Policjant oskarżony po akcji zatrzymania podejrzanego o oszustwa

policjant (zdjęcie ilustracyjne)
Było już na wnuczka i na policjanta. Są także oszustwa na lekarza i na księcia ze Stambułu
Źródło wideo: Dariusz Łapiński/Fakty TVN
Źródło zdj. gł.: tomeqs/Shutterstock
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
Prokuratura oskarżyła policjanta z komendy wojewódzkiej we Wrocławiu o przekroczenie uprawnień podczas zatrzymania mężczyzny podejrzanego o oszustwa metodą "na wnuczka". Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Kłodzku.

Do zdarzenia doszło 9 lipca 2025 roku w Kłodzku. Policjanci z kilku jednostek prowadzili działania mające na celu zatrzymanie mężczyzny podejrzewanego o oszustwa. Funkcjonariusze rozpoznali go na jednej z ulic miasta i przystąpili do interwencji.

"Gdy mężczyzna, wykonując polecenie funkcjonariusza, położył się na ziemię, w trakcie zakładania kajdanek został przez zatrzymującego uderzony ręką i kolanem, doznając złamania kości nosa i ranę oczodołu prawego. Po podbiegnięciu pozostałych policjantów zatrzymany został zabrany do radiowozu" - poinformował Mariusz Pindera, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Świdnicy.

"Zastosowane środki przymusu był niewspółmierne"

Przebieg interwencji zarejestrował monitoring miejski. W śledztwie wykorzystano również opinie biegłych z zakresu medycyny sądowej oraz procedur policyjnych.

"Z uzyskanych opinii wynika, iż obrażenia naruszały czynności narządów ciała na okres poniżej siedmiu dni, natomiast zastosowane środki przymusu były niewspółmierne w stosunku do zatrzymanego, który nie stawiał oporu i wykonywał polecenia" - dodaje prokurator.

Funkcjonariusz Komendy Wojewódzkiej Policji we Wrocławiu nie przyznał się do zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień. Akt oskarżenia został już skierowany do Sądu Rejonowego w Kłodzku, który rozstrzygnie sprawę.

Zwróciliśmy się z pytaniami o sprawę do dolnośląskiej policji, czekamy na odpowiedź.

Źródło: tvn24.pl
Czytaj także: