Śledztwo rozpoczęło się po zawiadomieniu Generalnego Inspektora Informacji Finansowej z maja 2025 roku. Wykazano w nim, że od grudnia 2024 roku do lutego 2025 roku na rachunku 53-latki pojawiały się przelewy od różnych osób.
Z ustaleń śledczych wynika, że Wiesława K. udostępniała swoje rachunki bankowe innym osobom, które miały wyłudzać pieniądze od inwestorów. Pokrzywdzeni byli wprowadzani w błąd i przekonywani, że inwestują w kryptowaluty. W rzeczywistości pieniądze trafiały na konta kobiety, a następnie były szybko przekazywane dalej.
"Za każdą operację pobierała prowizję"
"Ustalono, że oszuści wykorzystywali oprogramowanie, umożliwiające zdalne sterowanie systemem operacyjnym pokrzywdzonych. Środki wpływające na konta Wiesławy K. były niezwłocznie transferowane dalej, przewalutowywane lub konwertowane na kryptowalutę, a następnie przesyłane na zewnętrzne portfele i giełdę zarejestrowaną na Seszelach. Za każdą taką operację oskarżona pobierała prowizję dla siebie" - informuje Liliana Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Legnicy.
30 zarzutów
Akt oskarżenia obejmuje łącznie 30 zarzutów, w tym pomoc w oszustwach oraz pranie pieniędzy. Wiesława K. nie przyznała się do zarzucanych jej czynów i odmówiła składania wyjaśnień. Nie była wcześniej karana.
"W celu zabezpieczenia roszczeń pokrzywdzonych, prokurator dokonał zabezpieczenia majątkowego poprzez ustanowienie hipoteki przymusowej na mieszkaniu należącym do oskarżonej" - dodaje Łukasiewicz.
Za zarzucane czyny grozi jej od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia. Sprawą zajmie się Sąd Okręgowy w Legnicy. Wątki dotyczące innych osób zamieszanych w proceder zostały wyłączone do odrębnego postępowania.