Dzisiaj Sąd Okręgowy w Gdańsku rozpoznawał zażalenie notariusza na postanowienie sądu rejonowego zwalniające go z zachowania tajemnicy notarialnej.
- Nie uwzględnił tego zażalenia i utrzymał w mocy postanowienie sądu rejonowego. To postanowienie jest już prawomocne, niezaskarżalne. Oznacza to, że w postępowaniu przygotowawczym prowadzonym przez prokuraturę rejonową nie zachodzą obecnie przeszkody ku temu, aby przesłuchać tego świadka (notariusza - red.) - poinformował Łukasz Zioła, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Gdańsku.
Prokuratura Rejonowa Śródmieście w Gdańsku wniosła do sądu wniosek o zwolnienie notariusza z tajemnicy zawodowej, wskazując, że potencjalne informacje, które może on posiadać, mogą mieć istotne znaczenie dla prowadzonego śledztwa.
Od kampanii wyborczej do prokuratorskiego śledztwa
Śledztwo prowadzone jest w kierunku oszustwa. To prokurator prowadzący postępowanie zdecyduje, czy i w jaki sposób ewentualne przesłuchanie notariusza wpłynie na dalsze czynności w sprawie, w tym te dotyczące prezydenta Karola Nawrockiego.
Sprawa kawalerki pana Jerzego Ż. stała się głośna w trakcie ostatniej kampanii prezydenckiej, gdy portal Onet ujawnił, że Karol Nawrocki, wówczas kandydat na prezydenta, posiadał nie jedno, a dwa mieszkania. Drugie z nich miał otrzymać od pana Jerzego w zamian za opiekę nad mężczyzną.
Później okazało się, że pan Jerzy Ż. trafił do Domu Pomocy Społecznej. Następnie prezydent zdecydował o przekazaniu kawalerki organizacji - Chrześcijańskiemu Stowarzyszeniu Dobroczynnemu w Gdyni.