Jak podał włoski Instytut Geofizyki i Wulkanologii, epicentrum wstrząsu o magnitudzie 4,4 znajdowało się na Morzu Tyrreńskim na głębokości około trzech kilometrów, niedaleko wybrzeży Neapolu. Służba Geologiczna Stanów Zjednoczonych (USGS) oceniła siłę wstrząsu na 4,1, zaś Europejskie Śródziemnomorskie Centrum Sejsmologiczne (EMSC) - na 4,0.
Mieszkają na superwulkanie
Lokalne władze poinformowały o nieznacznych szkodach materialnych w neapolitańskich dzielnicach, w tym w historycznym centrum, jak również w okolicznych miastach i miejscowościach: Pozzuoli, Bacoli, Qualiano, Quarto i na wyspie Procida. Na krótko wstrzymane zostało kursowanie metra w Neapolu oraz pociągów na lokalnych liniach kolejowych. W niektórych miejscowościach zamknięto szkoły.
To był kolejny w ostatnich latach silny wstrząs w rejonie Pól Flegrejskich, kaldery superwulkanu o średnicy 13 kilometrów. Na tym terenie mieszka około 80 tysięcy osób, a silniejsze wstrząsy wywołują niepokój wśród mieszkańców. Od kilku lat opracowywane są plany masowej ewakuacji na wypadek nagłego wzrostu aktywności wulkanicznej.