Twitter

Twitter

Znani Amerykanie korzystający z Twittera stali się w środę wieczorem ofiarami bezprecedensowego włamania. Hakerzy wysłali tysiące tweetów - z oficjalnych kont między innymi Joe Bidena, kandydata na prezydenta USA, Baracka Obamy, byłego prezydenta USA czy miliardera Billa Gatesa - zachęcających do wpłacania darowizn na wskazany portfel bitcoinowy. Skradziono w ten sposób ponad 100 tysięcy dolarów.

Twitter na razie nie będzie usuwał nieaktywnych kont - to efekt fali protestów użytkowników, którzy wskazywali, że w ten sposób znikną konta zmarłych bliskich. Firma ma opracować sposób ich "upamiętnienia" - informuje BBC.

Jak poinformowała w piątek agencja Reutera, Jack Dorsey, dyrektor wykonawczy Twitter Inc. 5 września złoży zeznania przed Federalną Komisją Handlu w sprawie firmowych algorytmów i monitorowania treści w medium społecznościowym, którym kieruje. Komisja zaznaczyła, że liczy na jego "szczere i przejrzyste" zeznania.

Nowojorski sąd uznał w środę, że prezydent Donald Trump nie może z powodu różnicy poglądów blokować użytkowników na Twitterze. Sędzia argumentowała, że uniemożliwienie im wyrażania własnych opinii narusza ich prawo do wolności wypowiedzi, zawarte w pierwszej poprawce do amerykańskiej konstytucji.

"Nie skupiaj się na mnie, skup się na destrukcyjnym, radykalnym islamskim terroryzmie, który panoszy się w Wielkiej Brytanii" - tak na Twitterze Donald Trump zwrócił się do Theresy May. W ten sposób prezydent USA odpowiedział rzecznikowi brytyjskiego rządu, który w imieniu Downing Street skrytykował Amerykanina za udostępnienie na Twitterze antymuzułmańskich nagrań zamieszczonych wcześniej przez brytyjską skrajną prawicę.

W Stanach Zjednoczonych trwają przygotowania do Halloween, a producenci strasznych rekwizytów prześcigają się w pomysłach. Od kiedy jednak sieć obiegły zdjęcia dementora ze świata Harry'ego Pottera na niebie, internauci nie mają złudzeń, kto zasłużył na miano najbardziej kreatywnego konstruktora.

Kaczka w dziecięcym wózku i czerwonych butach na pokładzie samolotu - zamieszczone na Twitterze zdjęcie zrobiło furorę w internecie. Jak się jednak okazało, zwierzę na pokładzie nie znalazło się dla żartu, a wspierało właścicielkę. W takiej roli występują nie tylko popularne psy, ale też bardziej egzotyczne zwierzęta. - Żółw na wysokości bardzo się rozochocił - w rozmowie z tvn24.pl opowiada Konstancja Tanjga-Nawrot z PLL LOT.