Kierowca wjechał wprost pod nadjeżdżający tramwaj

Zderzenie auta osobowego z tramwajem
Zderzenie auta osobowego z tramwajem
Źródło wideo: Kontakt24
Źródło zdj. gł.: Kontakt24
Dodaj do preferowanych źródeł w Google
We wtorek po południu na Tarchominie w Warszawie doszło do zderzenia auta osobowego marki Seat z tramwajem. Pierwszą informację o zdarzeniu otrzymaliśmy na Kontakt24.
Artykuł zawiera materiały przesłane na KONTAKT24

Do zdarzenia doszło na ulicy Światowida chwilę przed godziną 18.

Na nagraniu, które otrzymaliśmy, widać Seata jadącego prosto ulicą Światowida na Tarchominie. W pewnym momencie auto skręca w lewo. Kierujący lekko zwalnia, ale ignoruje znak "stop", nie zatrzymuje się przed torowiskiem i wjeżdża wprost pod nadjeżdżający tramwaj. Uderzone w bok auto wraca na jezdnię, szczęśliwie nikt nie jedzie z przeciwnego kierunku.

"Odbił się i przeleciał mi przed maską"

- Jechaliśmy z żoną. Obserwowałem ten samochód, jak zaczął skręcać. Wjechał prosto pod nadjeżdżający tramwaj. Odbił się i przeleciał mi przed maską. Byłem zmuszony gwałtowanie zahamować - opowiada w rozmowie z redakcją Kontaktu24 pan Stanisław, który przesłał nam nagranie z samochodowej kamery.

Jak dodał, kierowcy nic się nie stało. - Moja żona wybiegła z samochodu, żeby zapytać go, czy wszystko w porządku. Powiedział jej, że tak. Był na szczęście sam, nie miał pasażerów. Tłumaczył, że oślepiło go słońce i nie zauważył tramwaju - przekazał internauta. - Nie wiem, co było z pasażerami tramwaju, który przecież też hamował - uzupełnił.

Zdarzenie potwierdziła Komenda Stołeczna Policji, która poinformowała krótko, że doszło do kolizji tramwaju z Seatem.

Źródło: Kontakt24, tvnwarszawa.pl
Czytaj także: