Nocna akcja ratowników i strażaków w Łebie. Kuter rybacki PAS-102 nabrał wody i częściowo zatonął.
- Informację o tonącym kutrze otrzymaliśmy w nocy, o 3:53 rozpoczęliśmy działania. Na miejscu służby zastały częściowo zatopiony kuter bez załogi. Nie było zagrożenia dla zdrowia i życia pracowników portowych - relacjonuje Sebastian Kluska, dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.
Akcja w porcie
Do akcji skierowano siedmiu ratowników Brzegowej Stacji Ratowniczej w Łebie. Na miejsce popłynęła łódź ratownicza R-10 i pojechały: Land Rover z zaporą przeciwolejową oraz samochód ratowniczy Star. W działaniach brali udział również strażacy z Ochotniczej Straży Pożarnej w Łebie oraz Państwowej Straży Pożarnej z Lęborka.
- Podjęto akcję wyciągnięcia z wody zatopionej części kutra. Udało się, ale w wyniku tego, że maszynownia znalazła się pod wodą, doszło do wycieku substancji oleju napędowego. W tej chwili trwa akcja usuwania zanieczyszczenia z kanału portowego. Działania w porcie w Łebie trwają - dodaje dyrektor SAR.
Ratownicy opanowali już sytuację. Na razie nie wiadomo, dlaczego kuter zaczął nabierać wody. Okoliczności zdarzenia będzie wyjaśniać Państwowa Komisja Badania Wypadków Morskich.