystanie z energii będzie bardziej opłacalne. Stworzy to także zachętę do inwestowania w magazyny energii, elastyczne procesy produkcyjne oraz technologie, które pozwolą lepiej wykorzystać nadwyżki energii z OZE" - napisano w informacji.
Rozporządzenie ma także uprościć rachunki dla gospodarstw domowych, co ma ułatwić porównywanie taryf regulowanych z ofertami rynkowymi. Według resortu energii rachunki za energię elektryczną w ciągu roku staną się bardziej przewidywalne. "Jeśli u odbiorcy zostanie zainstalowany licznik zdalnego odczytu, sprzedawca będzie musiał poinformować go o możliwości rozliczania na podstawie rzeczywistego zużycia. Pozwoli to odbiorcy świadomie wybrać sposób rozliczenia - na podstawie rzeczywistych odczytów albo prognoz" - dodano.